06.06.2017

Nogi do mebli. Jak zamontować nogi do komody? Bieliźniarka PRL


To mam dzisiaj dla Was fajny temat, na który trochę czekaliście, prawda? Wątek montowania nóg do mebla w Waszych pytaniach przewijał się już na blogu, na Youtube , na instagramie, wszędzie !
Poniekąd szukałam odpowiedniego mebla, poniekąd równie odpowiednich nóg. I w sumie wszystko się zgrało idealnie. Z pomysłem na realizację tej bieliźniarki, miałam pewne nogi już w głowie.

Jak widzicie, czasy świetności tego mebelka minęły dawno. Oj dawno. Front nie robił jeszcze tak złego wrażenia, jak blat mebla. Jest to bardzo fajna bieliźniarka, bo nie otwiera się od góry, tylko z przodu. Dzięki czemu jest bardzo praktyczna. Ma blat, na którym można coś położyć-postawić. I dostęp do środka, w którym można schować koce, kapy, pledy, poduszki. Jest naprawdę bardzo pojemna. Jak na bieliźniarkę przystało, jej plecy to płyta z otworami, aby był dostęp powierza do pościeli, czy innych rzeczy włożonych do środka.

Możecie mi wierzyć lub nie, od początku chciałam aby była.. CZARNA. Tak, tak. Rok 2017 rokiem wyzwań i nowości, więc czas na pierwszy czarny mebel w domu ;)

Pierwszym krokiem


Było uzupełnienie ubytków i szlifowanie. Całość przejechałam szlifierką mimośrodową (to szlifierka półkę wyżej niż szlifierka oscylacyjna i działająca znacznie szybciej). Papier ścierny, którego użyłam to 100, później 120.



Drugim krokiem


Było malowanie mebla. Przygotowałam farbę akrylową do drewna, czarną. Uzyskałam matowy efekt, chociaż na opakowaniu jest wyraźnie napisane "satyna". Ponieważ bieliźniarka ma prosty kształt i płaskie powierzchnie bez zdobień, malowałam wałkiem. Do kuwety włożyłam mały woreczek foliowy- dzięki temu nie brudzicie kuwety i po skończonym malowaniu czystą odkładacie na półkę. Użyłam zwykłego wałku typu gąbka, ale jeśli dopiero zaczynacie i boicie się o powstawanie pęcherzyków powietrza, użyjcie wałka flokowego (taki lekko niebieski wałek gąbkowy pokryty flokiem właśnie). On zrobi to za Was:)


Dwie warstwy wystarczyły by równomiernie pokryć mebel. Następnie przygotowałam sobie stanowisko do szablonowania. Szablony są ze sklepu Hag-art. Przygotowałam sobie też pędzle typu gąbka do szablonowania, ale po ostatnich warsztatach, i odkryciu jednej z Uczestniczek, powiem Wam, że świetnie sprawdzi się każda gąbka- chociażby odpady gąbki tapicerskiej ;) 



Oczywiście poczekałam aż czarna farba wyschnie dobrze. Do samego szablonowania używajcie wyłącznie gęstych farb. Najlepiej kredowych lub akrylowych dodatkowo zagęszczonych. W innym wypadku wzór nie wyjdzie ładnie ;)



Montaż nóg


Bieliźniarka już wyglądała fajnie, ale przyznajcie też, że trochę topornie i ciężko ? Tworząc dekorację z szablonu wybrałam kolory- zielony i złoty (złoto-miedziany). I przyszedł czas na nogi. Bardzo się ucieszyłam kiedy znalazłam sklep Daj mi nogę. Bo oferuje on spersonalizowane (tzn wykonane dla Was w dowolnych konfiguracjach) nogi na zamówienie.  


Ja wybrałam piękną, głęboką zieleń i miedziuchę. Z początku myślałam, że nogi, które do mnie przyjadą będą miały malowane-miedziane skarpetki, ale nic z tych rzeczy! To prawdziwa miedziucha. Coś pięknego ! Poza tym  rozmiar ma znaczenie. Nogi są naprawdę duże i solidne. Dzięki czemu nie musiałam martwić się o stworzenie dodatkowego wsparcia/stelażu np. kantówkami.


Przejdźmy więc do samego systemu montowania. Ze sklepu dostajecie nogi oraz dwa systemy montowania do wyboru. W nogach są nawiercone otwory- na wkręcenie śrub. To śruby M8, standardowe jeśli chodzi o fotele, sofy, czy komody. Jeśli więc macie duży mebel, ciężki, lub np. długą komodę, z kantówek możecie stworzyć taki dodatkowy stelaż, w czterech miejscach wiertłem nawiercić otwory i wkręcić nogi z wklejonymi wcześniej śrubami.

Jeśli zaś mebel ma prostą konstrukcję i nie jest zbyt duży, ciężki, wykorzystacie drugi system montażu, który przyjeżdża za sklepu. Śruby M8 na płytce. 


Te płytki możecie montować bezpośrednio do dna/spodu mebla. Wkręcacie je wkrętami, które również przyjeżdżają ze sklepu, więc jedyne czego potrzebujecie to wiertarka i bit (końcówka) krzyżakowy :)

I czas na wielki finał :) 














I czas na Wasze ulubione PRZED i PO :) Ale jak nie napiszecie mi, co sądzicie w komentarzach, to będzie kara i porównań nie będzie :D :P


To jak? Nie zapomnijcie zajrzeć na mojego Youtube, jeśli szukacie instrukcji w formie video pod takie właśnie metamorfozy :)

« Nowszy post Starszy post »

Komentarze