08.05.2018

Niezbędniki w pracy blogera/vlogera. Darmowe lub niedrogie programy



Coraz częściej dostaję od Was pytania dotyczące pracy, jako influencer. Tak, to praca, jak każda inna. Zarabia się pieniądze, inwestuje, korzysta z różnych narzędzi, rozwija i osiąga satysfakcję. Chcielibyście poznać niezbędniki w mojej pracy? Czytajcie dalej!

Doskonale zdaję sobie sprawę, iż znakomita część z Was, Czytelników, tworzy swoje miejsca w sieci. Są też Ci z Was, których zainspirowałam i zaczęli je tworzyć. I to jest super! Pytacie w prywatnych wiadomościach o aparat, obiektyw, o grafiki i szereg innych aspektów związanych z prowadzeniem bloga.

Poruszę dzisiaj te, najważniejsze dla mnie. Być może znacie część tych narzędzi, a być może ułatwią Wam Waszą przygodę z działaniami w internecie?

Darmowe programy do pracy w internecie


Blogger, darmowa platforma do blogowania



Platforma, to pierwsze, co mi się nasuwa, i o co pytacie. Blog refreszing, jako jeden z niewielu blogów wnętrzarskich stoi nadal na bloggerze. Drugą, arcy popularną platformą jest wordpress. Jakie są różnice, poczytacie w wielu artykułach w internecie, ja odniosę się do kwestii darmowości, chociaż to nie jest powód, dla którego tutaj jesteśmy.

Blogger jest platformą darmową. Zakładając stronę na bloggerze,zyskacie adres waszblog.blogspot.com. Oczywiście, nie wygląda to super profesjonalnie, ale podpowiem Wam, iż nasz blog stał na podobnym adresie ponad dwa i pół roku i nie przeszkodziło to nam w rozwoju i komercjalizacji działań. 

Możecie też wydać ok. 50zł rocznie, kupując własną domenę waszblog.pl i ustawić w blogerze, korzystanie ze swojej domeny. Wówczas Wasza strona będzie wyglądała bardziej profesjonalnie. Nie kupujcie domen na popularnych rejestratorach, bo przepłacicie znacznie. Skorzystacie z promocji 1zł za pierwszy rok,by w drugim zapłacić 150zł. Skąd wiem? Sama tak zrobiłam. Polecam Wam serwis OVH, gdzie płacicie średnio 50zł/rocznie za własną domenę.

Dlaczego dalej jesteśmy na bloggerze? Bo udało nam się znaleźć fachowca, który stworzył nam piękny, mobilny szablon i nie wstydzimy się "wisieć" na serwerach bloggera. Blogger to własność google, który pomaga w widoczności naszej strony (pozycjonowanie). Dlatego zostajemy tutaj. 


Disqus, system komentarzy


Póki, co nadal darmowy program do komentowania w sieci. Zarówno dla Was, jako prowadzących blogi, jak i dla Waszych Czytelników. Przez długi czas mieliśmy uruchomione komentarze bloggera, ale nie polecam tego rozwiązania. Dlaczego? Dzięki aplikacji DISQUS, mam powiadomienia o nowych komentarzach. Jeśli ktoś skomentuje wpis sprzed dwóch lat lub odpowie na mój komentarz, nie muszę niczego szukać, dostaję link, klikam REPLY i jestem z Wami w stałym kontakcie.

Niektórzy mówią, że minusem jest konieczność rejestracji w systemie, ale czy to coś złego? Uważam, że poziom anonimowości w sieci, został już dawno przekroczony. Dzięki systemowi Disqus, kiedy widzimy bardzo złośliwy lub chamski komentarz, możemy zobaczyć konto komentującego i szybko sprawdzić,czy to np. nie naczelny hejter minionego tygodnia. Bardzo łatwo też możemy zarządzać komentarzami. Te wulgarne lub niezgodne z naszymi zasadami możemy usunąć, a ich autorów zablokować. Z początku pracy w sieci te funkcje mogą się Wam wydać nieprzydatne, ale poczekajcie na swojego "Jasia, który wie wszystko najlepiej" i zrozumiecie zaletę tego rozwiązania.

KABOOMPICS darmowe banki zdjęć


Na początku drogi, przed zainwestowaniem w sprzęt fotograficzny, możecie borykać z dostępem do zdjęć. Takich, które moglibyście wykorzystać w sposób legalny, do urozmaicenia Waszego wpisu lub stworzenia ciekawych grafik. Jednym z takich miejsce jest Kaboompics. To właśnie z tej strony pochodzą zdjęcia sprzętu użyte w tym wpisie.

Pamiętajcie, że pobieranie zdjęć z wyszukiwarki google jest NIELEGALNE, chyba, że licencja danego zdjęcia stanowi inaczej. 

Ściąganie zdjęć z innych stron, blogów, fanpejdży, czy instagrama, również jest nielegalne. 

Szukajcie banków zdjęć. Darmowych lub odpłatnych i dbajcie o to, aby Wasza praca w internecie była od początku do końca legalna.

Ja nie wiedziałam, o tej wszech prawdzie na początku swojej drogi. Musiałam później spędzić kilkanaście tygodni redagując wpisy.


Photoscape, czyli darmowy program do obrabiania zdjęć


Może Was zaskoczę. Dość długo korzystałam z PHOTOSHOPA, ale praca była zbyt mozolna względem uzyskiwanego efektu i zrezygnowałam. Wiele moich koleżanek po fachu poleca mi LIGHTROOM, i do niego dojdziemy później. Na tym etapie jednak, skupiłam się na wykonywaniu dobrych zdjęć (o tym niżej), od razu, i nieznacznej modyfikacji zdjęć poprzez Photoscape. Program ten umożliwia mi przede wszystkim:
- zmianę wielkości zdjęć na pożądaną do pracy na blogu, Youtube, i kanałach social media, czyli 1280x720
- pracę nad ekspozycją zdjęcia, jego doświetlaniem,wyostrzaniem, pogłębianiem ostrości
- zapisywaniem zdjęcia w pożądanym w internecie formacie .png (zamiast .jpg)
- wykonywanie GIF-ów oraz prostych zestawień (połączeń zdjęć w kolaże)


Canva, program do tworzenia grafik i tekstów na zdjęciach


Canva to świetny program, za info, o nim podziękujecie mi później ;) Umożliwia tworzenie bardzo różnych prac. Od dodania tekstu na zdjęcie, przez plakat, grafikę-tło na facebooka, baner na bloga, itd. Do czasu poznania CANVY nie pytajcie,w jaki sposób dodawałam np. napis do zdjęcia "METAMORFOZA SALONU". Możecie to teoretycznie zrobić w Photoscape, ale włączcie sobie canvę i do zobaczenia za kilka godzin, bo zapewne tam utoniecie! Canva to też świetny program do tworzenia prezentacji, a także briefów współpracy! Są tam gotowe szablony, które możecie dowolnie modyfikować. Bardzo polecam Wam to narzędzie. W podstawowej wersji jest darmowa. Jeśli chcielibyście korzystać z dodatkowych funkcji, czy banku zdjęć Canvy wchodzicie w opłaty podstawowe.

Program do optymalizacji zdjęć


Poza zmianą wielkości zdjęcia w Photoscape, warto też zmniejszyć jego wagę. Nie umiem Wam tego wytłumaczyć, bo lichy ze mnie informatyk, a większość tych programów poznałam dzięki uprzejmości Arka z forum BLOGOWICZ. W skrócie chodzi o to, aby dobrej jakości zdjęcie, nie tracąc tejże jakości, "ważyło" trochę mniej. Dzięki czemu strona się szybciej ładuje. Ja w tym celu wykorzystuję program TINY PNG. Darmową część tego programu znajdziecie tutaj.

Obróbka zdjęć w telefonie


Jeśli działacie też na instagramie, możecie, co ja też oczywiście robię, przesyłać zdjęcia na maila i z telefonu ładować je na instagramie.  Możecie też skorzystać z fajnej appki SNAPSEED, która pozwoli Wam zdziałać cuda. 


Niedrogie programy do pracy w internecie


Grafiki i optymalizacja zdjęć


Jeśli chodzi o programy odpłatne to np. CANVA, za niespełna 10 $ miesięcznie (około 36zł/miesięcznie), daje Wam dostęp do ponad 300.000 darmowych zdjęć, nieograniczoną liczbę folderów do zapisywania Waszych projektów, i wiele innych funkcji. Zacznijcie od wersji darmowej i sprawdźcie, czy potrzebujecie więcej możliwości.

W przypadku optymalizacji zdjęć, możecie również rozszerzyć opcję programu TINY PNG za 25$ rocznie. Zyskacie rwónież możliwość dodawania jednocześnie nieograniczonej liczby zdjęć, o większym rozmiarze niż 5MB.

Program do obróbki video


Z początku korzystałam z darmowego WINDOWS MOVIE MAKER. Ponieważ nie pracuję jeszcze na Macu, a IMOVIE przyznam, bo próbowałam, wcale nie jest dla mnie ultra intuicyjny, szukałam kolejnego rozwiązania.

Nie pytajcie ile przeczytałam artykułów, do ilu vlogerów pisałam, by znaleźć program do obróbki video poniżej 3000zł!

Dzisiaj oddaję Wam wiedzę z tych długich i mozolnych poszukiwań za darmo- idźcie i twórzcie z MOVAVI. Licencja kosztuje ok.300zł, a program spełnia większość moich oczekiwań. Możecie pracować w nim zarówno nad obrazem, jak i nad dźwiękiem lub nad nimi osobno. Możecie ciąć, dodawać efekty, napisy, opcji jest naprawdę wiele. Serdecznie polecam Wam pracę z tym programem. Pozwolił mi rozwinąć moje produkcje, czego i Wam życzę.

Lightroom zamiast Photoscape


Omówiony wcześniej, darmowy, Photoscape, spełni Wasze oczekiwania na początku. Później, będziecie chcieli szukać bardziej profesjonalnego rozwiązania i takowym jest Lightroom z pakietu Adobe. Płacę 9,99 EURO miesięcznie i korzystam z bardzo wygodnego programu. Można w nim jednocześnie "obrabiać"  kilkanaście/kilkadziesiąt zdjęć. Wywoływać zdjęcia RAW (tzw. surówki). Doceniam dzisiaj jego intuicyjność. Nie przesiadłabym się na nic innego w tym momencie.


Sprzęt do pracy w internecie


Laptop


Nie da się nie wymienić laptopa, chociaż hardkorowcy mogą pisać bloga na telefonie. Wiem, że sporo blogerów korzysta z Mc Booka, ja jeszcze nie. Mam wydajnego ASUSA i świetnie się sprawuje. Jeśli chodzi o moje złe doświadczenia, to na pewnym etapie zaawansowania pracy, nad zdjęciami w dużej rozdzielczości, czy filmikami, zwykły LENOVO do 2.000zł przestał po prostu być wydajny. Obecny laptop jest (był, bo teraz jego wartość jest wielokrotnie niższa), dwukrotnie droższy od wspomnianego wyżej, ale-odpukać- działa nadal bez zarzutu.


Aparat fotograficzny do blogowania i Youtubowania


Samiusieńkie początki były oczywiście z telefonem. Dzisiaj, telefony mają takie możliwości, że nikt nie powstydzi się pracy z nowym HUWAWEI, SAMSUNGIEM, czy  IPHONEM. Jednak dla mnie telefon, a aparat fotograficzny muszą być rozdzielone. W ciągu dnia pracuję na telefonie NON STOP i nie wyobrażam sobie do tego kręcić nim filmy i robić zdjęcia na bloga.

Dobre dwa lata temu kupiłam sobie Canona 700EOS D. Szukałam aparatu, którym będę mogła robić zdjęcia i kręcić filmy. I ten właśnie został mi polecony. Świetnie się sprawuje, chociaż korci mnie nowa maszyna. Na dzień zakupu, wersja KIT (czyli BODY i standardowy obiektyw), kosztowała mnie niespełna 3000zł. Z czasem dokupiłam sobie obiektywy: 50mm (tzw stałkę), za około 500zł oraz szeroki kąt (10-18mm) za ok. 1000zł. Pierwszy, świetnie sprawdza się dla węższych kadrów i jest też bardzo jasnym obiektywem. Drugi wykorzystuję robiąc zdjęcia we wnętrzach i do nagrywania filmów z potrzebą szerszego kadru. 

Oczywiście potrzebny jest też cały osprzęt. Karty pamięci (ok. 200zł), dodatkowe baterie (ok. 200zł), szkła zabezpieczające (ok. 100-150zł), filtry (od 50zł w górę), szkła hartowane na ekrany dotykowe (ok.50-100zł), o torbach na aparaty i obiektywy nie wspominając (ok 200-250zł).

Całkiem niedawno zainwestowałam też w obiektyw SIGMA 17-50 (ok. 1400zł), a także w gimbala (rodzaj urządzenia do nagrywania płynnych, pięknych ujęć), Zhiyun Gimbal Crane-M (ok. 1500zł).

Z czasem bieganie z lustrzanką i wieloma obiektywami, w szczególności na eventy i w teren, stało się dość uciążłiwe. Zainwestowałam więc w Canona G7 X (nazywany aparatem Youtuberów). Wspaniale sprawdza się podczas wyjazdów, do vlogowania, kręcenia ujęć na budowie itp. Kosztował ok. 2800zł. Recenzję znajdziecie tutaj:




Mikrofony


Z początku gadałam po prostu do Canona 700 EOS D, ale dźwięk był okrutny! Szybko zainwestowałam w mikrofon RODE Video mic GO (za ok 350zł). Drastycznie poprawił jakość dźwięku. Minusem tego mikrofonu jest fakt, iż to mikrofon kierunkowy. Musimy być blisko niego, by dźwięk był zadowalającej jakości. Odsunięcie mikrofonu na dalej niż jeden metr właściwe gubi pożądaną jakość.

Kolejnym rozwiązaniem jest korzystanie z dyktafonu w telefonie. W szczególności Iphone może się poszczycić dobrą jakością (więcej o nim poniżej).

Ja spróbowałam później mikrofonów krawatowych. Kupiłam jednego "chinola", za ok 15zł i od razu sobie darujcie taki zakup. Nie warto. Drugą krawatówką (estradową), za 60zł, byłam już bardziej ukontentowana. 

Trzeci mikrofon krawatowy poleciła mi Kasia (nieoceniona z Twoje DIY). To ZALMAN, mikrofon z klipsem. I ten jest podobnej jakości, jak krawatowy estradowy, przy czym nie szumi tak bardzo podczas poruszania się i ma bardzo długi kabel. To ważne,bo podłączam go do Canona EOS 700D, z obiektywem szerokokątnym, więc dość mocno odsuwam go od siebie.

Lampy,czyli oświetlenie


Wpierw kupiłam lampy w postaci parasolek. Nic wtedy nie wiedziałam na temat oświetlenia i dzisiaj kupiłabym dwa softboxy (na mojej liście prezentowej). Wówczas wybrałam zestaw dwóch srebrnych parasole z jedną żarówką i nagrywam nim do dziś. Doświetlam pomieszczenia, buzię, korzystałam też z nich do zdjęć. Taki zestaw (ze statywami oraz tłem na statywach), to koszt 300zł, więc bardzo niski. Softboxy to już koszt ok 300zł/sztuka, bez żarówek (cztero żarówkowe), które kosztują, w zależności od mocy od 30zł w zwyż. 

Posiadam też lampę do aparatu (błyskową, montowaną od góry), za którą zapłaciłam ok. 400zł. Wspaniale sprawdza się do zdjęć w ciemnych pomieszczeniach. Głównie korzystam z niej w pracy w nieruchomościach oraz wnętrzach, w szerszym kadrze.

Statywy


Tutaj popełniałam błąd nowicjusza, kupując statywy po 50-70zł, i dziwiłam się, jak szybko się psują. Dopiero rok temu zainwestowałam w statyw KODAKA za ok. 350zł. Jest sprawny do dziś, chociaż przeszedł już małą awarię.

Posiadam poza tym trójnóg podręczny, który świetnie sprawdza się dla Canona G7X. Kosztował ok. 100zł i też odradzam Wam kupowanie tańszego, bo po miesiącu użytkowania będzie do wyrzucenia.

Dodatkowo, całkiem niedawno, nabyłam statyw z głowicą olejową (ok.300zł), które świetnie się sprawdza do kręcenia kreatywnych ujęć lustrzanką oraz klasyka, trójnog Manfrotto za ok.130zł. Dźwiga ciężką lustrzankę, z ciężkim obiektywem SIGMA.


Telefon dla blogera


Bardzo długo miałam SONY Xperię (do 2016 roku, jej aktualne modele). Dopóty sprawdzałam maila dwa razy dziennie, wrzucałam jedną fotkę na instagram, rzucałam okiem na feed facebooka, zwykły telefon był wystarczający. Kiedy zaczęła się przycinać sięgnęłam po nowego HUWAWEI (nie pamiętam modelu), ale pamiętam, że kosztował ok. 1800zł i w trzeciej godzinie mojej pracy (instagram, facebook, fanpage, menadżer stron, emaile, zdjęcia, youtube) dostałam komunikat "bateria przegrzana, pamięć podręczna zapełniona". Wtedy znajomy namówił mnie na kupno Iphone'a. Przyznaję, pierwszego kupiłam z rynku wtórnego, na pułapie wymienionych wyżej 1800zł i pokochałam go od pierwszego dnia! Nie zacina się, nie zawiesza. Jakość zdjęć i obrazu na instastories jest nieporównywalna. Jeśli pracujecie dużo na telefonie, zamiast nowego Samsunga lub innego producenta na rynku, sięgnijcie po używkę z jabłuszkiem. Dodatkowo nie tracą tak na wartości i po upływie kilku miesięcy, bez dużej straty możecie go sprzedać. Wielkim atutem jest obsługa Klienta. Kiedy używka IPHONE (na gwarancji), zaczęła mi się szybko rozładowywać, wiecie, co zrobili? Dali mi nowy telefon.

Dzisiaj korzystam z 7-mki, którą niebawem wymienię na model wyżej. Jestem bardzo zadowolona. Iphone'a wykorzystacie do kręcenia video, kiedy skończy się karta w aparacie lub najzwyczajniej w świecie zapomnicie go zabrać. Wykonacie nim też piękne zdjęcia, nie odbiegające jakością od aparatu. Polecam Wam to rozwiązanie.


Dysk zewnętrzny


Rok temu kupiłam dysk Samsunga, 3 TB (terabajty) za ok. 400zł. Ceny tych urządzeń spadają, co kilka miesięcy. Do czego jest mi potrzebny? Na komputerze, by nie wykorzystywać na co dzień jego pamięci, nie mam nic poza instalkami programów. A na dysku zewnętrznym Samsunga mam wszystko. Setki folderów, dziesiątki tysięcy zdjęć, tysiące filmików i ujęć, wszystkie opublikowane wpisy, te zaplanowane i robocze. Cały refreszing siedzi na tym dysku zewnętrznym. Bardzo polecam Wam takie urządzenie. Sama zamierzam kupić kolejny.


Podsumowanie


Z pewnością każda osoba pracująca w internecie będzie miała dla Was złotą receptę. Ja absolutnie nie namawiam Was, do żadnego z wyżej wymienionych rozwiązań, chociaż część z nich uznacie z pewnością za rewelacyjne. Sprzęt jest sprawą bardzo dyskusyjną. Ja po czasie wiem, że z biegiem lat, należy go po prostu wymieniać na nowszy model, sprzedając stary, jeszcze kiedy "trzyma cenę".

Uważam, że moje aparaty, w ogóle elektronika, to średnia półka. Całość sprzętu licząc na dzień zakupu wyniosła mnie ponad 15.000zł. Sporo prawda? Dlatego inwestowałam systematycznie. Wszystkie większe zakupy zaczęły się, kiedy blog stał się miejscem pracy i mogłam sobie na nie pozwolić.

Uważam, iż absolutnym minimalnym zestawem jest laptop (chociażby ten tani Lenovo za 2000zł), lustrzanka lub dobry kompakt (ok. 1500-2500zł), oświetlenie (ok. 200zł) i mikrofon (ok.30zł). To dla tych z Was, którzy chcą nagrywać i fotografować. Jeśli Youtube i video Was nie interesują, odejmijcie koszt mikrofonu. Mamy więc sumę ok 3500-4000zł. I to też, na start, dla pasjonaty, nie jest mało.

Jeśli jednak, zakładając bloga, czy też kanał na Youtube myślicie o komercjalizacji tych miejsce, warto ponieść taką inwestycję. Nie twierdzę, że od razu. Zacznijcie od dobrego telefonu. Są treści, charaktery i tematy, które bronią się same. Nie mniej, obserwując najbardziej wyraziste osobowości, jak chociażby Oleńkę Radomską, czy Globstory, widzę czarno na białym, i na swoim przykładzie- inwestowanie w sprzęt ma sens. Za dobrą jakością Waszej pracy przyjdą firmy, jeśli były wcześniej, przyjdą te z większymi budżetami. 

Mam nadzieję, że rozwiałam część Waszych wątpliwości i odpowiedziałam na najważniejsze pytania. Jeśli coś Was szczególnie interesuje, pytajcie w komentarzach.
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze