23.05.2017

Mała łazienka w bloku. Czujnik wody


Przede wszystkim..  w końcu! Nie wiem ile czekaliście na publikację naszej łazienki, ale z pewnością ok. 2 lat :) Prosiliście o nią z ciekawości, i z aspektów praktycznych- jak urządzić taką malutką łazienkę w bloku?
Dość często układ dostajemy w spadku (po poprzednim właścicielu) lub jest nam narzucony z uwagi chociażby na pion kanalizacyjny. Przesuwanie wówczas toalety wiążę się z koniecznością zrobienia odpowiednich spadków i nie zawsze jest to gra warta świeczki.

W przypadku naszej łazienki część dostaliśmy "w spadku", zaś część mogliśmy zmodyfikować. Ja mogłam, bo jeszcze wtedy byłam panienką i sama o wszyyystkim decydowałam :)




Jak łazienka prezentowała się przed remontem widzicie na powyższym zdjęciu. Szyk PRLowskich płytek i umiejscowienie kabiny prysznicowej nie były mi w smak. Ale zwróćcie uwagę na wazonik i zaraz się uśmiechniecie, kiedy pokażę sesje po. I dodam, że to nie było planowane ! 



A tak łazienka prezentuje się po. Jak widzicie, miejsce toalety nie uległo zmianie. Ale odsunęłam od okna kabinę prysznicową, umiejscawiając ją w prawym rogu pomieszczenia. Obok okna znajduje się umywalka. W lewym zaś rogu pomieszczenia, wcześniejsza wnęka wykorzystywana na kosz, została zagospodarowana pralką z wsadem od góry. 








Mam nadzieję, że nie jesteście zaskoczeni kolorami w tym pomieszczeniu? Podobnie, jak w całym mieszkaniu (drewniana podłoga i białe ściany), konsekwentnie w łazience na podłodze są płytki imitujące drewno. Zaś ściany są białe (malowane) oraz z białymi, dużymi prostokątnymi płytkami.




Pod umywalką nie zdecydowałam się na szafkę, nie byłoby to w moim stylu :) W skrzynce trzymam zapas ręczników oraz inne drobiazgi. Obok umywalki, na parapecie tego okna-lufciku, jest również płytka imitująca drewno, podobnie poniżej. Komponują się z podłogą i tworzą ładne półki dla dekoracji i przechowywania.


A na podłodze obok skrzynki widzicie nowe urządzenie, które znalazło się  w naszej łazience. Obok czujnika czadu (mamy w łazience przepływowy podgrzewacz wody na gaz), jest to drugie urządzenie, które pozwala mi spać spokojnie.


To GROHE Sense, czujnik wody. Inteligentny i nowoczesny czujnik, który pilnuje w mieszkaniu ewentualnych przecieków, chroni przed zalaniem, strzeże gwałtownych spadków/skoków temperatury oraz monitoruje wilgotność. I to wszystko w moim telefonie :)


Na telefonie mam zainstalowaną aplikację Grohe Ondus. W niej dodajecie swoją nieruchomość (lub kilka) oraz pomieszczenie, w którym stawiamy czujnik (czujnik musi stać na podłodze).  W aplikacji mobilnej wpisujecie normalne wartości, które powinny panować w pomieszczeniu- wilgotność i temperatura. Aplikacja jest intuicyjna, jeśli wybierzecie łazienkę podpowie Wam, jakie wartości powinniście zaznaczyć. Całą instrukcję instalacji znajdziecie na stronie producenta. Kiedy wszystko jest gotowe, w przypadku wahań temperatury, lub, co najważniejsze wilgotności, urządzenie zacznie wydawać sygnały dźwiękowe i świecić na czerwono. Dostaniecie też powiadomienie w aplikacji Grohe Ondus.

Spytacie, czy tylko tyle? Skądże. W trakcie instalacji aplikacji podajecie swój adres email oraz numer telefonu. Jeśli do zalania, np. poprzez pęknięcie rury, dojdzie podczas Waszej nieobecności natychmiast otrzymacie maila oraz smsa o zagrożeniu. Macie czas na reakcję i uniknięcie szkód powstałych w wyniku zalania. I jak się domyślacie, zalania nie tylko z Waszej winy,ale również z winy sąsiada.



Urządzenie Grohe Sense jest niewielkie. Ma bardzo ładny, prosty design. Co znaczy, iż będzie dobrze wyglądać w każdej łazience. Postawione na podłodze, w pomieszczeniu, które chcecie monitorować zupełnie nie przeszkadza, bo zajmuje niewiele miejsca. Ponadto jego projekt jest na tyle delikatny iż nie zaburzy stylu, czy dodatków, które posiadacie w tym pomieszczeniu.I jest bardzo praktycznym gadżetem..


Jego zastosowanie widzę nie tylko w łazience w domu, czy mieszkaniu, ale np. w innych nieruchomościach. Świetnie sprawdzi się u osób, które wynajmują swoje nieruchomości, a których Najemcy często wyjeżdżają. Ja dokładnie jestem w takiej sytuacji ;) Będzie rewelacyjnym monitoringiem  dla osób posiadających domki letniskowe. Poza kontrolą przed ewentualnym zalaniem, przeciekiem, informuje również o temperaturze. Możemy się więc przygotować na warunki, jakie zastaniemy w nieruchomości, kiedy po wielogodzinnej podróży do niej dotrzemy. Np. do domku letniskowego po zimie.


A czy Wy w swoich domach/łazienkach stosujecie jakieś urządzenie monitorujące? Czujki przeciwpożarowe? Sensory czadu? Czy czujniki wody właśnie? Dajcie mi znać w komentarzach.



Mam nadzieję, że nasza nieduża, blokowa łazieneczka się Wam podoba. Daje wiele możliwości aranżacyjnych jeśli chodzi o dodatki. Drewno podobne płytki i biel ścian, to świetne tło do prac z dekoracjami.


Dziękuję marce Grohe za pomoc w publikacji.



« Nowszy post Starszy post »

Komentarze