09.09.2016

Meble do lokalu użytkowego. Wrotkarnia KołoWrotki

Mam nadzieję, że macie spore poczucie humoru i dystans. Bo ja się właśnie samozwańczą stałam królewną refreszingu i chcę Wam przedstawić 7 swoich krasnoludków :D Ale nie wszystkie i nie tylko stoły ! :)

Wiecie, że dużo się dzieje: wzięliśmy ślub (!) z Mariuszem/ wielki projekt wrotkarnia w toku. Poza byciem okiem doradczym na każdym etapie adaptacji lokalu, zajmuję się stworzeniem wyjątkowej strefy chilloutu. To taki bliski mojemu sercu kawałek tego przedsięzięcia ;) Raz, że pracujemy na pewnym budżecie, dwa, chciałam pokazać, jak kapitalnie można zmienić wygląd zwykłych mebli z czasu PRL, udowodnić, jak stworzyć z nich miejsce, o którym się będzie mówiło. Nie z samych palet, czy skrzynek. Pokazać "coś innego".

Tym samym chciałabym Wam pokazać wybrane mebelki, które planujemy w nowej wrotkarni umiejscowić. Będzie eklektycznie !

Nie pokażę Wam wszystkiego, jakąś dozę tajemnicy chcę zostawić;)

Ławostół. Jeden z bardziej praktycznych mebli z okresu PRL.
Jak sama nazwa mówi, posiadał dwie funkcje. Ławy na nisko, po wyciągnięciu zaś skrzydełek i uniesieniu blatu- stołu.

Jak będzie wyglądał po refreszingu? Jesteście ciekawi?


Okrągły stół zawsze na propsie.
Zyska nowy outfit, przede wszystkim pozbędziemy się bijącego po oczach błysku z blatu. Co dalej? Macie pomysł ? :)


Zwykły prostokątny stół- czy stanie się niezwykły?
Ci z Was, co śledzą mnie na instagramie już wiedzą- zyskał kompletnie nowy, współczesny look :)


 Stół z litego drewna. Czy odważyłam się go pomalować? Czy szuflada została i co zyskała?
Wyobrażacie go sobie po metamorfozie?


Stara, oszukana szafa. Dlaczego oszukana?
Bo to, co widzicie, to nie jest usłojenie, tylko bejcowane maziaje.
Była u mnie w zestawie z szafką nocną (KLIK ZOBACZCIE).
W trakcie procesu adaptacji, myślałam o regale separacyjnym. Między strefą chill out i szatnią. Z początku miał być tylko ze skrzynek, ale uznałam, że będzie zbyt sztampowa.
Będzie to więc regał separacyjny z szafy i skrzynek.
Jaki look zyskała ta szafa?
Konkretnie zjawiskowy. Zgadujcie :)


A jakie krzesła przy stołach?
Też nietypowe!

Oto kilka z nich:

Czarne, ze zdobionym oparciem.
Podpowiem Wam, że będzie też ciemna.
Przy jakim stanie stole? Zgadniecie?



Jak eklektyzm, to niechaj będzie i krzesło w stylu thonet.
Fajne? Takie obdrapane?
No przecież tak biedaka nie zostawiłabym.
Dostał nową skórkę.
Mocną!


Proste rozwiązania są najlepsze. I krzesła drewniane, w kolorze drewnianym także. Czy "tylko" je przeszlifowałam?
Skądże znowu. Musiałam zostawić refreszingu ślad :)


To jest aktualnie klasyka w polskich i łódzkich restauracjach i lokalach. Im więcej Fameg'u tym lepiej.
We Wrotkarni KołoWrotki będzie tylko jeden.
Ale za to jaki!



Kochani, czy narobiłam Wam smaka?
Czy oglądaliście ostatni post z kolejnego etapu realizacji adaptacji tej wyjątkowej przestrzeni-klik ?

Zastanawiacie się czy np. wykończenie stołu będzie takie samo do lokalu, jak do mieszkania? Pewnie, że będzie różne i swoje tricki przedstawię Wam wkrótce :)

Jestem ciekawa, jakie Wy mielibyście pomysły.
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze