27.12.2016

Tylko stare meble w domu. Czyli dlaczego nie kupuję nowych mebli?


W sumie mocno się zastanawiam, jak to się stało, że dopiero teraz popełniam ten wpis :) W naszym mieszkaniu, właściwie nie ma nowych mebli. I nie była to jakaś krucjata wymierzona przeciwko producentom mebli, chociaż może troszkę ;)


Jak się dobrze zastanowię, to chyba rozumiem już, kiedy ta moja pasja do staroci eksplodowała.. Po pierwsze, kilkanaście lat temu, ja już te vintagowe mebelki zbierałam. Później, w czasie pierwszych studiów i przy zdobywaniu doświadczenia zawodowego w pierwszej pracy, wprowadziłam się do swojego pierwszego mieszkania. W tamtym czasie, wszystko w nim zostało zrobione na wymiar, pod igłę. Po latach, wiem, że był to dobry pomysł, bo od tamtej pory mieszkanie jest wynajmowane, i takie gotowe rozwiązanie, świetnie dla najemców się sprawdza ;) Jednakże mi nie dawało "przyjemności" z mieszkania. To nie byłam ja, to nie był mój charakter. Kiedy postanowiłam kupić większe mieszkanie, z góry, założyłam iż już nic nie będę robiła dla kogoś, tylko dla siebie. Z początku wyremontowałam tylko kuchnię (możecie ją zobaczyć tutaj) oraz łazienkę (obiecuję pokazać w tym roku). 3 lata później, już wspólnie z Mariuszem, moim mężem, podjęliśmy się remontu pozostałej części mieszkania.

Czas, który upłynął od wprowadzki, wykorzystałam nie tylko na rozwój swojego gustu, poczucia estetyki. Czas ten to intensywny rozwój bloga i eksplozja inspiracji, bombardująca mnie z każdej strony, którą oglądałam. A także, pogłębienie się moich ciepłych uczuć do mebli retro. Wzrost mojego poczucia ekonomii oraz ekologii. Tak, uważam, że kupowanie starych rzeczy, ich ponowne wykorzystywanie, ma sens zarówno finansowy, jak i ekologiczny. Produkcja nowych "mebli",z kartonu i okleiny, to dla mnie wielkie, śmierdzące fabryki. Nie chcę wspierać takich przedsiębiorstw. Chcę skorzystać z zaplecza rzemieślników, chcę dalej stylizować i refreszingować meble;)

Po remoncie mieszkania w 2015 roku, całe mieszkanie trzeba było wyposażyć. Oczywiście odpadła nam kuchnia, zrobiona w 2012r (niestety.. z płyty mdf właśnie). Czas było kupić nam nową sofę, stoliczek, krzesła, komodę, biurko, szafę. I tak to wszystko potoczyłam, że poza łóżkiem, i sofą, wszystko mamy używane :)

Zaczęłam od saloniku, więcej poczytacie tutaj>klik



To jego pierwsza odsłona, która uległa zmianie przez ten rok około 5 razy.. tak ;) Ale po kolei zwróćcie uwagę. Stolik PRL, krzesło patyczak, także, taborety i komoda również. Gramofon- a jakże;)



Następnie wjechała nowa sofa, ale tu ma być o starych meblach, więc, jak chcecie sofę retro pooglądać, to tutaj, klik>






Ja jednak szybko się nudzę, i raptem dwa miesiące później wjechała kolejna komoda :)

Zobaczcie całą metamorfozę tutaj, klik.





I ona też długo miejsca nie zagrzała, przyjechała nowa, prosto z pracowni :D KLIK





Ale nie byłabym sobą, gdyby w saloniku, nie stała już kolejna:) Tym razem, na video, możecie zobaczyć to cacuszko:

W między czasie, stanął stół, którego jeszcze nie zdążyłam Wam pokazać, po to by z saloniku przeszedł do gabinetu, gdzie stał się biurkiem, bo biurko, które było wcześniej, już znalazło inne miejsce zamieszkania:):D
Ale tak wyglądało, kiedy z nami mieszkało- w sypialni:)


W gabinecie mieszka więc stół, który Wam muszę pokazać, wraz ze starą szafą Haliną :) Opowiadam jej uroczą historię na tym video, od 10 minuty;) I kawałek stołu też zobaczycie:


W saloniku, obok retro sofy, stanęła bardzo pojemna i przydatna szafeczka. Zobaczcie jej metamorfozę, klik.


Natomiast, jak widzicie na video powyżej, stoi ona aktualnie w gabinecie, obok stołu, czyli biurka:)

Zamiast niej, drugiego stołu, w saloniku pojawił się stoliczek kawowy i szafka w stylu chippy.




I szafeczka chippy,klik.



O matko, gdzie dojechaliśmy? ;)
Do czwartego wydania saloniku.

A sypialnia?

Szafka powyżej, była szafką nocną,ale aktualnie mam już inną:) Ponadto do sypialkowa wjechała cudnej maści toaletka, oba meble pokażę Wam już wkrótce na blogu, a już teraz możecie je zobaczyć na video, w nowym formacie, gdzie, co wtorek zabieram Was do naszej pracowni/mieszkania <3


Sama sypialnia to też zlepek staroci,
poza łóżkiem, którego nie cierpię ;) Poluję na fajną metalową ramę, ale nie jest to takie proste:)
Pierwsze wydanie sypialni , klik.
Piękna szafa na wysoki połysk :)


Wcześniej moją szafką nocną była piękna etażerka:)
Była także toaletką,klik.
Teraz mieszka już w nowym domku:)


Całkiem niedawno pokazywałam Wam kolejną odsłonę sypialni. Ale ta szafka nocna, jak widzieliście na room tourze, stoi już w salonie, a ja mam cacko inne:)



Dywany, szafa na wysoki połysk, krzesło, ramka, a nawet zasłony, to wszystkie UŻYWANE!

Mariusza szafka nocna także:) KLIK
I nawet lampka na niej:)







 Aha, i jeszcze przedpokój:)

Szafka na buty (klik), patyczak, lustro, dywan.

Tak, tak, wszystko UŻYWANE:)




A to nie koniec zmian/ używanych mebli i rzeczy w domu.
Muszę Wam pokazać stół, który jest biurkiem.
Nową toaletkę, stolik nocny.
Szafkę-komodę pod tv w sypialni.
Komodę w saloniku.
Nowy stół w saloniku
i kończę właśnie kolejny stoliczek- pomocnik, tamże.

I jak Wam się podoba, mieszkanie tylko ze starych mebli?
Pozwolilibyście się tak urządzić?
Widzicie w nich potencjał, charakter i klimat?
Czy jednak wolicie nowe meble?

Jeśli na pytanie nr. 2 odpowiedzieliście tak, to z pewnością spodoba Wam się cykl o Urządzaniu Wnętrz, który startuje w 2017 r. na moim kanale na YouTube :) KLIK.

Ja Was ściskam!
Dodam tylko, że w mieszkaniu mamy też stare dywaniki, lampki, lampy, talerze, wazy, szkło itd., które zobaczycie na tym video:


Do zobaczenia w piątek na podsumowaniu roku :)
Ale się będzie działo!


Zachęcam Was też do poczytania o tym, skąd pozyskuję swoje retro mebelki, KLIK, KLIK, KLIK



« Nowszy post Starszy post »

Komentarze