14.08.2018

Test/recenzja odkurzacza bezworkowego i automatycznego.


Są urządzenia, bez których ciężko byłoby mi funkcjonować w nowym domu. Odkurzacz automatyczny jest jednym z nich. Czy jest w stanie zastąpić zwykły odkurzacz? Jak sprawdza się w nowym domu? Czytajcie dalej!



O to urządzenie pytaliście najczęściej, w szczególności na instastories. I ja sobie te Wasze pytania odnotowałam w głowie, licząc na dzień, w którym na nie wszystkie odpowiem. Właśnie nadszedł, chociaż to nie dzień, a środek nocy, bo Helena nie pozwala mi od kilku dni w ciągu dnia robić nic poza bujaniem jej i opowiadaniem, jak to po pierwszym zębie będzie się nam łatwiej żyło:)

ODKURZACZ BEZWORKOWY


Zacznę na przekór od regularnego odkurzacza, który również posiadamy. A fakt tego posiadania odpowiada na pytanie, czy sam automat w domu wystarczy?

Nasz zwykły odkurzacz to Philips PowerPro Compact, Power Cyclone 5. Krócej się nie dało Philips?




Pierwszą, najważniejszą zaletą odkurzacza jest, jak nazwa wskazuje, że to urządzanie kompaktowe, niewielkich rozmiarów i relatywnie lekkie.
Kolejno, odkurzacz jest bezworkowy i jedyne, czego wymaga, to czyszczenie bardzo wygodnego pojemnika.



Taki pojemnik to wygoda i higiena. Wysypujemy z niego kurz oraz brud, opłukujemy i jest ponownie gotowe do użycia.

Odkurzacz jest cichy, w porównaniu do naszego poprzedniego odkurzacza. Do tego stopnia, że z początku pytałam Mariusza, czy nie jest popsuty:)

Posiada, aż trzy wymienne końcówki. Regularną, dedykowaną do dywanów oraz końcówkę turbo.



U nas, w praktyce, używamy końcówki do dywanów, bo świetnie je czyści, a dodatkowo jest delikatna i rewelacyjnie sprawdza się na drewnianej podłodze.

Na ramieniu odkurzacza jest też, na dodatkowym uchwycie, końcówka do czyszczenia zakamarków,



a na końcówce rury- genialne- specjalnie zaprojektowana szczotka. Świetnie sprawdzi się do czyszczenia parapetów itp.


Odkurzacz jest dla mnie idealny- cichy, lekki i zwrotny. Minus za krótki kabel. Urządzenie kosztuje około 550-600zł. Uważam, iż cena jest adekwatna do jakości.

ODKURZACZ AUTOMATYCZNY 


Wybraliśmy odkurzacz Philips Smart Pro Compact. Od kiedy go mam, zadaję sobie pytanie, jak żyłam bez niego? :)

Urządzenie jest ciche, wydajne- spokojnie jeździ ponad godzinę i, co najważniejsze, skuteczne. Zbiera kurz, piach, paprochy, włosy. Po naszym domu jeździ regularnie, minimum raz, do nawet trzech razy w ciągu dnia.



Plusy? Co dalej wymieniać? Urządzenie samo w sobie jest niewielkich rozmiarów i posiada jeszcze mniejszą stację dokującą. Jest ona na stałe podłączona do gniazda. Odkurzacz możemy do niej przystawić lub z pilota (!) kazać mu wrócić do domu. Odkurzacz wróci do stacji sam, kiedy wyczerpie się mu bateria.


Odkurzacz automatyczny jeździ dzięki czterem kółkom i piątemu- zwrotnemu. Brud zbierają dwie szczotki.

Urządzenie możemy uruchomić samodzielnie, przyciskiem ON na odkurzaczu, wówczas automatycznie zostaną wybrane programy odkurzania.

Jest ich cztery i manualnie możemy ustawiać je za pomocą pilota. Pilot nie ma wielkiego zasięgu, ale umożliwia nam sterowanie odkurzaczem oraz zapobiega niepotrzebnemu schylaniu :)




Higiena odkurzacza jest bardzo prosta. Przede wszystkim urządzenie informuje nas, iż czas opróżnić pojemnik. Jeśli jesteście ciekawi na ile w praktyce wystarcza to nieduże pudełeczko, to w naszym przypadku na jeden, pełen cykl jeżdżenia po domu (83m2) na styk. Wydaje mi się, że jeszcze jeden pokój i konieczna byłaby wymiana w trakcie.




 Philips dobrze projektuje swoje urządzenia. Pojemnik wyjmujemy po zdjęciu klapy zabezpieczającej. Z pojemnika zdejmujemy pokrywkę, filtr i wysypujemy śmieci. Filtr opłukujemy. Po jakimś czasie wygląda, jak nasz- szary, mimo płukania:)


Stacja dokująca-łądująca, to też sterownik. Mamy tutaj dwa przyciski, jednym możemy ustawić by urządzenie rozpoczęło pracę po pełnym naładowaniu, drugim, by jeździło w cyklach, co dwadzieścia cztery godziny.

Zarówno stacja, jak i samo urządzenie są małe. Można je z powodzeniem schować za meblem, pod komodą. Ja ustawiłam je na widoku, dla celów realizacji materiału foto/video.

Co zbiera i czego nie zbiera odkurzacz automatyczny?

Zbierze nieduże i lekkie paprochy, kurz, piasek, włosy.
Nie zbierze papierków, metalowych przedmiotów, dużych brudków.

To urządzenie z pewnością nie zastąpi regularnego odkurzacza. Nie oszukujmy się, nie ma oczu, mózgu i nie wjedzie w każdą szczelinę. 

Czy urządzenie ominie każdą przeszkodę? Nie. Zdarza mu się wjechać na stelaż bujaczka Heleny. Albo wkręcić we frędzle dywaniku przy wyjściu na taras. Wówczas urządzenie zatrzymuje się i sygnalizuje błąd.


Czy odkurzacz automatyczny jeździ po dywanie?


To najczęściej zadawane pytanie. Tak, jeździ. Zachęcam abyście zobaczyli testy- tutaj. 




Nie jeździ po grubych dywanach, typu shaggy lub z frędzlami właśnie. Takie dywany należy zwinąć przed cyklem sprzątania. 

Cena odkurzacza to około 1300-1500zł. Szukajcie promocji. 

Poza tym uważam, że odkurzacz automatyczny Philipsa to naprawdę niezawodny i praktyczny sprzęt. Bezworkowca też bym nie oddała i obydwa mogę Wam śmiało polecić.

Macie pytania? Piszcie!

« Nowszy post Starszy post »

Komentarze