05.04.2016

Jak odnowić biurko PRL? Biuro w sypialni



Nie nie prima aprilis :) Zapraszam Was dziś na historię metamorfozy biurka. Kiedy wprowadziliśmy się do mieszkania po remoncie (odcinek przed meblowaniem zobaczycie tutaj,klik). Ustawiliśmy te meble, które zdążyłam odnowić:

Oczywiście nadal w saloniku pojawia się jakiś bałaganik, mimo, iż ma już swój finalny look. Przedpokój jest ciągle placem budowy. Ale zależało mi by sypialnia była skończona od razu.. I brakowało jednego, ważnego mebla, kiedy już złożyliśmy szafę oraz łóżko.

Biurko


Jeśli pukacie się w czoło, kto o zdrowych zmysłach stawia biurko w sypialni, to odpowiedź jest prosta. Kiedy M. wraca z pracy i musi posiedzieć przy laptopie, musiałby mnie wyganiać z saloniku by tam usiąść. Dzięki posiadaniu dwóch "stanowisk" pracy nie kolidujemy sobie. I tak którejś nocy w trakcie końcówki remontu znalazłam swoje wymarzone (klik).


Jakie problemy miałam z tym delikwentem? Ano już na miejscu, jak po biurko pojechaliśmy okazało się, że to płyta, a nie drewno, ale kształt, rozmiar i cena kazały mi się zdecydować. Pochopnie;)

Poza wieloma ubytkami, biurko było zawilgotniałe. Walczyłam z tym kilka dni. Wpierw laska wanilii, soda oczyszczona (umyłam biurko sodą,a później rozsypałam ją w środku), preparat z chlorem. I było lepiej, ale nie idealnie. W końcu wsypałam w woreczki z ręcznika papierowego neutralizator dla kotów. Zapach sosna!


jak pozbyć się stęchlizny



Później mogłam się zabrać za malowanie:




Środek szafek zdecydowałam się pomalować na żółto. Lubię ten kolor. I uważam, że meble w środku też może być ładny;)

Dla całego biurka wybrałam intensywny niebieskie kolor:




Szuflady w środku miały zostać podrasowane na maksa! Wymalowałam brzegi, a do środka...


naszykowałam tapetę! 

Dokładnie tą samą, która wisi u nas w sypialni za łóżkiem :)

Dla metalowych elementów naszykowałam złotko:)




 Zaś wszystkie ubytki, w szczególności na rantach, uzupełniłam korzystając z pistoletu na klej na gorąco oraz z lamówki z działu DREWNO w markecie budowlanym ;)



Metamorfoza biurka, efekt finalny:




Ten odcień niebieskiego "wychodzi" przy pozostałych kolorach w sypialni. Ale o to mi chodziło. Nie chciałam aby biurko zniknęło. Chciałabym by było bardzo widoczne!  Złote elementy metalowe pasują idealnie. Zamek, kluczyk i uchwyt do otwierania szafki.



Do szuflad wkleiłam tapetę. To motyw łączący biurko z sypialnią, a także dający mi indywidualny charakter. Dobrze wygląda prawda?




Szafki w środku nie tylko pomalowałam na żółto. Dobrałam do tej farby tkaninę w marokańską koniczyną i obiłam nią półki. Się zrobiło elegancko, co? Tą tkaninę wykorzystałam też do wykonania wieszaka na biżuterię,ze starej ramy->klik.


Chociaż nie pod te dodatki malowałam środek na żółto, okazało się, że lampka (olx 10zł), organizer (sama zrobiłam, Wy też możecie, klik) oraz metalowa puszka z Fabryki Cukierków OPTIMA (zabrana z jakiejś starej chałupy) pasują idealnie!


W sypialni biurko prezentuje się następująco:


I Wasze ulubione zestawienie,
biurko przed i po:


Co sądzicie? Biurko stoi u mnie jakiś trzeci miesiąc.. I już pomysł na nowe, więc to zapewne wyląduje na bazarku ;)

To się nazywa wnętrzarskie ADHD!
Dużym zainteresowaniem cieszy się obecnie temat  balkonów.
Odsyłam Was do poprzedniego wpisu, o takim podstawowym przygotowaniu zaniedbanego balkonu. A także jego drugiej edycji, czyli meble i dekoracje na balkon!
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze