03.12.2015

Blogi rozkwitną poinsecją!



To była dość wzruszająca historia, kiedy przyjechałam któregoś dnia do pracowni i stróż powiedział mi, że ma dla mnie paczkę i.. kwiatka. Nie spodziewałam się i trochę mi się ślepia zaszkliły, jak zdjął z szafy gwiazdę betlejemską i wyjęłam z niej liścik od Kasi z Twojediy.pl. Trafiła w mój czuły punkt, bo był to pierwszy kwiat, który zobaczyła pracownia i kolejno pierwszy w mieszkaniu, do którego go zabrałam.


Dotychczas, trzy Święta Bożego Narodzenia wstecz, nie byłam jakoś specjalnie nastawiona na świąteczne dekoracje. I w sumie, chyba dalej tak zostało. Dekoracja stołu na święta nie była moją mocną stroną, bo tą pałeczkę trzyma, póki co, Mama. Ale pokażę Wam swoją minimalistyczną propozycję udekorowania doniczki i moja skromną aranżację zimową:) Jak się domyślacie, dalej się mebluje. Nie miałam więc czasu na wymyślne projekty. Ale w ruch poszła taśma dwustronna i zwykły sznurek z marketu budowlanego. 


Całą doniczkę okleiłam taśmą, zdjęłam folię zabezpieczającą i około 20 minut nawijałam sznurek. Przylgnął idealnie!


I efekt finalny:




Obrus: z second handu
Lampion: IKEA
Chodaki: pamiątka od przyjaciółki przywieziona z Holandii
Hipopotam: część mojej pokaźnej kolekcji.


A czy w Waszych domach pojawiły się już świąteczne dekoracje?

Do jutra, spotykamy się na blogu punkt o 20:00.


« Nowszy post Starszy post »

Komentarze