02.01.2018

Co przyniesie rok 2018? Nasze plany



Nowy Rok, to czas na podjęcie nowych wyzwań. Ja, co prawda, nie jestem zwolenniczką ich systematyzowania z powodu rozpoczęcia nowego roku, ale każdy powód jest dobry, by ustalić sobie nowe cele!

Dzidzia w drodze


Nie da się ukryć. Dla Nas wiodącym tematem jest rosnąca w moich brzuchu córcia. To na nią czekaliśmy tyle lat i już powoli zaczynamy przebierać nogami. Nasza pierworodna przyjdzie na świat w trzecim tygodniu marca i pora podjąć kroki związane z przygotowaniem się na jej narodziny.


Powoli łapie Nas stres, takie typowe zapewne rozważania, jak to wszystko będzie wyglądało, kiedy mała wyląduje już w Naszych Ramionach? Czy sobie poradzimy? Czy się sprawdzimy? Pewnie Ci z Was, którzy są już w roli rodziców, mają te pytanie za sobą. Te motylki w brzuchu i lekki stresik, są wspaniałe. Nie możemy się już doczekać!
Jak będzie wyglądała Nasza córka? Czy będzie podobna do Mariusza? Czy do mnie? Coraz częściej w rozmowach z nią i między sobą, przypisujemy jej pewne cechy i jesteśmy bardzo, bardzo ciekawi naszej córci, od jej wyglądu przez zachowanie.

Dom w budowie


To drugi najważniejszy temat, nasze nowe gniazdko. Budowa domu- bryły, właściwie się już zakończyła. Przed Nami etap wykańczania domu w środku,a później jego urządzania. Powiem Wam, że nasza ekscytacja jest ogromna! Z jednej strony rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądała nasza córka, z drugiej zachodzimy w głowę, jaki finalny look przybierze nasz domek?



W środku trwają już prace wykończeniowe nad ścianami elewacyjnymi. Za moment fachowcy przystąpią do zabudowy ścian działowych. Tuż po nich na plac boju wkracza glazurnik. I tak, etapami, będziecie Nam towarzyszyć w wielkiej przygodzie, jaką jest budowa naszego domku.

Kontynuacja pracy blogera i Youtubera


Nie zamierzamy poprzestać na radosnym powiększeniu rodziny i wykończeniu domu. Oczywiście dajemy sobie czas na przygotowanie się na przyjście nowego członka na świat oraz czas na oswojenie (wzajemne) z nową sytuacją.

Chcemy dalej kontynuować cykl na blogu DOM-BUDUJEMY oraz serial BUDUJEMY DOM na Youtube. Przygotowujemy materiał z pewnym wyprzedzeniem, abyście mogli na bieżąco obserwować postępy prac na budowie. Będziemy relacjonować Wam również proces wykończenia domku w środku- od łazienki, przez kuchnię, podłogę. Aż do najprzyjemniejszego, czyli creme de la creme- aranżacji domu w środku. Ja już nie mogę się doczekać wybieranie sofy, oświetlenia, dekoracji, elementów wyposażenia i mamy nadzieję, iż będziecie mi aktywnie towarzyszyć w tych decyzjach. Koniecznie obserwujcie nas na instagramie!



Ale to nie wszystko! Na Youtube już mamy przygotowane dla Was kolejne odcinki do działu Odnawianie mebli krok po kroku, a w planach nagranie kolejnych- bardziej edukacyjnych.



Poza tym mam ciekawy pomysł na cykl tutaj, na blogu, dotyczący samej pracy blogera/youtubera. Tego, jak z pasji, możemy te działania zamienić na pracę? Jak na nich zarabiać? I wiem, że ten temat bardzo Was interesuje. Koniecznie napiszcie mi w komentarzach, jakie wątki z pracy blogera/youtubera chcielibyście poznać? Co konkretnie mogę Wam przybliżyć? Liczę, iż zdążę przygotować tą serię na wiosnę. Trzymajcie kciuki.

Nowe metamorfozy, nowe tutoriale


Nowy dom, to nowe refreszingi, które przed Nami. W planach jest mnóstwo metamorfoz. By zdradzić Wam tylko kilka z nich- metamorfoza szafy do pokoju naszej córki. Szafę znacie z tego wpisu,klik. Mariusz podejmie się również renowacji stołu po Babci do naszego salonu/jadalni oraz zmalowania kilku kolorowych krzeseł do niego. Więcej Wam nie zdradzę, ale wiedzcie, iż lista projektów refreszingowo/diy do domku ma więcej punktów niż ja lat ;)



Wszystkie metamorfozy zamierzamy okrasić dla Was zdjęciami oraz merytorycznymi wpisami, z których będziecie mogli czerpać wiedzę i inspirację. Ponadto, każdy z refreszingów to kolejny tutorial na naszego Youtube- więc niezliczona liczba pomysłów, która tam na Was czeka. Jesteście tam z nami? Koniecznie Nas subskrybujcie!


Rozwój, rozwój i jeszcze raz rozwój


Jeśli nie pracuję, nie czuję abym się rozwijała. Wyobrażamy sobie, iż nasza córka wywróci nam świat do góry nogami, ale przygotowywaliśmy się tak długo, że liczę na naszą zaradność. Kiedy ogarniemy nową rzeczywistość, chcę dalej się rozwijać.

Z okazji sukcesów w minionym roku zakupiłam nowy obiektyw, i nie mogę się wprost doczekać nowej jakości zdjęć i filmów dla Was! Do nowego obiektywu przyjedzie również nowe oświetlenie oraz kilka gadżetów ulepszających obraz dla Was.



To nie wszystko! Zainspirowana prezentem od Mariusza, który jednakowoż zwróciliśmy, bo nadawał się tylko do smartfona, zainwestowałam w profesjonlnego gimbala. To taki rodzaj ruchomego statywu, dzięki któremu można kręcić ultra płynne i piękne ujęcia nie statyczne. Przebieram nogami by wykorzystać to urządzenie w serialu o naszym domku.

Czas na więcej jabłuszek, więc i czas na Mac Booka. Wyczerpywałam swojego obecnego Asusa maksymalnie, i nowy rok to dla mnie decyzja, by przesiąść się na polecany mi przez wszystkie koleżanki Macowy system. Cieszę się na to wyzwanie i liczę, iż działania na Macu przyspieszy jeszcze bardziej moją pracę. Wielokrotnie miałam wrażenie, że moje narzędzia nie nadążają za pracą mojej głowy, dlatego systematycznie inwestuję w sprzęt, który dogoni, a najlepiej wyprzedzi moje komórki.

Rok 2018 to też dla mnie rok, w którym zamierzam poszerzyć krąg osób,z którymi współpracujemy. Poza fotografem oraz operatorem, specjalistą od ujęć z drona, programistą, do listy refreszingowego zespołu będę chciała dołączyć osobę odpowiedzialną za pomoc w pracy na naszych social mediach. 

Nie zamierzamy zwalniać


Jak widzicie powyżej, regres nam nie grozi! Nie z moją ambicją i potężną miłością do życia. Lubię brać z niego dużo, bo równie dużo z siebie daję. To rozwój kompetencji w zawodzie influencera, kolejne współprace doprowadziły mnie do tego etapu, a ja nie osiądę na laurach. Dam z siebie 300%  i sięgnę chmur! Czuję niesamowitą siłę w sobie, chociaż pracuję ciężko i ciąża powoli również daje się we znaki. 

Mariusz rozwija się w branży nieruchomości, a ja, coraz mocniej angażuję go w działania w sieci. Liczę, że niebawem będziemy mogli podzielić pracę na pół, co pozwoli mi jeszcze przyspieszyć i osiągnąć jeszcze więcej. Bo mi się naprawdę chcę! 

Resumując, rok 2018 upłynie pod znakiem dziecka, domu, wnętrz oraz mebli. Mamy nadzieję, że cieszycie się na nasze wspólne przygody, i że będziecie nam towarzyszyć!



Jak jest w Waszym przypadku? Planujecie przez cały rok? Czy może raz w roku przysiadacie do swoich marzeń i celów, które chcecie osiągnąć? Napiszcie nam w komentarzu.
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze