01.04.2016

Ciekawe wnętrza w Gdańsku i Gdyni. Relacja z wyjazdu do Trójmiasta




Powiem Wam, że uwielbiam morze. Gdańsk kocham w sposób szczególny, gdyż w dzieciństwie zabierała mnie tam Babcia. Zimą. Pokochałam go więc, nie za wylegiwanie się na plaży, ale spacery i niesamowity klimat. Kojarzy mi się z relaksem i spokojem, więc gdy zabrakło mi dwóch ostatnich, namówiłam Mariusza na wyjazd.

Pokazałam już Wam kilka kadrów z samego wyjazdu. Szerokich. Szumiących wręcz :) Zobaczcie więcej tutaj >klik.




Dzisiaj chcę Wam pokazać trzy miejsca, a cztery w sumie polecić. Dlaczego? Bo różnie to bywa z noclegami i jedzeniem podczas wyjazdów, a nam udało się trafić w punkt.


BAZA NOCLEGOWA


My wybraliśmy hotelik, a właściwie to willę, nad samym morzem. Polecamy ją z uwagi na lokalizację i bardzo przyjemne wnętrze. Nazywa się Willa Marina i znajduje się w Gdańsku.

Tak prezentuje się część restauracyjna:

































To fantastyczne miejsce sprzyja relaksowi. Nawet jeśli musicie odpisać na kilka maili, to robocie to w naprawdę pięknym wnętrzu i świetnych okolicznościach.

Willa znajduje się przy samej promenadzie, więc pijąc kawę słyszycie szum fal. A nieopodal znajduje się przystanek tramwajowy, którym dojedzie na stare miasto.


Moim zdaniem to idealne miejsce do pracy połączonej z odpoczynkiem oraz samego odpoczynku.

A jeśli chcecie zobaczyć pokój, a także moją relację z Gdańska, to oglądajcie filmik:

JEDZENIE


Jak wiadomo bywa lepsze i gorsze. My mamy dla Was wyjątkowe miejsce, w którym nie tylko pysznie zjecie, ale również nacieszycie oczy!

To Zagroda Rybacka, prowadzona przez rodzinę knajpa, w której można siedzieć godzinami. Uwielbiamy to miejsce!

Polecamy Wam tutaj nie tylko fląderkę z frytkami, ale lemoniady, ciasta, czy herbaty. Jedzenie i napoje są naprawdę wyborne. To obowiązkowy punkt na mapie Gdańska!





























Pojecie, napijecie się, wszystko z widokiem na morze, ale, co dla mnie, wnętrzarki, istotne- w pięknym entourage'u !

Wszechobecne pastele, drewno, z dodatkami metalowymi. MNIAM!


Drugim miejscem, gdzie trzeba zjeść będąc w Gdańsku jest kultowy Bar Turystyczny. Będąc na starym mieście nie zapomnijcie tam wejść.


Z Gdańska udaliśmy się do Gdyni. I tam też udało nam się znaleźć miejsce gdzie jest ładnie i smacznie. Pierożek na Skwerze Kościuszki jest godzien postawienia tam nogi.















































































Zakochałam się w tym multikolorowym wnętrzu.

Zobaczcie wirtualny spacer po Pierożku, w odcinku znad morza o wyjeździe do Gdyni:



Podobają się Wam te knajpki? Mi bardzo!
Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie i przede wszystkim, co Wy polecacie?
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze