28.10.2016

Meetblogin 2016. Relacja z wydarzenia


Już po raz drugi miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu dla blogerów wnętrzarskich. Ula, autorka bloga interiorsdesignblog, tworzy wspaniałą atmosferę, z czego pamiętam swoje pierwsze spotkanie, rok temu.



Wydarzeniu towarzyszył Łódź Design Festival, jest to więc, 2w1, must be, must see itd :) Nie będę Wam opisywała całego wydarzenia, ale zdecydowanie wypunktuję to, co zebrało moją atencję i sympatię ;)

Już w zeszłym roku napisałam o niej : Dagmara- musisz to zobaczyć- Jakubczak. Autorka bloga forelements.pl, historyk sztuki, od samego początku moja idolka, fanka koloru, charakter, osobowość, persona. Bez końca może opowiadać o kolorze we wnętrzu, o poszukiwaniu inspiracji. Kiedy w kolejce postów czekał ten z cyklu "Jak łączyć kolory we wnętrzu?", po wykładzie Dagmary po prostu śmiałam się do rozpuku, jakiż to przecudny zbieg okoliczności. Dagmara ma niespotykaną wrażliwość i poczucie gustu, bliskie mnie i mojemu światopoglądowi na kolory. Zawsze warto posłuchać, co jej w duszy gra! Ejmen, Siostro!


Blogerze, ucz się fotografii. Tak mógłby brzmieć tytuł spotkania pod patronem IKEA, i jest w tym cała prawda, tylko prawda i .. Musimy. Aby dawać Wam, jak najlepsze obrazy. Aby Czytelnik czuł się na blogu, jak na uczcie. Co prawda, zamiast stylizacji stołu, wolałabym stylizację wnętrza, ale są ograniczenia logistyczne. Z warsztatów zapamiętałam bardzo ważne zdanie "Nieważne, czy fotografujesz wnętrze, czy stół, zawsze pamiętaj o głównym bohaterze". Niby banalne, ale nie przykładałam aż takiej uwagi do tego. Chyba, że podświadomie ? :)


Ile było zabawy, kiedy Ceramika Paradyż postanowiła uraczyć nas kreatywnym zadaniem stworzenia płytki. Płytka, co prawda miała pasować do kolekcji, my mieliśmy pracować w grupach (tworząc spójną całość), ale niestety nie mogłam się do nikogo przypiąć ze swoją rajską, pełną kolorów wizją, i w nieco ałtsajderski sposób, stworzyłam swoje małe arcydzieło. Zabawa pobudziła moją kreatywność i do pracowni wróciłam ze spotkania z kilkoma kilogramami płytek, które.. tak, tak, zamierzam wykorzystać na mebelku:)


 Wykładom i spotkaniom nie było końca! Miałam wrażenie, że Ula po prostu zaplanowała wbić nam design do głowy. Prywatnie powiem, że lepiej więcej designu w głowie niż mniej. Więc Ave Ula!





Ciekawym zadaniem była personalizacja drzwi z marką Porta. Co prawda, ja już od jakichś 15 lat personalizuję swoją przestrzeń, w tym drzwi. Ale zgadzam się, iż większości z nas, z niewiedzy, czy lenistwa, nie chciałoby się zrobić dziur pod śruby, i różne dekoracje, wieszaki, które marka pokusiła się stworzyć. Powiem Wam, że dzięki temu produktowi, w domach będzie zabawa- będzie się działo- idąc za klasykiem. 




Kiedy drugi dzień dobiegał końca czułam się autentycznie wyprana. Personalnie, to, za co lubię takie spotkania- to rozmowy. Zawsze ktoś mnie zainspiruje, albo ja zainspiruję kogoś (ciekawe, iż znowu usłyszałam opinie, że powinnam być couchem i prowadzić warsztaty, hm, hm, hm:) Lubię być wśród ludzi i posłuchać tych, którzy wiedzą, czego chcą. Dzięki takim spotkaniom, czasem wyznaczam sobie nowe cele, lub diametralnie zmieniam obraną dotychczas ścieżkę...


Czy tym samym czekają Was na blogu refreszing.pl jakieś rewolucje? W tym roku już raczej nie zdążę, ale poza nowym cyklem PAULA RADZI (gdzie pod postem na fb klik zostawiacie swoje pytania ad. odnowienia konkretnego mebelka, ja odpowiadam na nie na filmie), poza nowym cyklem "Jak łączyć kolory we wnętrzu?" i moją ekspansją z pomysłami na Youtube, raczej nie narzekam na brak nudy i mam nadzieję, że Wy na blogu i YT, także :)



Nie mniej! Ściskam Was najgoręcej,
spotykamy się w następny wtorek.
Będzie relacja z moich pierwszych warsztatów:)
Wkrótce dowiecie się o ... warsztatach, które właśnie dla Was knuję. Liczba miejsc będzie ograniczona, więc szykujcie monety i czas na 04.12 br. na wycieczkę do Łodzi i przekazanie przeze mnie Wam tajników refreszingu na meblu, który zabierzecie do domu <3
W tym miejscu, dziękujemy sponsorom spotkania MEETBLOGIN:

« Nowszy post Starszy post »

Komentarze