23.11.2018

Jak wybrać sofę do salonu? Metamorfoza sofy


Wraz z postem o naszej drewnianej podłodze i salonie, pojawiło się mnóstwo zapytań o sofę. Skąd jest, co to za tkanina, i czy wiemy, że jest z IKEA? 
I właściwie od tej ostatniej informacji powinnam zacząć. Otóż, przez krótką chwilę sądziłam, że kupiliśmy retro sofę, a tak naprawdę udało nam się zdobyć po prostu używany Strandmon. 

GDZIE SZUKAĆ IDEALNEJ SOFY?


Nawet się nie oszukiwałam, że znajdę idealną sofę, w idealnym kolorze i idealnie dostępną (szybciej niż w ciągu ośmiu tygodni). Dlatego od samego początku zakładałam, że będę szukała sofy w kształcie i z cechami, na których nam zależy, a później poddamy ją metamorfozie.

W katalogach mebli coraz częściej mamy dostępne sofy w obłędnych kolorach, ale : albo są dostępne na zamówienie np. w ciągu 8-12 tygodni, albo są przesadnie drogie. Ten drugi problem wynika wprost z niskiego popytu na kolorowe meble w Polsce. Dalej, najlepiej sprzedają się szare sofy. I taka też oryginalnie jest sofa Strandmon. 

Gdzie szukać, ładnej retro sofy? Na portalach typu OLX i na grupach sprzedażowych na facebooku. Na facebooku, na takich grupach reklamują się (wrzucają posty) sprzedawcy, którzy handlują większą ilością mebli. Jeśli stylistyka, ceny, nam odpowiadają, warto ich zaobserwować i czekać na swoją, wymarzoną sofę lub dwie- o tym za chwilę.

JAKIE CECHY MA IDEALNA SOFA DO SALONU?


To będzie mocno subiektywny, ale wynikający z doświadczenia akapit. Mieliśmy różne sofy. Kanapy. I zacznę właśnie od tego, że według mnie, sofa w salonie nie powinna być kanapą, czyli mieć funkcji spania.

Wiele razy nacinałam się i nabierałam na utarty schemat- SOFA SIĘ MUSI ROZKŁADAĆ. Dlaczego? Bo będziecie mieli gości i gdzie ich przenocujecie?

Jak wiecie, rozkładane kanapy nie są najbardziej eleganckimi meblami. Ciężko zaprojektować mebel, który będzie lekki, najlepiej stał na drewnianych nóżkach i jeszcze się rozkładał!

Wiem, bo swego czasu przekopałam cały internet! I nie znalazłam nic, co by mi się podobało. To pierwszy mankament rozkładanych mebli.

Drugą kwestia jest funkcja tego mebla. Zdania będę podzielone, ale ja od czasów studenckich, nie nocowałam gości w swoim mieszkaniu. Po prostu, wszyscy dorośliśmy, każdy ma swoje cztery kąty, i bez względu na porę dnia i nocy, woli wrócić do swojego łóżka.

Kolejna rzecz to kwestia komfortu. I nie mam na myśli komfortu spania na rozkładanej kanapie, ale komfortu domowników. Jeśli wstawiamy rozkładaną kanapę do salonu, jeszcze takiego otwartego na kuchnię, to tracimy możliwość swobodnego korzystania z tej przestrzeni. My, jako domownicy, czujemy się źle, i goście również.

Oczywiście najbardziej komfortową sytuacją jest mieć taki rozkładany mebel w dodatkowym pokoju- np. gabinecie lub po prostu pokoju gościnnym.

Warto jednak, zanim kupimy rozkładaną kanapę, zadać sobie pytanie, czy nam się podoba, i jak często faktycznie nocujemy gości?

Co w takim razie "musi" sofa? Według mnie, musi być wygodna, do siedzenia. I od razu skreślam wszystkie sofy, których oparcie kończy się na wysokości naszych łopatek. Mój kręgosłup mówi nie. Ostatnia sofą, która mieliśmy była z wysokim oparciem. Kto raz spróbuje, niechętnie zmieni takie rozwiązanie na kanapę ucinającą się w połowie naszej lini pleców.

Szukając idealnej sofy wpisałam więc na listę wysokie oparcie. Oczywiście, dla Mariusza, nie sposób znaleźć sofy, która to kryterium spełni, ale sięga mu wysoko, dużo wyżej niż standardowe.

Bardzo zależało mi na tym aby mebel stał na drewnianych nóżkach. Lubię takie meble. Uważam, że wyglądają lekko. Poza tym łatwiej pod nimi posprzątać, wjedzie pod nie automatyczny odkurzacz.

Szukałam też mebla, który będzie miał podłokietniki oraz podnóżek. I tak trafiłam na ten oto model:

UŻYWANA SOFA DO PRZERÓBKI







Za zdjęcia dziękuję Pani Monice, z Vintage Style. Sofa, jak widać, wymagała odświeżenia lub kompletnej metamorfozy. My zdecydowaliśmy się na to drugie, bo marzył nam się ciemny mebel. 

I w tym miejscu właśnie chcę podkreślić, abyście nie czuli się zmuszeni do kupna tego, co jest w katalogu. Jako fani retro mebli chcieliśmy podpowiedzieć Wam, że można kupić używaną sofę i oddać ją do tapicera. I uzyskać dokładnie taki mebel, o jakim marzyliście!

WYBÓR TKANINY DO TAPICEROWANIA SOFY

Mamy swoje ulubione miejsce w sieci, jeśli chodzi o materiały tapicerskie i jest to sklep Tkaniny Karoliny.  Wybierając tkaninę zwróćcie uwagę na przeznaczenie mebla. Sofa to często używany element wnętrza, tkanina powinna być tapicerska, łatwo zmywalna.

My wybraliśmy welur tapicerski, zielony, który aktualnie widzę, czeka na uzupełnienie na stanach magazynowych :)

Do obicia sofy i podnóżka potrzebne było dziewięć metrów bieżących tkaniny.



Jeśli ktoś chce spytać, dlaczego nie obijaliśmy jej samodzielnie, to spieszę donieść, że z dwóch powodów- nie mieliśmy na to czasu, ale przede wszystkim zdolności tapicerskich:)

Koszty metamorfozy to: 
  • zakup mebla 1100zł
  • koszty tkaniny 380zł
  • koszty tapicerskie ok.500zł 

Wydaje mi się, że to bardzo niedużo za taki mebel, w takim wydaniu.

ZIELONA SOFA PO METAMORFOZIE











Tak mebel prezentuje się w naszym salonie. Z nowym dywanem i stolikiem kawowym, o który pytaliście. Bez prasowania, układania weluru, na codzień. Jak Wam się podoba metamorfoza tego mebla? Jakie sofy stoją w Waszych salonach? A może zastanawialiście się nad zmianą? Piszcie!
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze