12.02.2016

Jak odnowić stare drzwi? Farba kredowa.


Drzwi i ich renowacja były moim flagowym projektem w trakcie remontu. Głównie z uwagi na możliwość zaoszczędzenia kilku tysięcy złotych, ale to nie była jedyna przesłanka, która nami kierowała.
Kiedy kupowałam to mieszkanie, a o samej decyzji i dość ciekawej historii czytaliście tutaj,  moim sercem kierowało wiele emocji. Wnętrza, które większości wydałyby się paskudne, czy przestarzałe, we mnie budziły najcieplejsze z emocji. Kocham PRL. Rozwiązania z tamtych lat, nawet te fuszerkowate budzą mój największy zachwyt i uśmiech. I chociaż wszechobecna boazeria w kupowanym mieszkaniu, aż takiej miłości nie obudziła, to już drzwi do niej dopasowane- owszem!

Teraz wyjaśnię czemu zdecydowałam się te drzwi zostawić. Po pierwsze dlatego, że nie są z plastiku i z Chin, jak 99% drzwi dostępnych w markecie. A nawet za takie badziewie zapłaciłabym ok. 2000-3000zł z ościeżnicami, klamkami, materiałami do osadzenia. 


Zarówno do łazienki, jak i do małego pokoju, drzwi zostawały w tym samym miejscu, więc łatwo było dojść do konkluzji, że najbardziej ergonomiczne będzie przełożenie drzwi do dużego pokoju- zmieniały swoją lokację- wraz z ościeżnicą w nowe miejsce.  Mankamentem starych drzwi był ich świecący niczym Księżyc w pełni blask, którego z początku myślałam, iż w żaden sposób się nie pozbędę. Ale udało się i nie zajęło to tygodni pracy!



Powodem, poza ekonomicznym, pozostawienia starych drzwi był ich wygląd. Proste, bez żadnych badziewnych zdobień, czy kiczowatych okienek oraz... KLAMKI! Jestem absolutnie zakochana w tych okrągłych, metalowych klamkach z guzikiem. Chociaż moi przyjaciele notorycznie je psuli, próbują kręcić w nimi na lewo i prawo, kiedy wystarczy wcisnąć guzik :D

Widzicie po drzwiach, że były nieco sfatygowane i błyszczące! Popękane, z ubytkami, klamki swoje czasy świetności też już miały dawno, a także brakowało im kluczyków. Ale ! Ze wszystkim tym, samodzielnie się uporałam :) Zacznijmy od listy potrzebnych przedmiotów:



1. Demontaż klamek, zamków.

To pierwsza rzecz, którą musimy zrobić, bez niej szlifowanie i malowanie byłoby mordęgą. A w tym miejscu dodam, że była to najtrudniejsza czynność z jaką przyszło mi się zmierzyć. Jak widzicie w ruch poszła wiertarka i kilka różnych śrubokrętów. Śruby były zapieczone. Zależało mi na wyjęciu zamków- poza demontażem klamek, który zwyczajnie trzeba było odmalować- aby zanieść je do speca, celem dorobienia brakujących kluczy. Po odrobinie gimnastyki wyjęłam klamki oraz zamki. UWAGA! Ja odnawiałam trzy sztuki i tutaj wskazówka, naszykujcie sobie naczynie- torebki, podpisane dla każdych, bo uwierzcie, że w starych drzwiach każda śrubka ma znaczenie :)


Zamki poszły to specjalisty, pora zabrać się za drzwi.
Odnowienie drzwi to nie jest ciężka praca, ale same drewniane drzwi już bardzo! Poprosiłam mężczyznę o pomoc, na trzech innych meblach ułożył mi drzwi, kiedy poddałam renowacji jedną stronę, obrócił je, jak naleśnik na drugą :)





Kilka mitów o farbie kredowej, z którą pierwszy raz
miałam do czynienia:

  1. w żadnym wypadku nie jest to cudowna substancja kryjąca, każdą najbardziej błyszczącą powierzchnię (ja oczywiście zrobiłam próbę, przed malowaniem, wałek się ślizgał, dokładnie tak samo, jak przy farbie akrylowej)
  2. jedna warstwa wystarczy, góra dwie.. mhm taaa... albo cztery!
    Widzicie sami, jak to wyglądało, niezbyt ciemny kolor drewna i tak prześwitywał, nawet po trzeciej warstwie
  3. wałek się nie ślizga, bo farba ma inną przyczepność-
    ja w ogóle nie doświadczyłam tego cudnego uczucia, dokładnie, jak przy farbie akrylowej pojawiały się bąbelki, a gdyby nie zmatowienie powierzchni szlifierką, wałek jeździłby niczym po lodowisku
  4. pozostawia matowy wygląd- raczej satynowy, delikatnie, ale całkowity mat to to nie jest
  5. jest super odporna- YYY! nie bardziej niż akrylowa farba do drewna, w miejscu gdzie ktoś szurnął jakimś meblem odprysnęła aż miło:)
Kilka prawd o farbie kredowej:
  1. jest bardzo wydajna
  2. nie pachnie, nie ma żadnego aromatu


Teraz zapraszam Was na VIDEO, jak odnowić stare drzwi:


Reasumując. Odnowienie drzwi zajęło mi kilka dni. Przeszlifowanie i uzupełnienie ubytków akrylową szpachlą zajęło mi jedno popołudnie. Następnego  dnia udało mi się położyć dwie warstwy . Gdy schły, wzięłam się za sprayowanie klamek oraz kratek do drzwi łazienkowych. Obie czynności wykonałam farbą w sprayu, wiecie czemu? Bo ona najdokładniej pokrywa nierówne powierzchnie i bardzo szybko wysycha. Długo szukałam farby na klamki, bo zwykła srebrna farba w sprayu zostawała na palcach, przydała się  na to warstwa LAKIERU w sprayu :) Albo farba do graffiti:)




Trzeciego dnia następne warstwy na drzwi i jedna warstwa matowego akrylu do drewna celem zabezpieczenia. Później na drugą stroną i dokładnie te same czynności, z tymże ja na drugą stronę wybrałam kolor niebieski. Bardzo delikatnie niebieski. Zdecydowałam się na dwa różne kolory z prostej przyczyny. Nie chciałam aby od "korytarza" drzwi zlewały się z białymi ścianami, a wiedząc, jak intensywne kolory będą w saloniku i są w kuchni, musiałam wybrać stonowany odcień. Zaś od wewnątrz, pokoje w czasie będą się zmieniać, a biały to świetna podstawa do zmian:)

Po przewiezieniu drzwi do mieszkania, drobne poprawki, malowanie ościeżnic, montaż zamków z nowymi dorobionymi kluczykami oraz zrefreszingowanych klamek. Jak wyszło? Oceńcie sami, dla mnie efekt, przerósł nawet moje oczekiwania. Jest pięknie. Trochę retro, a trochę współcześnie. 3000 złotych w portfelu.

Tak drzwi prezentują się po renowacji, czy jak kto woli "malowaniu". Powiem Wam, że każdy z Was upora się z taką metamorfozą. Jeśli nawet nie macie garażu, wystarczy zdjąć drzwi z zawiasów i oprzeć ja o ścianę, zabezpieczając ją ówcześnie folią, tekturą. Serio! Dacie radę :) 







Chciałabym Was też zainspirować metamorfozą drzwi Uli, z bloga Interiordesignblog, która dokonała bardzo stylowej przemiany za pomocą.. sztukaterii! Zobaczcie sami:



Na koniec Wasze ulubione porównanie, przed i po drzwi, które poddałam renowacji w swoim mieszkanku:




O tych i innych moich pracach w trakcie remontu, poczytacie i pooglądacie w zakładce Home Refreszing. Tam też możecie zobaczyć wszystkie etapy remontu, fazy projektowania. Znajdziecie ważne wskazówki. Oczywiście jeszcze kilka wpisów z tego przedsięwzięcia przed Wami:)




PS. KOCHANI, bardzo Was zachęcam do udziału w ankiecie, na głównej stronie
u góry strony (prawy róg).
Pragnę się dalej rozwijać i realizując siebie, spełniać też Wasze oczekiwania, będzie mi miło poznać Wasze opinie <3



DRZWI TO JEDEN Z 12 PROJEKTÓW, KTÓRE WYKONAŁAM SAMODZIELNIE PODCZAS REMONTU.
ZOBACZCIE POZOSTAŁE! klik!



ZOBACZCIE TAKŻE:
Kilka podstawowych wskazówek przed rozpoczęciem remontu.






 Jak wyglądało nasze mieszkanie przed remontem?
 Wielka demolka.

Koniec remontu.
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze