15.09.2017

Mieszkanie przygotowane do wynajęcia. Metamorfoza wnętrza


Ci z Was, którzy oglądają/czytają Nas od jakiegoś czasu, wiedzą, iż nasze mieszkanie to wzory, kolory i mnóstwo dodatków. Co więc musieliśmy zrobić, kiedy podjęliśmy decyzję o jego wynajęciu?




Dekoloryzacja mieszkania


Są dwa rodzaje działań, i to się tyczy każdej branży. Pod Klienta lub pod prąd. Ja lubię działać  pod prąd, ale tam, gdzie mogę i jeśli nie tracę dzięki temu pieniędzy. W przypadku tak istotnej kwestii, jak wynajem mieszkania, który będzie finansował nasz kredyt, zdecydowanie wybieram wariant pod Klienta. Pierwsze, co musieliśmy zrobić to spakować 99% swoich prywatnych rzeczy. Zostawiliśmy trochę ubrań, lekarstwa, dokumenty, urządzenia elektroniczne. Wszystkie książki, wazoniki, dekoracje, figurki, pudełeczka, koszyczki, lampy, taboreciki przewieźliśmy do naszego magazynu, na czas budowy domu. Czy zdecydowaliśmy więc, że wynajmujemy puste mieszkanie ? Absolutnie nie. Inwestujemy! O tym, dlaczego warto to zrobić, pisałam Wam ostatnio. Jakie meble wybraliśmy? Co znalazło się na liście zakupów? Zapraszam Was na zakupy on-line na tym filmiku:


Usunięcie potężnej ilości naszych prywatnych rzeczy odciążyło mieszkanie i umożliwiło jego pierwszą prezentację, czyli na zdjęciach,w lepszy sposób. Wiecie, dlaczego wykonuje się taki ruch? Bo czym innym jest sesja do magazynu wnętrzarskiego, która jest bogata i obfita z założenia, a czym innym zdjęcia prezentujące nieruchomość. Dlaczego wykonuje się je bez takiej ilości ozdobników? To proste, docelowy najemca, czy kupujący, nie chcą oglądać zdjęć z naszego ślubu na ścianie, czy wystawki figurek na półce. Oni chcą,muszą, zwizualizować sobie siebie w tej nieruchomości i nieporządek, prywatne rzeczy, będą im w tym przeszkadzać. Dlaczego więc większość zdjęć nieruchomości na portalach branżowych wygląda, tak a nie inaczej? Bo sprzedający i wynajmujący nie chcą tej zależności i prostego triku zrozumieć. Na szczęście nie wszyscy i zdjęcia nieruchomości w ostatnich dwóch latach uległy drastycznej poprawie. Zabranie, możliwie większości prywatnych rzeczy przy prezentacji mieszkania pozwala osobie oglądającej wyobrażać sobie jej zdjęcia, obrazy, czy dekoracje w nieruchomości. Tym samym uruchamia procesy w mózgu związane z podejmowaniem decyzji. Jeśli ten temat Was interesuje, dajcie mi znać w komentarzach, chętnie go rozwinę.




Przemeblowanie


Pukacie się w czoło? Pamiętacie, jak napisałam iż sukcesem w pracy z nieruchomościami jest określenie targetu? Co to znaczy w praktyce? Jeśli wiem, że chcę wynająć mieszkanie studentom, muszę wejść w ich buty. Zastanowić się, jaki układ mebli w nieruchomości będzie dla nich korzystny, co będzie im potrzebne, a z czego nie będą korzystali. I wiecie, jak to się robi? Spaceruje się po całym mieszkaniu i ustawia, przestawia meble tak, aby były jak najbardziej funkcjonalne- cały czas myśląc o naszym najemcy. Jak widzicie na powyższym zestawieniu nam było bardzo wygodnie przez te dwa lata ze stołem/stolikiem przy kanapie. Odwiedzali nas goście, sporadycznie, ale odwiedzali, więc musieliśmy mieć wygodne miejsce aby z nimi pobiesiadować. Dla studenta potrzeba jest miejsca na naukę, spożywanie posiłków oraz odpoczynek. Przygotowaliśmy więc kącik śniadaniowy obok kanapy, zostawiając tym samym dużo miejsca w środkowej części saloniku- na komunikację po mieszkaniu. Ale kącik śniadaniowy sprawdzi się również świetnie jako dodatkowe miejsce do pracy i nauki.


Powiem Wam, bo jesteśmy jeszcze kilka dni w mieszkaniu, iż ten kącik bardzo mi się spodobał, i siedzę tutaj właśnie z laptopem pisząc dla Was ten post. Mam super widok, blisko ekspres do kawy- podoba mi się!

Wybierz biel, ewentualnie jasny szary kolor


Czy ja naprawdę to napisałam? Tak. Dlaczego meblując mieszkanie warto wybierać kolor biały i szary? Badania nad psychologią kolorów wskazują iż każdy z nich wzbudza w różnych osobach, różne emocje. Co to znaczy? Nie zawsze kolor czerwony z definicji będzie budził skojarzenia z miłością, władzą. Ponieważ ludzie w różny sposób odbierają i kojarzą kolory, byłoby strzelaniem sobie w kolano pomalowanie ścian np. na zielono. Jedna osoba, będzie nimi zachwycona, druga będzie miała odruch wymiotny. W szykowaniu mieszkania do wynajęcia (również na sprzedaż), warto skorzystać ze sprawdzonych trików. Biały kolor, lub jasny szary, nie tylko są obojętne w odbiorze, ale również optycznie rozjaśniają wnętrze. Pozwalają też później najemcy, przez wstawienie swoich dodatków, bez kłopotu udekorować nieruchomość. Białe ściany, białe lub jasne meble będą zawsze powiększać wnętrze. Dlatego i my postawiliśmy na odświeżenie ścian i wstawienie białych mebli.


Optymalizacja


Są rzeczy w mieszkaniu, na naszym przykładzie, których nie da się zmienić. Np. pokazana na zdjęciach kuchnia. Jest czerwona. Mam świadomość, iż nie spodoba się każdemu. Co można zrobić aby stała się bardziej przystępna? Po raz setny napiszę- porządki. Gruntowne wysprzątanie i zabranie rzeczy z tzw. widoku. Zdjęcie magnesów z lodówki, schowanie niepotrzebnych przedmiotów, ścierek, myjek, płynów do mycia naczyń, postawienie kwiatów, to zawsze dobry zabieg! Podobnie sprawa ma się na przykładzie naszej sypialni. Ma mocną tapetę i ciemne łóżko. Ponieważ łóżko jest świetne, nie chcieliśmy go wymieniać. Nie było mowy o zrywaniu tapety, ale trzeba było temu wnętrzu nadać lekkości. Tej pożądanej przez osoby oglądające oferty. Zniknęły więc wszystkie dywany, dekoracje, szafki nocne. Pod łóżkiem- wyłącznie z uwagi na konieczność ochrony drewnianej podłogi, położyliśmy prosty, jasny dywan. Multikolorowe szafki nocne ustąpiły miejsca prostej białej, metalowej szafce z Ikea i taborecikowi. Najwięcej zmieniła pościel. Biała, bawełniana pościel rozjaśniła to wnętrze i zmieniła wygląd całego pomieszczenia. Pozbywając się dywanów, pokazaliśmy też więcej drewnianej podłogi, co również działa na plus. Dlaczego łóżko jest pościelone, a nie zakryte kapą? Są dwie szkoły. Jedna mówi o zakrywaniu, i to jest też dobre. Druga o pokazaniu wybranych miejsc w mieszkaniu, gotowych do użytkowania. Ja wybrałam tą drugą. Oczywiście pościel jest nowa, świeża i pachnąca.

Najbardziej newralgiczne pomieszczenie


Wielokrotnie widziałam oferty nieruchomości bez zdjęć łazienki. A czy wiecie, że kuchnia i łazienka to dwa, często determinujące o sprzedaży/wynajęciu pomieszczenia ? Dlaczego tak jest? Bo w praktyce, są to najbardziej eksploatowane miejsca. Są one również najdroższe w kontekście remontowania i użytkowania. Ich standard potrafi podnieść lub drastycznie obniżyć wartość nieruchomości. Nie pokazywanie łazienki na zdjęciu daje osobie oglądającej ofertę powód, do założenia iż jest ona stara, brzydka i niefunkcjonalna. Czy to jedyny powód, dla którego właściciele nieruchomości nie pokazują łazienki na zdjęciach? Nie. Zaskoczę Was, ale w ponad połowie przypadków nie robią tego z uwagi na- BAŁAGAN! Przykro mi to pisać, ale tak właśnie jest. Nie pytajcie ile widziałam domów, czy mieszkań za grube miliony, których łazienki krzyczały "wezwij sprzątaczkę, co za wstyd". I nie ma tutaj mowy o przyjmowaniu wymówki: Wie Pani, jest bałagan, bo my tutaj mieszkamy i korzystamy z niej. Cóż z tego? Łazienka i kuchnia muszą być wysprzątane na błysk! Znikają, na czas prezentacji, szczoteczki do zębów, nasze używane ręczniki- nawet jeśli wydaje nam się, że są czyste, krem na hemoroidy, środki higieniczne, kolorowe kosmetyki, czy żel na grzybicę stóp. Wszystko wystarczy wrzucić do pojemnika, skrzynki i schować w szafie na czas prezentacji. Kardynalnym błędem na zdjęciach w łazience, poza bałaganem, jest również otwarta misa ustępowa- zobacz kotku, co mam w środku. 


W łazience na zdjęciach i podczas prezentacji powinna się znaleźć śnieżnobiała poświata. Poza błyskiem czystości i zapachu świeżości, można położyć neutralny dywanik, zawiesić ręczniki do prezentacji (takie z metką, prosto ze sklepu), wstawić kwiaty, roślinkę, zamknąć pralkę, misę ustępową i voila. To pomieszczenie, jak żadne inne musi budzić skojarzenia z czystością. 


Zero prywatnych rzeczy i lśniące czystością powierzchnie, to sukces właściwej prezentacji łazienki. Zgadzacie się ze mną?

Nie mebluj od razu całego mieszkania


Szukając najemcy, poza wspomnianymi wyżej zabiegami, warto dać sobie na wstrzymanie. Nawet jeśli to mocno określona osoba, nie mamy pewności, czy będzie to para, czy może dwie koleżanki. Dlatego drugi pokój pozostawiliśmy neutralny. Nie wiedząc, czy ktoś będzie tam chciał mieć gabinet, czy może drugi, niezależny pokój z wypoczynkiem. Wstawiliśmy do mniejszego pokoju szafę, komodę oraz (do zdjęć), stolik z kuchni z krzesłem zaaranżowany pod biurko.


Właściwie wcześniej nie pokazywałam Wam tego pomieszczenia. W praktyce było to biuro z graciarnio-suszarnią. W trakcie pakowania naszych rzeczy- magazyn. 


Usterki i defekty


Nie ma na nie miejsca w trakcie poszukiwania najemcy. Kiedy spisałam listę rzeczy do poprawek i dałam ją Mariuszowi, on z uśmiechem powiedział: "Zrobi się". A ja bez uśmiechu powiedziałam, że nic się nie zrobi,tylko ma być zrobione teraz, niezwłocznie. Prezentacja nieruchomości, podczas której tłumaczycie komuś- ta plama tutaj zostanie odmalowana, proszę nie zwracać uwagi na dziurę w podłodze, załatamy ją, a cieknący kran wymienimy jutro, to prezentacja przegrana. Pokazujecie tym samym iż jesteście niezorganizowani, nie rzetelni i dosłownie wykładacie na tacy defekty swojej nieruchomości, dając tym samym pole do popisu w kontekście negocjacji lub nawet rezygnacji z oferty przez potencjalnego klienta. Ja, od progu drzwi obejrzałam swoje mieszkanie niczym skaner! Każdą kropkę, plamkę wypisałam na kartce i przed publikacją oferty, usunęłam wszystkie defekty. Stworzyłam tym samym atmosferę nieruchomości zadbanej i dopieszczonej, dokładnie takiej, jaka powinna być.


Jeśli wydaje Wam się, że ludzie mają wyobraźnię, albo, że zrozumieją usterkę, tzn. iż nie lubicie zarabiać pieniędzy lub jesteście naiwni. 70% ludzi nie posiada wyobraźni przestrzennej. Nie wstawienie więc podstawowych mebli do pokoi to odebranie sobie gigantycznej liczby potencjalnych klientów. Zostawienie usterek lub rzeczy osobistych, to kolejne strzały w kolano. Wszystkie opisane przeze mnie zabiegi nie tylko zostawiają pełen wachlarz osób zainteresowanych, ale przede wszystkich pozwalają uzyskać lepszą cenę rynkową nieruchomości. Mieszkania z brzydkimi zdjęciami, zaniedbane, brudne, czasami wymagają niewielkiego nakładu by zyskać 10-30% więcej. Moim zdaniem, głupotą jest odbierać sobie szansę na uzyskanie wyższej ceny przez lenistwo lub brak chęci do inwestowania. Żeby wyjąć, trzeba włożyć, mówi przysłowie o prowadzeniu biznesu, a wynajem nieruchomości, to zarabianie pieniędzy.

Jestem bardzo ciekawa, czy ten wpis się Wam spodobał?
Jakie macie doświadczenie z punktu widzenia poszukującego lub właściciela?
Podzielcie się w komentarzach!


Ps. Nasze mieszkanie wynajęłam w 18 godzin (!) od publikacji oferty. Zanim wycofałam ją z ogłoszeń, przez cztery dni odbierałam po około 50 telefonów dziennie, również od ludzi, gotowych rezerwować je wpłatą kaucji, bez prezentacji. 
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze