31.01.2017

Relacja z Drugich Warsztatów w pracowni refreszing


To, co, a właściwie kogo, najbardziej lubię w warsztatach to Ludzie. Od kiedy zaczęłam pisać bloga, jeździć na spotkania branżowe, brałam udział w warsztatach. Różnych. O tym, jak pisać bloga, jak prowadzić fanpejdża, lub też DIY, prowadzonych np. przez Kasię z bloga Twoje DIY.

Lubię się uczyć, szybko się uczę i z każdego takiego spotkania wynosiłam myśl, iż sama chciałabym przekazywać to, co wiem. Bardzo podobały mi się na tego typu mityngach rozmowy. Relacje i kontakty, które można było stworzyć. Zainteresowania innych, o których z pasją opowiadali. W takich okolicznościach polubiłam przebywać.

Wiedziałam iż niewiele będę potrzebowała czasu na rozpoczęcie prowadzenia swoich własnych warsztatów. Za bardzo kocham gadać i lubię ludzi, by tylko o tym myśleć ;) Do zrealizowania pierwszych warsztatów w mojej pracowni, pchnęły mnie te, które poprowadziłam dla JYSK. Ciepłe przyjęcie, z którym się spotkałam, ludzie, których poznałam, dały mi tego przysłowiowego kopa na rozpęd. Organizacja warsztatów u mnie, była tylko kwestią czasu.

Pierwsze spotkanie odbyło się 10/12/16. Więcej o nim poczytacie tutaj, klik. Jako, że temat malowania krzeseł, jako przewodni dla warsztatów przypadł Wam do gustu, i po otrzymaniu kilkudziesięciu zapytań o kolejne terminy, poszłam za ciosem i 28/01, w minioną sobotę, spotkaliśmy się w pracowni, w Łodzi ponownie. Nie krzesła, a fotelo- krzesła stały się przedmiotem spotkania. Oraz samowoskujące farby kredowe Everlong .





Mebel, jak zwykle z historią. Fabryka mebli w Radomsku. Cudowny model, ze szczebelkami, wygodny. W sam raz do stołu, biura, biblioteki.


Ponownie Uczestniczki pracowały z farbami Everlong. Podczas spotkania poznały ich właściwości- przede wszystkim brak konieczności szlifowania przed pracą, czy impregnacji po pracy. Co zdecydowanie przyspiesza proces stylizacji.

Farby wysychają szybko, Dziewczyny także miały ekspresowe tempo, i do godziny 16:30 mebelki były już gotowe. W przypadku niektórych kolorów wystarczyły dwie warstwy, w przypadku białego, potrzebne były nawet cztery w niektórych miejsca, ale udało się :)



Zapewne znajdą się osoby, które zostawiłyby te krzesła-fotele, w niezmienionej postaci, ale wiecie, że uwielbiam metamorfozy. W nowej szacie- delikatnych szarościach, fioletach, czy bieli, meble te wyglądają współcześnie. Temu właśnie służą warsztaty z malowania mebli. Poznaniu technik, farb, praktycznemu zastosowaniu.



Coraz więcej osób obdarza miłością meble z PRL-u. Coraz więcej z nas chce urządzać wnętrza starymi meblami. Ich pomalowanie, dopasowanie do naszych mieszkań i domów, jest naturalnie konsekwencją w stylizacji wnętrz. Chcemy czegoś starego, ale z nowoczesnym sznytem, prawda?


Na tym też polega refreszing. To lubię najbardziej. Ze starego "zrobić" nowe. Modne, ładne, fajne, które posłuży kolejne długie lata. Stabilny, solidny, drewniany mebel, którego dzisiaj nie kupimy w zwykłym sklepie meblowym. Coś innego niż plastik, płyta, sklejka, czy meble z tektury. Coś z historią, duchem. Co zabierzemy w podróż na kolejne lata w naszych domach...





Podczas spotkania, starałam się podzielić możliwie, jak największą liczbą tipów, które znam. Ale nie tylko ja! Na spotkaniu były dwie, zaprawione w bojach refreszerki (jedna wręcz renowatorka), które opowiedziały o swoich doświadczeniach i patentach. Właśnie temu służą takie spotkania. Wymiana kontaktów, wymiana wiedzy. Poznanie innych osób, zakręconych w różnych, kreatywnych dziedzinach :)

Pojawiły się zapytania o kolejne warsztaty, w szczególności te dotyczące tapicerowania i są one w planie ;) Pozostałe miasta- Warszawa i Katowice- pracujemy nad organizacją, prosimy o cierpliwość, bo moja miesięczna infekcja po świąteczna poprzesuwała nieco terminy :)

Tymczasem, aby być na bieżąco śledźcie mnie koniecznie na facebooku i instagramie  ;)


*Dziękuję sklepowi Everlong, za pomoc w realizacji warsztatów*

« Nowszy post Starszy post »

Komentarze