27.02.2018

Błękitna komoda ze złotym wzorem. Metamorfoza szafki PRL


Czy można nie zmieniać zdania? Można, ale nie trzeba. Wiele lat temu wymalowałam sobie szafkę na mocny, borówkowy kolor. Po czasie refreszing mi się znudził i komódka przeszła kolejny, oglądajcie!


Pierwsza metamorfoza mebla


Podobno tylko krowy nie zmieniają zdania. Ale nie o krowach dzisiaj. Bardziej o rozwoju gustu i znajomości nowych technik, produktów do stylizacji. W latach, kiedy zabrałam się za metamorfozę tego mebla na rynku były dostępne tylko farby olejne, a nieśmiało wkraczały produkty akrylowe. Dostępne w dziesięciu, czy dwunastu kolorach. A ja kochałam wtedy fiolet !





Jak widzicie mocno wyszlifowałam mebel, później pokryłam go farbą podkładową i na koniec borówkową farbą. I tak komódka służyła mi kilka lat w naszej sypialni w mieszkaniu. Po jakiś czasie kolor mi zbrzydł, a komoda odstała swoje w pracowni, czekając na pomysł i lepsze czasy. W końcu nadeszły!

Malowanie mebla farbami kredowymi


Bardzo lubię farby kredowe za to, że nie wymagają usuwania starych powłok. Można, bez mała, od razu przystąpić do pracy. W przypadku tego mebelka miałam świadomość, że ciemny fiolet może przebijać spod wybranego przeze mnie jasnego, błękitnego koloru. Co zrobiłam? Pomalowałam mebel primerem. Nazywany też gruntem do drewna, czy farbą podkładową.


Farba podkładowa, primer, zwiększyła też przyczepność wybranej przeze mnie farby kredowej.


By uzyskać jednolity, jasny niebieski kolor musiałam położyć trzy warstwy farby. Ale było warto!

Malowanie stópek mebla


Bardzo lubię tą formę dekoracji. Skarpetki na nóżkach meblach odcinają go ładnie od podłogi i stanowią bardzo prostą i efektowną dekorację. Wybrałam kolor złoty, z uwagi na chęć wykorzystania go również jako dekoru na frontach szafeczki.



Dekorowanie, szablonowanie mebla


Dekor postanowiłam zrobić również wewnątrz szafki. W środku, w jednym miejscu, bardzo widocznym po otwarciu. Użyłam szablonu w geometryczny wzór, złotej farby i pędzla typu gąbka.





Drugim miejscem, które zdecydowałam się udekorować są fronty, przesuwne drzwiczki komódki.


Zanim przystąpiłam do wykonania dekoru, przed malowaniem na jasny niebieski, musiałam usunąć zacieki i grubą warstwę borówkowej farby z rantów, bo drzwiczki nie przesuwałyby się. Użyłam ostrza, którym szybko pozbyłam się nadmiaru farb.

Chcecie wiedzieć, jak szablonować, by uzyskać ładny efekt? Zajrzyjcie do tego wpisu, klik. 




Komoda po metamorfozie


Jak mebel prezentuje się po metamorfozie? Sami oceńcie.





Malując tą komodę, jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży, a chyba podświadomie liczyłam na synka :) Chociaż! Czemu w pokoju księżniczki nie miałaby stanąć, śliczna błękitna komódka ze złotymi zdobieniami? Co myślicie? Piszcie w komentarzach!
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze