26.12.2017

Drewniana Manufaktura. Poznajcie Refreszerki


To już ostatni wpis w cyklu Poznajcie Refreszerki w tym roku. Bardzo się cieszę, iż seria się Wam spodobała i nie wykluczam jej coming backu w Nowym Roku.

Cykl Poznajcie Refreszerki


Na blogu refreszing.pl od zawsze starałam się pokazywać nie tylko swoje prace. Uważam, że stworzenie pracy z pasji, jaką jest praca nad meblami, to rzecz piękna i warto by powiększać zasięgi, Dziewczyn, które tworzą takie wspaniałości. To siódmy wpis w tej serii, pozostałe znajdziecie tutaj. 

Wyjątkowa grupa Babski refreszing


Seria powstała wraz z gigantycznym wzrostem naszej super grupy Babski Refreszing, która aktualnie liczy ponad 11 000 Refreszerek! Jest moc! Ja, co prawda powoli zwalniam, bo zostanę Baby Mama Refreszerką za kilkanaście tygodni, ale na bieżąco śledzę Wasze prace i właśnie podczas takiego podglądania wpadłam na pomysł cyklu Poznajcie Refreszerki.

Praca z pasji


Pamiętajcie, że Wasze ciepłe komentarze to też wsparcie, które możemy sobie dawać wzajemnie. Motywacja do dalszej pracy, rozwoju, stworzenia sobie pracy z pasji! 

W Nowym Roku mam nadzieję uruchomić cykl o pracy z pasji właśnie. Jeśli macie konkretne pytania, możecie zostawiać je w komentarzach.

Poznajcie Monikę, list od niej 


Zastanawiałam się od czego zacząć? Może od tego, że już jako nastolatka uwielbiałam myszkować po strychach w starej kamienicy, w której mieszkałam? 

Znosiłam na nasz strych wszystkie niechciane meble i tam urządziłam moje królestwo. Nie spodziewałam się, że 15 lat później będzie to mój zawód i, że narodzi się DREWNIANA MANUFAKTURA.

Po drodze był dequpage, robiłam ozdoby do włosów,szyłam lalki z ręcznie malowanymi twarzami i plotłam wianki ślubne. Jednak najbliższe mojemu sercu są metamorfozy mebli. Pewnie dlatego, że są większym wyzwaniem.

Zawsze miałam słabość do tych dużych gruchotów, które wręcz błagały by spalić je żywcem, żeby dać im spokój i pozwolić spokojne rozpaść się w pył. Udawałam wtedy, że nie widzę i nie słyszę tych jęków. I tak zaczęło się od stołu prababci Domci, który miał już tyle wcieleń, że nawet ja nie potrafię sobie ich wszystkich przypomnieć.

Był czas, że robiłam meble tylko dla siebie, dla bliskich i dla przyjaciół. Teraz robię je dla moich klientów. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że moja słabość do beznadziejnych meblowych przypadków weszła we mnie jak rdza w gwoździe i nie potrafię żadnemu z nich odmówić. Więc nad jednym projektem potrafię działać nawet trzy miesiące. Dobrze że zawsze pomaga mi w tym mój mąż, który dzięki mojej pasji odkrył w sobie duszę artysty.  Ta pasja i praca sprawiła, iż nasz stuletni dom z każdym rokiem staje się jeszcze przytulniejszy. 

Bardzo cieszy nas to, że nasze projekty można znaleźć w hotelach,studiach fotograficznych, restauracjach i prywatnej zabytkowej kamienicy Rydzikowej. 

Wszystkim refreszkom, które zaczynają swoją przygodę chcę powiedzieć :SZPACHLA W DŁOŃ i do dzieła.

Najzabawniejszą rzeczą w mojej pracy jest to,gdy widzę wyraz twarzy Pań w sklepie,szukając portfela w torebce, zagracam im ladę elektronarzędziami, które zawsze w niej noszę. Ubaw po pachy.

Monikę znajdziecie na na facebooku. Drewniana Manufaktura ma też swoją stronę internetowa.

Prace Moniki










Dajcie znać, która z prac podoba się Wam najbardziej? I koniecznie zostawcie ciepłe słowo w komentarzu! Jeśli jeszcze nie należycie, niezwłocznie dołączcie do naszej spec grupy BABSKI REFRESZING.
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze