30.01.2018

Metamorfoza starej komody. BUFET DIY


W Nowym Roku rozważałam powrót do cyklu Poznajcie Refreszerki. Zdecydowałam inaczej. Ponieważ zgłaszacie się do mnie w różny sposób, także poza grupą BABSKI REFRESZING. Po prostu, w zakładce MEBLE- Wasze Projekty będę prezentowała nadsyłane przez Was prace. Chcecie zobaczyć swoje dzieła na blogu refreszing.pl?
Napiszcie do mnie maila: refreszing@gmail.com w temacie "WASZE PROJEKTY".

Asia i Przemek z bloga Kępa Marzeń byli już gośćmi na moim blogu.  Mogliście zobaczyć ich spektakularną metamorfozę szafy w zabudowie (klik) oraz niesamowicie efektowną przemianę starych schodów (tutaj).

Dzisiaj będę Wam chciała pokazać, jak ta para zamieniła rozpadającą się komodę w przepiękny bufet. Zanim jednak zobaczycie efekty ich prac, poznajcie ich historię. Oto list, który otrzymałam od Asi:


Jak połączyć dwa światy ?


On: były urzędnik państwowy, sportowiec. Ona: headnunter, z duszą artystki. Znali się od czasów nastoletnich. Mieszkali wtedy w jednym bloku, w Radomiu, na osiedlu z wielkiej płyty i tam się pokochali. Dzieliło ich wiele: wiek, charakter, pasje, plany życiowe i wszystko wskazywało na to, że ten związek jest skazany na porażkę. Oni jednak zawalczyli o siebie, o wspólne życie i marzenia i podjęli najważniejszą decyzje w swoim młodym życiu – stwierdzili „kupujemy dom na wsi by żyć razem, by pogodzić nasze dwa światy”.  Przemek przez wiele tygodni tropił w internecie nieruchomości na trasie między Radomiem i Warszawą, by znaleźć dla nich wspólne gniazdko. Udało się pewnego sobotniego wieczoru.

Asia już spała zmęczona po całym tygodniu pracy i podróżach do Warszawy, kiedy Przemek obudził ją i powiedział – "Kochanie znalazłem nam dom".

Następnego dnia, z samego rana, pojechali oglądać to cudo. Była piękna lipcowa niedziela, a gdy dojeżdżali na miejsce w radiu grała piosenka "Moje Sacrum", która zapadła im w pamięć słowami "chcę do jednego miejsca na ziemi, gdzie problemy przestają mieć znaczenie". Zakochali się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia.

Jak się nie zakochać, kiedy widzisz siebie i swoją przyszłość w takim otoczeniu? Piękne pola zbóż, konie biegające po padoku, bociany wznoszące się nad łąką za ogrodzeniem. Istny raj. Choć sam dom wymagał dużo pracy i zmian,  w ich oczach miał potencjał.

I tak zaczęła się przygoda z wiejskim życiem. Na co dzień pracowali w miastach, a wieczorami i weekendami zmieniali dom po troszku. Małymi krokami i własnymi siłami przez kilka kolejnych lat. Meble i dodatki znajdowali w sieciówkach, internecie, second-handach, pchlich targach, czy w starych szopach. Potem oddawali im blask.

Asia cieszyła się, kiedy z pozoru z nieciekawego mebla, przedmiotu lub patyków mogła wyczarować przedmiot z duszą. Uczyli się siebie, spierali i wypracowywali swój niepowtarzalny styl, który nawet trudno nazwać.

Przemek nazywa go "kępiański styl". Jest on efektem ich zainteresowań, podróży i nieustannych zmian. Połączeniem stylu amerykańskiego, wiejskiego i kolonialnego.

Podczas tych ośmiu lat na wsi odkryli jeszcze coś bardzo cennego, swoją wspólną pasję – zamiłowanie do wystroju wnętrz, projektów DIY i drewna. Z tej miłości powstał ich przydomowy warsztat i przede wszystkim projekt Kępa Marzeń.

Blog Kępa Marzeń to miejsce dla ludzi mających swoje pasje, tworzących z drewna i coś z niczego, szanujących naturę i piękno polskiej wsi. To miejsce, w którym dzielą się pomysłami, doświadczeniami i zachęcają do odnajdywania w sobie radości z tworzenia własnoręcznie niepowtarzalnych rzeczy.

Blog przerodził się już w coś więcej, w sposób na życie, ponieważ Przemek porzucił stałą posadę i zdobył zawód stolarza oraz ukończył kurs snycerski. Ostatnio również zrobił podyplomówkę z przygotowania pedagogicznego. Najbardziej wkręcił się w toczenie. Planuje w niedalekiej przyszłości prowadzić warsztaty stolarskie i toczenia, podczas których chce zaszczepiać pasją i miłością do drewna. Przemek zamykając się w swoim świecie (pracowni), wydobywa z kawałków drewna wyjątkowe usłojenie i kolory, tworząc piękne misy, świeczniki, stoliki kawowe, lampki, deski i wiele innych.

A co przyniesie przyszłość na Kępie? Na pewno realizacje kolejnych marzeń.


Metamorfoza starej komody


Jak komoda prezentowała się przed pracami, możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Zdecydowanie potrzebowała bardzo dużo pracy i bardzo dużo miłości!





Komoda po metamorfozie


 W pracy Asi i Przemka widać nie tylko serce ale i pomysł! Oglądajcie:









I jak Wam się podoba? Jestem pod olbrzymim wrażeniem. Wymiana frontów na szybki ze szprosami, podświetlenie i ten sznyt. Koniecznie napiszcie w komentarzach, co sądzicie?

Pełną metamorfozę z opisem znajdziecie na blogu Kępa Marzeń.
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze