11.12.2015

Czym się różni farba lateksowa od farby ceramicznej?


A szczęśliwa rodzinka to Mama, która nie musi malować na nowo ścian, jak urwisy wymażą je swoimi słodkimi, małymi rączkami:)

W ostatnim filmiku wspominałam Wam, że zdecydowaliśmy się na farbę ceramiczną. 
Powód: biel zawitała w każdym pokoju i przedpokoju (o czym czytaliście tutaj) i chciałam mieć pewność, że farba ma wysokie właściwości ścieralne i plamoodporne. 

W pierwszym odruchu chciałam zamówić farbę lateksową. Znam ją, wykorzystywałam ją w realizacjach w innych mieszkaniach 


i uznałam, że to najlepszy pomysł. Zgodnie z odnalezioną definicją, taka farba, wcale nie zawiera lateksu, a wysoką zawartość żywic. W konsekwencji pomalowana nią ściana jest zmywalna i ścieralna. 
I właściwie, decyzja była podjęta, więc czemu finalnie padło na farbę ceramiczną?

Kilka tygodni temu brałam udział w spotkaniu i testach farb trzeciej generacji. A takie sprawdziany, "własnymi rękoma", lubię najbardziej. Okazuje się iż farby ceramiczne, to farby, które różnią się znacząco od farb lateksowych. Te ostatnie, zyskują swój stopień zmywalności, dzięki temu, że są elastyczne. Zaś farby ceramiczne tworzą pewną swoistą powłokę na ścianie.


Kolejną różnicą, widoczną "gołym okiem" jest efektu matu. Farba lateksowa daje półmatowy efekt, lekko satynowy, zaś farba ceramiczna jest całkowicie, prawdziwie matowa.  Zgodnie z testami farba ceramiczna wykazuje wyższą niż lateksowa odporność na zmywanie i ścieranie. Farba nie odbija światła. Pochłania je.



Kimże bym jednak była, pisząc Wam te definicje i opierając się na zapewnieniach producenta gdybym po prostu tego nie przetestowała? Urokliwe spojrzenia Wojciecha Modest Amaro i jego zapewnienie o zmywalności nie były dla mnie wystarczające. Warto dodać, że na moją decyzję wpłynęły opinie, które wyczytałam pod filmem z tym testem. A także, wspomniana wyżej prawdziwa matowość. Przy takiej ilości kolorów, którą planowałam w dodatkach do mieszkania, ferii barw by zostać poprawnym politycznie, mnogości faktur, deseni i kształtów, ściany musiały pozostać matowe:) Nie chciałam aby odbijały światło, chciałam aby je pochłaniały. Dzięki czemu nie zaburzają odbioru kolorów. Serio, to robi różnicę!

Pierwszym testem była wprowadzka. Tu ktoś czegoś dotknął, tu maznął, tu przejechał rantem szafki. Oczywiście nie dostawałam palpitacji, bo liczyłam się z poprawkami. Co mnie miło zaskoczyło? Obiecana zmywalność! Złapałam szmatkę namoczoną w wodzie i zmywałam plamy, niczym z blatu kuchennego- wielki plus. Ta ścieralność, kiedy chcemy dosłownie "doszorować" jakąś większą, głębszą plamę ma wielką zaletę. Np. w przedpokoju, gdzie po tygodniu, bez szafki na buty, ubrudziliśmy elegancko ścianę na wejściu. Złapałam ścierkę i po dwóch minutach biel wróciła. Co istotne- matowa biel, mimo namoczenia ściany, nie zostały smugi i światło w tym miejscu nie odbija się inaczej.


Do brzegu jednak- test! Z radością pobiegłam do pobliskiego Tigera, kupiłam kredki i czekoladę. Wróciwszy do domu wpadłam też na pomysł, aby nie mazać nimi bez ładu i składu tylko stworzyć scenariusz.. 


Przedstawiam Wam bajkę o:
Mamie Myjce
jej córeczce- Czekoladce
i synku- Kredku
Te niesforne łobuzy nieźle nabroiły !


Reasumując. Farba ceramiczna to zupełnie inna farba niż farba lateksowa. Jeszcze dwa lata temu o tej nowej generacji nie słyszałam i wiem, że sporo bym straciła. Przede wszystkim ściany przy farbie lateksowej bardziej by się błyszczały- satyną. A dwa, farba ceramiczna, oferuje w testach i parametrach producenta dużo wyższą ścieralność i zmywalność. Uważam, że to świetny wybór, w szczególności dla rodzin z dziećmi, które borykają się z Małym Picasso w domu :) A Wy jaką farbą macie pomalowane w domu ściany? Zwykłą, lateksową. czy ceramiczną? Mówiąc kolokwialnie, ta ostatnia jest nie do zdarcia, i kiedy pokazałam ją moim Przyjaciółkom (Mamom, kilkunastomiesięcznych i kilkuletnich Dzieciaczków) wiedziałam już, że kiedy będą odświeżać mieszkanie, sięgną po farbę ceramiczną. Szczególnie dla newralgicznych miejsc w mieszkaniu, jak kuchnia, czy przedpokój.

Publikacja powstała we współpracy z marką Magnat


« Nowszy post Starszy post »

Komentarze