27.07.2017

SEEBLOGGERS 2017. Relacja z festiwalu twórców


Miniony weekend to nieskończona liczba emocji związana z wyjazdem na największy festiwal dla twórców internetowych- SEEBLOGGERS. Jak było w Gdyni? Czy spełniły się moje oczekiwania? Czy warto?

Przede wszystkim, pierwsze emocje urosły we mnie, kiedy otrzymałam potwierdzenie udziału w tegorocznym SEEBLOGGERS. Próbowałam zostać Uczestniczką od samego początku pisania bloga (czyli od 2014 roku), a udało się dopiero teraz. Piszę to, abyście się nie zniechęcali. W byciu twórcą internetowym trzeba mieć wiele samozaparcia. Wiele wiary w siebie. I nie wolno się poddawać.


Seebloggers Gdynia




Trójmiasto darzę wielką miłością. Jako mała dziewczynka przez lata jeździłam do Gdańska z Babcią, a później, jako nastolatka, z przyjaciółką do Gdyni. Czasy się zmieniły, teraz w Gdyni pojechałam poszukać wiedzy, porozmawiać i zdobyć nowe kontakty.



Miejscem spotkania był Park Naukowo - Technologiczny, który jest świetnie zlokalizowany. W ogóle, pragnę podkreślić, iż cała organizacja zasługuje na najwyższe noty. Rewelacyjnie dobrane miejsce, z przestronnymi salami i aulą. Z bardzo dobrą obsługą gastronomiczną. Stworzona na potrzeby festiwalu aplikacja, w której na bieżąco można było nie tylko podglądać agendę, ale i wymieniać się wizytówkami, nawiązywać kontakty, czatować. Wielkie brawa dla Ani i Jakuba z bloga fashionable oraz dla pozostałych organizatorów.


Seebloggers- blogerzy, jutuberzy, instagramerzy




Festiwal twórców, jak sama nazwa mówi, to miejsce dla każdego, kto tworzy w internecie. Możecie prowadzić jeden kanał lub operować na wszystkich. Seebloggers to miejsce gdzie spotkacie blogerów, ale i jutuberów. I o tych drugich w tym roku było bardzo dużo i bardzo głośno. Spodziewałam się takiego obrotu spraw. Już od zeszłorocznej konferencji w Poznaniu twórcy trąbili głośno iż to Youtube właśnie jest przyszłością w internecie. Na panelach i wywiadach w Gdyni, tylko się w tej tezie utwierdziłam.


Youtube rządzi!





Ja Youtube pokochałam od razu. Świadczy o tym ilość filmików, które już stworzyłam, i które dalej dla Was tworzę. Oczywiście z wyjazdu na Seebloggers stworzyłam vloga. Pierwsza część tutaj:




Czemu tak dużo mówi się o Youtube? Bo spędzamy na nim coraz więcej czasu. Dlaczego tak się dzieje? Bo męczy nas telewizja i szukamy rozrywki oraz wiedzy, w określonym, krótkim, prosto przyswajalnym formacie. Ja, przez ostatnie tygodnie, również spędziłam mnóstwo czasu oglądając filmy na Youtube. Robiłam to z kilku względów. Chciałam zobaczyć nowe techniki montażu, cięć, ale także sprawdzić przy jakich formatach spędzam najwięcej czasu. I vlogi, czyli fajnie opowiedziane, codzienne historie, to format, który oglądam najczęściej. Na panelach dotyczących Youtube poruszane były bardzo różne wątki. Radzka opowiadała o tym od czego zacząć, na co zwrócić uwagę, ile czasu poświęcicie na nagranie, czy zmontowanie video. Z Red Lipstick Monster, pierwszą milionerką Youtube, przeprowadzono świetny wywiad. Dotyczący samego pomysłu, niezłomności w dążeniu do celu. Te dwie, wymienione wyżej Kobiety, to dla mnie wspaniały przykład tego, jak bardzo kobieta potrafi i powinna dążyć do realizacji się przez pasję. Miałam przyjemność osobiście złożyć im te gratulacje i nie mylicie się- to klawe babki!


Jak zacząć youtubowanie?


Nie ma prostej recepty, ale w tym pytaniu jest odpowiedź. Zacząć. Zacząć oglądać Twórców, którzy nas inspirują, motywują i zacząć nagrywać. A potem zacząć montować i zacząć publikować. Po prostu zacząć tworzyć. Mnie nikt nie musiał namawiać. Nie boję się kamery, uwielbiam nowe wyzwania, pragnę się uczyć i rozwijać. Youtube to dla mnie, po blogu, kolejny, naturalny krok. Tak, jak zaczyna się studia od poziomu licencjatu, a później myśli o magistrze. Nie bójcie się próbować. Jeśli tylko zastanawiacie się nad stworzeniem swojego kanału- zróbcie to! Jeśli chodzi to Wam po głowie, tzn., że tego chcecie. Będziecie mieli czas na naukę, na inwestowanie w lepszy sprzęt. Gdyby ten temat Was interesował, odsyłam Was do vloga, na którym opowiadam o sprzęcie. A jeśli chcecie abym pociągnęła ten wątek (aparatu itd.) na blogu- napiszcie w komentarzu. 



Na Youtube, a w sumie można to w prosty sposób odnieść do życia, funkcjonują dwa typy. Farmer i myśliwy. Farmer to taka osoba, która długo wszystko analizuje, zastanawia się, myśli, waha. A myśliwy działa bardziej spontanicznie, odważnie, szybciej. Ja wiem, że jestem myśliwym. Działam, działam, działam. I do tego samego, wybierając własną drogę i typ, Was zachęcam.


Warsztaty na Seebloggers


Jak na każdej konferencji, w agendzie, poza wykładami/wywiadami/panelami na tzw. strefie ogólnie - dostępnej, odbywają się warsztaty. Zazwyczaj obowiązują na nie zapisy i niewielu osobom, z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc, udaje się na nie dostać. Ale nie dla mnie takie smutne zakończenie. Mimo, iż podczas rejestracji nie udało mi się zapisać na ani jedne warsztaty, w praktyce byłam na pięciu. Więc nie poddawajcie się, stańcie pod drzwiami, jeśli ktoś nie przyjdzie lub będą ekstra miejsca, skorzystacie i Wy.





Facebook live. Muszę to (z)robić!


Swojego fanpejdża zbudowałam ciężką pracą. Część Was śledzi mnie tam, czeka na info o nowym poście, obserwuje. Dotychczas sporadycznie wykorzystywałam narzędzie do komunikacji z fanami refreszingu na FB, jakim jest prowadzenie live'a. Ale to się zmieni!
Reprezentant Fasttony sporo opowiedział o tym, jak przekuć opcję prowadzenia transmisji na żywo w sukces. Ten zwiększający liczbę odbiorców i zasięgi, ale także monetyzujący naszą pracę. Jestem na to gotowa i chcę zacząć czym prędzej. Aha, zwróciliście uwagę, iż to kolejny format VIDEO ? :)

Bloger, który zarabia


To dalej temat rzadko poruszany, a przez to, że rzadko poruszany, dalej bloger nie zajmujemy wysokiego miejsca wśród innych zawodów w zestawianiach dotyczących wysokości zarobków. A ja się zapytam: dlaczego? Jeśli tworzycie w internecie, naturalne jest, że chcecie na tym zarabiać. Prowadzenia bloga/youtube/instagrama to kosztowne przedsięwzięcie. Domena, hosting, licencje do programów, sprzęt fotograficzny, video, wyjazdy, szkolenia z facebooka, SEO, konferencje, itd. Kasia Ogórek, poruszyła ciekawy wątek zaakceptowania faktu, iż twórca również musi być biznesmenem i musi się z tą rolą zmierzyć. Nie każdy malarz, potrafi sprzedać swoje obrazy, a powinien. Jeśli chce osiągnąć sukces za życia. Jeśli ten temat bardziej Was interesuję, popracuję nad stworzeniem cyklu o pasjopracy, jaką jest dla mnie tworzenie w internecie. Dajcie mi znać w komentarzach, czy taki temat Was interesuje?



Rola facebooka w blogowaniu


Ten temat to część prelekcji Tomka Tomczyka. O tym, że Ci, którzy kilka lat temu stwierdzili, iż zostaną tylko przy blogu, przegrali. O tym, jak potężnym narzędziem jest facebook. O zmianach, które nadchodzą w kwestii publikowania treści. O skutecznym zachęcaniu Czytelnika/Odbiorcy do wejścia na naszą stronę. O tym, jak ważne jest ustalanie na początku drogi w blogowaniu, nie tylko tematyki, sposobu przekazania treści, ale jaką role odgrywa kwestia zarabiania.




Marki i współprace


Obecność firm na tego typu wydarzeniach, to nie tylko dary losy przywożone w torbach z konferencji. To nie tylko darmowa kawa, czy ładnie pomalowane paznokcie. Jeśli tylko po to jeździcie na konferencje, to nie interesuje Was profesjonalne blogowanie i monetyzacja Waszej pracy. Od swoich pierwszych wyjazdów na tego typu mitingi, wiedziałam, że najważniejsze to znaleźć przedstawicieli marek i porozmawiać z nimi. Wymienić się kontaktami. Wysłać propozycje współpracy. Zadzwonić. Umówić się na spotkanie. To kolejny wątek, który chętnie poruszę szerzej. Ale musicie mi dać znać w komentarzu, czy Was interesuje?




Hej, Hejterzy


Ten temat funkcjonuje od kiedy działa internet. Ja już kiedyś poczyniłam post o hejterach. Wzbudził Wasze szalone zainteresowanie, potężną dyskusję w internecie oraz na blogu. I moje zdanie pozostaje jednakowoż takie samo : RÓB, CO CHCESZ ROBIĆ i się nie oglądaj. Podczas panelu dotyczącego hejtu w internecie padły różne głosy i różne zdania. Są tacy, którzy chcą hejterów przekonywać i nawracać, tacy, którzy idą z nimi na potyczki słowne, tacy, którzy pragną ich zrozumieć. Ja mam swoje radykalne poglądy i wolę swój czas przeznaczyć na stworzenie dla Was fajnego wideo, świetnego wpisu lub zorganizowanie charytatywnych warsztatów. Nie mniej wiem, czym jest hejt, znam jego działanie. Wiem, iż to niszczycielska forma interakcji. Dlatego, też, tworząc swoją grupę BABSKI REFRESZING na facebooku, podałam żelazną zasadę- zero oceniania. Jak się domyślacie, części z Uczestniczek nie przypadła ona do gustu. Ja jednak, dopięłam swego. Dzisiaj grupa liczy ponad 8000 Uczestniczek. I nie ma w niej miejsca ani na hejt, ani na ocenianie. Jest za to inspiracja i pomysły. Motywacja i zachęcanie do tworzenia. Jestem dumna. Z siebie i Uczestniczek, które zechciały pójść za tą ideą.



Blog to pasja, a pasja to rozwój


Bycie twórcą w internecie to ciągły progres. Tutaj nie da się zatrzymać. Osiąść na laurach. Przystanąć. Świat internetu pędzie tak szybko, że mi się wydaje, iż nie nadążam. A biegnę, żeby nie powiedzieć zapieprzam, na pełnym ogniu, na piątce ! Różne w internecie krążą opinie na temat takich konferencji. Nie do końca je rozumiem.  Jeśli ktoś daje mi możliwość zdobycia wiedzy, bezpłatnie, spotkania, rozmów, nawiązania współprac, musiałabym być ostatnią idiotką, aby z tego nie skorzystać. Ale może to moja ambicja, zapał, chęć, pragnienia i marzenia, nie pozwalają mi się zatrzymać? W tym szalonym tempie, osiągnąwszy już pewne sukcesy, w końcu udało mi się powiększyć refreszingowy zespół. I tak, dobrze widzicie. Na konferencji był ze mną mój mąż, Mariusz. 


Którego coraz śmielej angażuję w pracę nad blogiem, którego dołączyłam do Youtube'a. I który, po wyjeździe do Gdyni, wpadł na pomysł własnego kanału. Nawet dwóch. Ciekawi? Nie może Was zabraknąć w kolejnych miesiącach. Wiem, że w czasie wakacji publikacje są rzadziej. Ale, jak wspominałam, poprawiam poruszanie się po blogu, zdjęcia, teksty, robią re-edycje wpisów i szykujemy dla Was masę nowości na jesień i zimę. Po prawdzie, na wiosnę też  i lato 2018. Aby wszystkie te rewelacje Was nie ominęły, nie zapomnijcie zapisać się na newsletter




Tutaj druga część video relacji:




Ps. Najwyraźniej wiatr wieje nam w plecy, bo dostaliśmy się też na BLOG FORUM GDAŃSK :) 
Już nie możemy się doczekać :)


« Nowszy post Starszy post »

Komentarze