23.03.2018

Wizualizacja kuchni. Granatowe fronty kuchenne i marmurowy blat




Względem kuchni miałam pewne, określone marzenia. Raczej estetyczne, bo z naszej dwójki, to Mariusz potrafi gotować. Wymarzyłam sobie kuchnię w niebieskim kolorze, z marmurowymi blatami i złotymi dodatkami. Oszalałam?

Modna kuchnia


To nie dla Nas. Wiecie zapewne, że prawie połowa Polaków nadal wybiera białe kuchnie? To mnie kompletnie nie zaskakuje, ale też zupełnie nie pasuje to naszego stylu i upodobań. O tym, że białej kuchni powiedzieliśmy stanowcze NIE, mogliście przeczytać w tym wpisie. Drugim, najczęściej wybieranym kolorem jest kolor szary. Kolejno Polacy sięgają po: grafity, antracyty, granaty, ciemne zielenie i czernie.

Myśląc o kuchni, pragnęłam czegoś eleganckiego, ale z tym pazurkiem, który będzie obecny w całym domu. I właściwie od samego początku chodził za mną kolor niebieski. Mariusz rozpatrywał jeszcze ciemną zieleń, ale wydała mi się ona mniej klasyczna i trudniejsza w pracy z dodatkami. Tak, projektując każde wnętrze, w przypadku koncepcji myślałam non-stop o jego funkcjonalności, ale widząc pomieszczenie oczami wyobraźni, również o estetyce. Mówiąc najprościej- o zaspokojeniu swoich potrzeb piękna we wnętrzu.

Kuchnia w kolorze z klasycznymi dodatkami


Jeśli już decydujemy się na mocny akcent w postaci koloru na frontach, nie folgujmy sobie dalej w pozostałych elementach jej wykończenia. Mogłam, oczywiście, dla wybranego granatu dobrać czerwone uchwyty ceramiczne, ale zupełnie nie taki efekt finalny był przeze mnie pożądany. Kolor na frontach determinuje, moim zdaniem, pracę z pozostałymi elementami. Pierwszym, wiodącym będzie blat- zdecydowaliśmy się na jasny. Z początku miał być biały. Ale czysta biel nie wpisywała się w moją koncepcję elegancji. Poszukaliśmy więc blatu imitującego marmur. Więcej o takich wyborach, poszukiwaniach i decyzjach poczytacie w innym wpisie.

Granatowe fronty, połączone z jasnym blatem wymagały akcentu w postaci uchwytów. Od razu pomyślałam o złocie, bo wspaniale komponuje się z granatem. Ale równie pięknie wyglądałyby uchwyty w kolorze czarnym, srebrnym. 

Gotowi zobaczyć naszą wymarzoną, niebieską kuchnię? Przypomnijmy sobie tylko jej projekt-rzut koncepcyjny i zapraszamy do oglądania.

Projekt kuchni- rzut




Kuchnia w kształcie podkowy


Jak widzicie na rzucie powyżej zabudowa kuchenny jest w kształcie podkowy lub litery "C". Umożliwiła ona stworzenie wysokiej zabudowy po prawej stronie tego pomieszczenia i dość długiego blatu z płytą indukcyjną naprzeciwko. Wszystkie sprzęty i instalacje są na projekcie rozpisane, więc nie będę ich tutaj powielać. 

Wizualizacja kuchni


Zaskoczeni? Jestem ciekawa, czego się spodziewaliście, napiszcie nam w komentarzach. Tymczasem przejdźmy do omówienia wizualizacji granatowej kuchni. 

We wpisie dotyczącym rzutu koncepcyjnego omawiałam z Wami szczegółowo wszystkie nasze decyzje. Dlaczego zlew jest po lewej stronie i czemu nie zdecydowaliśmy się na szafki wiszące?

Wszystkie te decyzje były związane z aspektem praktycznym, ale też estetycznym, który od samego początku braliśmy pod uwagę. Z najważniejszych dla mnie funkcjonalności były:

- zlew po lewej stronie zmywarki (wkładanie naczyń prawą ręką dla osoby praworęcznej, do zmywarki po prawej stronie)

- piekarnik w słupku/zabudowie, bez konieczności schylania się

- umieszczenie mikrofali w zabudowie (bez straty miejsce na powierzchni blatu)

- maksymalna liczba szuflad w kuchni (zrezygnowaliśmy z większości szafek, właśnie na korzyść szuflad)

- ultra mocny okap (Mariusz gotuje dość intensywnie, a ja mam wybitne przewrażliwienie na tym punkcie)


Kiedy można zrobić ciemne fronty w kuchni?


Zacznijmy od tego, kiedy można sobie pozwolić na ciemne fronty w kuchni ? Chciałoby się napisać, że zawsze, ale nawet ja będę ostrożna w wydaniu takiej opinii. Moim zdaniem ciemne fronty kuchenne sprawdzą się w kuchni dobrze doświetlonej. Dużo światła z okna przy zlewie oraz jeszcze więcej z dużego okna tarasowego pozwalają nam odciążyć pomieszczenie. Oczywiście światło sztuczne ma również potężne znaczenie i warto zaprojektować je tak, by poza godzinami dostępu do światła dziennego, pozwalało nam nie tylko korzystać z kuchni, ale także by ją pięknie doświetlić. My zdecydowaliśmy się na dwa duże zwisy-żyrandole w części nad zlewem oraz cztery reflektory w części centralnej kuchni. Te ostatnie mają ruchome głowice i pozwolą rotować światłem po kuchni. Pod półkami znajdzie się miejsce na dwa dodatkowe reflektory do oświetlenia blatu i jeszcze jeden taki reflektor, w ukrytej części za wysoką zabudową.

Wybór białego koloru na ściany oraz sufit, także ma odciążyć wizualnie kuchnię. Ale to nie wszystkie zabiegi. Naprzeciw wysokiej, granatowej zabudowy zdecydowaliśmy się na: biały blat, biały zlew i białe płytki, z białą płytą indukcyjną i białym okapem. Ma to stanowić swoistego rodzaju przeciwwagę. 



Kuchnia bez szafek wiszących


Patrząc na wizualizację powyżej, chyba rozumiecie już, czemu zrezygnowaliśmy z szafek wiszących. Wyobraźcie sobie tutaj ciemne szafki wiszące. Kuchnia byłaby w odbiorze bardzo ciężka! A nie o taki efekt nam chodziło.

Rezygnacja z szafek wiszących była możliwa z uwagi na wysoką zabudowę, duże szafki narożne z systemem nerki i obrotowych koszy oraz potężną liczbę szuflad (będzie ich jedenaście). Tyle miejsca do przechowywania zdecydowanie jest dla Nas wystarczające. Oczywiście, znajdzie się ktoś, kto powie, że tego miejsca będzie dla niego za mało. Ale pamiętajcie, że projektujecie dla siebie. Nie dla innych. 

W przyszłości nie wykluczam tutaj szafek wiszących. Mimo, że marna ze mnie kucharka, biorę pod uwagę rosnące potrzeby rodziny, dlatego wysokość drewnianych półek została zaprojektowana tak, że w każdej chwili szafki wiszące będzie można tutaj zainstalować. Gdybym miała się na nie zdecydować, byłyby białe, nie granatowe.

Kuchnia bez płytek nad blatem


Powinnam dla ścisłości napisać: kuchnia bez standardowych płytek nad blatem. Jakie rozwiązania są najczęściej wybierane? Właśnie płytki. Od blatu, aż pod same szafki. Nie braliśmy tej możliwości pod uwagę, bo mam o takim pomyśle zdanie identyczne, jak o płytkach w łazience "po sam sufit".  Innym, bardzo popularnym są tafle szkła. To rozwiązanie jest bardzo praktyczne i estetyczne, ale nie pasowało do koncepcji naszej kuchni.

Jakie rozwiązania my braliśmy pod uwagę? Pierwszym była.. tapeta! Pukacie się w czoło? Zaskoczylibyście się ile osób ma takie rozwiązanie w kuchni i jest ono bardzo praktyczne. Oczywiście tapeta jest zmywalna lub pokryta specjalnym impregnatem umożliwiającym czyszczenie. Byłam już bliska podjąć decyzję o tapecie w kuchni, ale kolor kuchni i planowane dodatki kazały mi przystopować.

Przeglądając facebooka natknęłam się na wyjątkową, rzemieślniczą manufakturę i przepadłam! Znacie Kaflove? Przeglądałam ich realizacje, mnogość wzorów i kolorów. Piękne, ręcznie robione płytki, z których możecie tworzyć niepowtarzalne kompozycje. 

Zdecydowaliśmy się na płytki w kształcie rombów, ułożone w nierównomierny sposób nad linią blatu. Część z płytek będzie biała i gładka, część (oznaczona na żółto na rysunku), będzie biała, ale z teksturą. Wprost nie mogę się doczekać efektu finalnego!


Biały okap i biała płyta indukcyjna


W tej części kuchni nie wyobrażałam sobie czarnych elementów wyposażenia. Zanim zagrzmią znawcy, pamiętajcie, że nie każdy wybiera sprzęt wyłącznie z uwagi na praktyczne zastosowanie. Dla mnie liczy się też design, wygląd i dopasowanie do całego pomieszczenia. Przy jasnym blacie i jasnych kafelkach na białej ścianie, białe sprzęty mają za zadanie się wtopić, a nie grać pierwsze skrzypce, czy być kontrapunktem. Oczywiście, kontynuacją jest biały zlew.




Wysoka zabudowa w kuchni


Jest stosowana już od wielu lat. Sama się długo zastanawiałam, czemu wcześniej, każda kuchnia w Polsce wymagała schylania się do piekarnika, czy później zastawiania blatu mikrofalą? Osobiście uważam, że nawet zmywarka powinna być wyżej, bo schylanie się do niższej półki bywa bardzo uciążliwe. Widziałam już nawet zmywarkę, której kosz dolny wyjeżdża do góry, abyśmy nie musieli się tak nadwyrężać.  Rozwiązanie ma swoją cenę (ok. 4000zł), ale nie ona mnie skutecznie odstraszyła, a zużycie wody - 11 litrów wody/cykl.  O wyborze sprzętu do kuchni powstanie oddzielny wpis. 


W wysokiej zabudowie, na wizualizacji, widzicie pod piekarnikiem i po lewej jego stronie dwie głębokie szuflady. Finalnie zdecydowaliśmy się na dwie regularne pod piekarnikiem i trzy po lewej stronie. Jak już wspominałam, w praktyce to szuflady są najlepszym rozwiązaniem do kuchni. Schylanie się do szafek, konieczność wyjmowania rzeczy leżących "z brzegu" by odszukać coś w tylnej części jest stratą czasu i zdrowia.

Z uwagi na ustawienie kuchni- kształt litery C/ podkowa, powstaną dwie szafki narożne. W jednej z nich zostanie zastosowany system Le Mans, w drugiej kosze obrotowe.

Schowki i skrytki w kuchni


Nie jestem minimalistką, ale nie wszystko w kuchni musi być widoczne. Przy wysokiej zabudowie powstała wnęka, w której poza półkami widzę miejsce np. na czajnik elektryczny lub ociekacz. Tuż obok tej wnęki kończy się wysoka zabudowa. Jest tutaj bardzo duża szafka (symetryczna do lodówki, oddzielone piekarnikiem), w której znajdzie się kilka półek lub wysuwanych koszty. Da to bardzo dużo miejsca do przechowywania rzeczy, które nie chcemy aby znajdowały się "na widoku".



I to by było na tyle! Widzicie pewnie jeszcze jeden zaskakujący element. Drewniana podłoga w kuchni. Tak, zdecydowaliśmy się na drewno, nie tylko w tym pomieszczeniu. O tym wyborze poczytacie więcej wkrótce. Tymczasem!

Projekt koncepcyjny i wizualizacja kuchni powstała we współpracy z Panią Architekt Justyną Janiuk, która prowadzi bloga Już ja Was urządzę!
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze