28.10.2018

Gdzie wybrać się na rocznicę? Dworek, stawy i SPA


Mariusz nie raz zaskakiwał mnie SPA, ale raczej w Łodzi. Tym razem, z okazji naszej rocznicy postanowił zabrać nas na tydzień na.. Podlasie. Do wyjątkowego miejsca, do Dworu Droblin. I o SPA również pamiętał. Lubicie takie klimaty? Czytajcie dalej, bo będę miała dla Was niespodziankę!



GDZIE WYBRAĆ SIĘ NA ROCZNICĘ?


Ktoś napisze zaraz, że to oklepane, albo, że woli jeździć na snowboardzie. A więc ten wpis jest dla tych, którzy:
  • kochają jeździć po Polsce
  • uwielbiają ciszę i spokój
  • cenią sobie retro wnętrza z duszą
  • uwielbiają przyjemności dla ciała (SPA)
  • pragną spacerów, świeżego powietrza i iście romantycznego klimatu
  • opcjonalnie: uwielbiają wodę, konie, pyszne jedzenie
Mogę tylko napisać, że mąż zna mnie doskonale. Trafił tak bardzo w punkt, że postanowiłam nie tylko zdać Wam fotorelację z tego urokliwego miejsca, ale postarałam się o rabat, który możecie wykorzystać i odwiedzić Dwór Droblin ze zniżką od nas :)


DWÓR DROBLIN


Uwielbiam miejsca z duszą. Bez wątpienia Dwór Droblin ją posiada. Sama okolica przenosi moją głową w czasie i w ciszę. Wyobrażam sobie powolne życie mieszkańców, przechadzających się po parku, jeżdżących konno. Nie muszę pisać, że pierwsze, co poczujecie, to romantyczny nastrój?


Ostatni raz, równie bajkowo czułam się chyba w przedszkolu, kiedy wierzyłam w księżniczki i wróżki. Przestrzeń wokół dworu to magicznie wyciszające miejsce. Strzałem w dziesiątkę był przyjazd tutaj w październiku, poza szczytem sezonu, w środku tygodnia, kiedy gości jest najmniej.


 Poza parkiem, stadniną, przed dworem znajdują się stawy- możecie zjeść świeżo złowionego pstrąga (!), które okala spacerowa ścieżka.



Idealne miejsce do spaceru, ale nie tylko. Przy stawie znajdują się liczne ławeczki, pomosty z leżakami. Można usiąść z książką, herbatą i pokontemplować otoczenie. A jest co! Panuje tutaj wyjątkowa atmosfera!






Budynek, który widzicie na wodzie to strefa relaksu. Panuje tutaj mniej dworki klimat, ale jakże wyciszający. Nie musiałam długo namawiać Mariusza na zabiegi SPA. Bardzo polubił tą formę relaksu, bo, jak sam przyznaje, nie doceniał wartości takich zabiegów.

SPA DROBLIN


Jeśli o mnie chodzi, też musiałam dojrzeć do tej formy wypoczynku. Kiedyś kręciło mnie bieganie, w szczycie sezonu, w samo południe, po zabytkach. Wieczorami balowałam do białego rana i było wspaniale. W tamtych latach, w tamtym zdrowiu i czasie.

Dzisiaj, już nieco dojrzalsza, czuję, iż potrzebuję zupełnie innej formy wypoczynku. Relaks kojarzy mi się z ciszą, przyjemnym zapachem, blaskiem świec i dotykiem.

SPA odkryłam jakiś czas temu, i przy naszej cudownej, aczkolwiek nadal wymagającej Helence, to najlepsza forma wypoczynku. Kiedy jedno z nas korzystało z dobrodziejstw strefy relaksu, drugie mogło udać się na spacer.







Od razu podpowiem Wam, że warto zainwestować w serię zabiegów. I nie mam w ogóle na myśli, ich odchudzającego działania. Ale mowa o samym relaksie. Po naszym super doświadczeniu na Mazurach, zrozumiałam, że zabiegi SPA, na przykład dwa, trzy dni pod rząd to prawdziwe oczyszczenie ciała i umysłu. Ze stresu, z toksyn. To nowa energia!

Mariusz był zachwycony kąpielą w piwie i masażami. Jak sam przyznał, totalnie się zresetował i zrestartował. Ja jestem odprężona dzięki masażom, zabiegom na twarz, stopy oraz dzięki wyjątkowemu zabiegowi z okładów z miodem! 

TU JEST JAKBY LUKSUSOWO


Powiedział klasyk i w Dworze Droblin elementy luksusu są wyczuwalne. Ale! W bardzo ciepłej, wręcz domowej miejscami atmosferze. Cudownie pracowało mi się tutaj wieczorami, na wygodnych fotelach, w świetle latarni nad stawem i przy klimatycznej lampie.

Jedzenie, podane wykwitnie, smakowało, jak u Babci!

Widok z każdego okna jest piękny i po prostu, chce się tu być!






Jeśli się Wam spodobało i marzy się Wam taki wypoczynek, to mam dla Was niespodziankę! Skorzystajcie, bo po prostu nie sposób nie zakochać się w tym miejscu !


« Nowszy post Starszy post »

Komentarze