23.02.2016

Jak odnowić komodę? Styl vintage



To jest miód na moje serce, kiedy zgłaszacie się do mnie ze swoimi pracami. Jestem absolutnie zaskoczona, ile osób zajmuje się dawaniem meblom drugiego życia! Nie o to chodzi, że myślałam, iż ja jedna, ale serio! Wśród znajomych większość kupuje meble w marketach, więc jestem prze szczęśliwa, poznając kolejnych fanów refreszingu!
 Dzisiaj poznacie Izę i jej historię:

Na imię mam Izabela. Jestem mamą 15- miesięcznej Poli i żoną Adriana. Pamiętam, że już w dzieciństwie lubiłam wszelkiego rodzaju prace manualne. Lubiłam także zmieniać, przestawiać, przerabiać. Jako nastolatka, w jednym miesiącu potrafiłam kilka razy zmienić położenie mebli i wystroju w moim pokoju. 
I tak zostało mi do dziś :)


Swoją przygodę z blogowaniem zaczęłam całkiem niedawno, bo pod koniec 2015 roku. Można by pomyśleć, że okres niezbyt odpowiedni, małe dziecko pod opieką, powrót do pracy zawodowej, realizacja projektów i tworzenie kolejnych wpisów, budowanie strony internetowej. Wszystko w jednym czasie, ale cóż, nic tak nie motywuje do pracy i realizacji marzeń, jak właśnie macierzyństwo. 
Jeśli chodzi o tematykę moich działań i tego o czym piszę, to jest szeroko pojęte tworzenie. 

Jestem maniaczką pchlich targów, strychów i składzików, więc zawsze mam coś do odnowienia, przerobienia, czy przemalowania. Dodatkowo staliśmy się z mężem szczęśliwymi nabywcami mieszkania (w zasadzie kredytu ;), więc realizuję się podczas projektowania, planowania, remontów i urządzania naszego gniazdka. Energii do pracy mam mnóstwo, pomysłów jeszcze więcej, nie wspomnę o moich ukochanych gratach (tych, które już kurzą się w piwnicy, jak również tych, które czekają na mnie gdzieś na giełdach antyków i staroci :) 

Tak więc na mojej stronie cały czas będzie się działo i na pewno nie zabraknie inspiracji. Serdecznie zapraszam.

Zastanawiałam się chwilę, którą z prac Izy by Wam zaprezentować i wybrałam komodę. To przykład mebelka, który bez jej pracy, ciężko byłoby nazwać ładnym:


To,co cieszy, kiedy patrzy się na takiego grata, że są ludzie, którzy widzą w nim potencjał. Ja mam ten dryg od zawsze i jestem pełna radości, że dzisiaj coraz więcej osób dzieli się takimi metamorfozami, otwierając oczy pozostałym niedowiarkom :)

Zobaczcie jakie cudeńko powstało dzięki pracy Izy:






I Wasz ulubione zestawienie, przed i po:


Mam nadzieję, że prace Izy się Wam spodobają, odsyłam na jej stronę, Pastelowyguzik.pl. Przypomnę Wam iż do tej pory przedstawiałam Wam też Olę, Aleksandrę i Arletę. Dział Wasze Projekty czeka na Was. Mniejsze i większe projekty, chętnie zaprezentuję na łamach swojego bloga. Piszcie refreszing@gmail.com

Spotykamy się w piątek. Ściskam!
















« Nowszy post Starszy post »

Komentarze