16.09.2016

Eklektyczny dom w Holandii



Pokazywałam już Wam kolorowy dom Marianne z Norwegii. I może się to wydać zaskoczeniem, bo styl skandynawski to nie tylko biel, cegły, drewno i jelenie ;)
Uwielbiam szperać po instagramie w poszukiwaniu domów, w których rządzi kolor. Faktury, desenie, kształty. Jestem znudzona monotematycznymi białymi wnętrzami, w których największą ekstrawagancją jest kolorowa poduszka na mdłej sofie.

Jeśli też szukacie inspiracji, a nawet odwagi w sobie, by spróbować żyć z kolorem za pan brat, to mój blog jest miejscem dla Was. I dom wyjątkowej Anne Marie, także. Zdejmijcie buty, usiądźcie, poczekajcie aż zagotuje się woda, by zaparzyć aromatyczną herbatę i dajcie się zaprosić na spacer pełen eklektyzmu. Spacer, po którym zakochacie się we wnętrzach.

Ale wpierw, poznajcie autorkę tego wyjątkowego miejsca:


Mam na imię Annemarie, mam 35 lat. Mam czwórkę dzieci, od 2 do 9 lat i jestem mężatką.Od 8 lat prowadzę sklep z vintage akcesoriami do wnętrz, a od dwóch lat jestem blogerką wnętrzarską. 


Jestem też bardzo aktywna na instagramie.Mieszkamy w Groningen w Holandii. Na co dzień jestem fotografem wnętrz. Ich stylizacja
i robienie zdjęć to moja pasja.



W naszym domu od zawsze był kolor. Bardzo lubię tapety, ale nie więcej niż na jednej ścianie i kocham kolorowe dodatki do wnętrz. Bazą zazwyczaj jest biel, na ścianie, czy na podłodze. To daje możliwości do wariacji w stylu.



Kolor daje mi energię. Uszczęśliwia mnie. Od kiedy zamieszkałam we własnym domu pomalowałam wszystkie ściany w kolorze. To zawsze było we mnie. Najbardziej zrelaksowana czuję się w
 posprzątanym, niezbyt zagraconym dodatkami, pełnym koloru domu. Teraz większość ścian i podłoga w naszym domu jest biała.


Moi przyjaciele, czy rodzina, nie specjalnie wypowiadają się na temat wystroju naszego domu. Sądzę, że są już z nim zaznajomieni, i wiedzą, że mieszkamy w kolorowym domku.

Moja prawdziwa przygoda z kolorem w urządzaniu wnętrz zaczęła się, po przemalowaniu podłogi na biało. Kiedy zobaczyłam, jak pięknie wszystkie barwy na jej tle „wychodzą”.

To dało mi inspirację do kombinacji pięknych, jasnych kolorów.
Do mieszania ich ze sobą.

Codziennie chadzam do „thrift store” (w wolnym tłumaczeniu sklep charytatywny, możemy przyjąć,
że to sklep z dodatkami do wnętrz rodzaju second handu)
i wyszukuję najlepsze okazy vintage.
Aktualnie bardzo podoba mi się kolorowy styl lat 80-tych i mam nadzieję znaleźć coś z tego okresu!
















Widzicie ile tu się dzieje? Jak miesza się drewno z metalem,z puchem, dywanem ? I że to wszystko gra. To dla mnie przykład, kolejny, że warto pracować z kolorem. Ale nie tylko z nim.
Z fakturami, deseniami. To tworzy tak niepowtarzalny klimat we wnętrzu, tworzy jego duszę. Cztery ściany nabierają charakteru i powstaje niepowtarzalne wnętrze.



Dajcie znać, co sądzicie? Czy też z taką odwagą i smakiem urządzacie swoje wnętrza? Gdzie Wy poszukujecie inspiracji?
Napiszcie w komentarzach :)




***Wszystkie zdjęcia są autorstwa Annemarie i dodane zostały za jej zgodą 








« Nowszy post Starszy post »

Komentarze