30.11.2015

Zakończenie pierwszej edycji akcji #babskirefreszing.



Wow! Kiedy to się stało, że piszę już do Was 161 raz. I ponad 200 000 razy, tak, dwieście tysięcy razy, odwiedziliście bloga. WOW!
Ale do brzegu:) Akcja #babskirefreszing powstała z myślą o Kobietach, dla Kobiet i przez Kobietę. Ja to, ta po lewej stronie, na górze. Ale! Akcja została tylko przeze mnie stworzona, bez Was- wspaniałych Uczestniczek nie wydarzyłoby się nic! 
Wielki uśmiech dla Was i nie wystarczające słowa podziękowania. Bo dzięki Wam, akcja stała się nie tylko hasłem, za którym nic nie stoi. Stała się ideą!

Chodzi o to, aby się dzielić!

Zostałam wychowana w dużej rodzinie. Mam jedną siostrę, ale ponad 10-cioro najbliższych kuzynek i kuzynów. Moja Mama, ma dwóch braci. Wszyscy żyli na wsi i jak w nikim innym zostały w nich zaszczepione wartości dotyczące dzielenia się. I nie mam na myśli wyłącznie ciasta, czy cukierków. Chodzi o te wartości, które są nie do zmierzenia. Jak chociażby nauka- jak to ciasto upiec :) Taka idea przyświeca akcji #babskirefreszing. To było moim marzeniem, chociaż w głębi duszy nie wierzyłam, iż się ziści. Aby Uczestniczki wymieniały się wzajemnie inspiracjami, doświadczeniami. Aby się chwaliły ! Bo to też bardzo ważne. Nic tak nie motywuje, jak ciepłe słowa pod zdjęciem Naszej pracy. Ja to znam i rozumiem,chciałam dać przyczynek do tego abyście zaczęły się dzielić i chwalić. I bardzo się cieszę, że to się udało!

Pod hasztagiem na instagramie #babskirefreszing jest już ponad 300 zdjęć. Wspaniałych prac. Kreatywnych pomysłów. Dodajecie go również na facebooku . Ten ostatni, co prawda mocno ucina Wasze prace, bo taką ma politykę. Ale tam również znajdziecie szereg zdjęć i inspiracji. W szczególności tych z Was, które nie korzystają z instagrama.


Pokazujecie wspaniałe znaleziska. Moje ukochane to oczywiście skarby PRL'u, którym nadajecie nowego szyku. Jak ta komoda zrefreszingowana przez Monikę. W prosty sposób. Bez udziwnień. Ja sama lubię i przybajerzyć, i jak mówią niektórzy, przedobrzyć. Podziwiam więc metamorfozy, które są tak subtelne i tak efektowne jednocześnie :) Ale #babskirefreszing to nie tylko PRLowskie perełki w nowym wydaniu. Dodajecie hasztaga do samodzielnie zrobionego parapetu, do doniczki, odnowionego kredensu czy szafy. I wszystko to po prostu sprawia, że się uśmiecham! Że te meble nie zginęły. Nie zostały porąbane. Dla takiej fanatyczki, jak ja, to jest spełnienie marzeń!


-Mam meble ze śmietnika.
-I ja też!






Dowiedzieć się, że jest nas więcej zbierających wyrzucone i pozostawione na rychły koniec meble, to bardzo budujące! Z przyjemnością oglądam inne blogerki, jak Kasię Conchitę, które nie boją się starych strupków. Targają je pod pachą, z dzieckiem w wózku, bo widzą w nich potencjał. Serce rośnie!



Pokazujecie też zdjęcia w trakcie pracy, te lubię najbardziej. Bo nic tak nie uczłowiecza mebla, jak oddane mu serce i godziny refreszingowania :) Znam to z autopsji. Że można totalnie odpłynąć. Nie pamiętamy o jedzeniu, jesteśmy tylko my i mebel:) Ola ma świetnego pomocnika:) <3




Akcja #babskirefreszing to też tipy. Banalne, a jakże poprawiające pracę. Bo jak wygodnie pomalować nóżki toczone, ze śrubami ? Ano można użyć pudełka po lodach, jak Monika! Genialne prawda? Ja do tej pory używałam styropianu. Ale on nie zawsze pod rękę. Nada się każde pudełko tak naprawdę.









A kto buduje meble od podstaw? No np. Ola! I to nie byle jakie, ale właśnie wzorowane na retro :) Jestem zakochana w tej komódce. Bo wbrew pozorom, to była chwila pracy. Babski refreszing jest nie tylko dla tych, co odnawiają, ale także tworzą "od zera"!







A co z prostymi rozwiązaniami? Że takie niby nic, a jednak zmieniamy wygląd mebla? Tak! Mówimy im tak. Mała Mi pokazała, jak odmienić szafkę, zmieniając tylko jej zewnętrze :)







Czemu wsparcie innych blogerek, jest takie ważne? Bo Angelika na ten przykład pisze już długo i ma mnóstwo odbiorców. I chociaż pisze o gotowaniu, kiedy wpadła z mężem na pomysł odnowienia sypialni córek i odmalowało krzesełko, co zrobiła? Dodała hasztaga #babskirefreszing. Dzięki czemu, czytające ją Kobiety, mogły się o akcji dowiedzieć, a to znaczy wszystko! Dziękuję!





Poza tym, poznajemy inne Dziewczyny, które parają się odnawianiem mebli na większą skalę. Zaczynały od zrobienia dla siebie, później dla  przyjaciół i teraz się rozwijają. Zobaczyć takie perełki, jak Aleksandra, i jej skarby, bezcenne. Każda z nas odnawia meble w innym stylu i dobrze zobaczyć coś świeżego, coś, co stanie się inspiracją. Otworzy nam umysł. Ja dzięki Oli zostałam bardzo zachęcona do odwagi. Dzięki!



Czy to już wszystko? Absolutnie nie! Pamiętajcie, że nie przestajemy dodawać hasztagów. Baza inspiracji, pomysłów niechaj rośnie w siłę! Zarówno na instagramie , jak i facebooku. Ja pracuję nad finałem pierwszej edycji, ale musicie zrozumieć, że wydarzy się on dopiero z początkiem Nowego, 2016, roku. Bo remont, przeprowadzka i ilość rzeczy, które muszę skończyć by pokazać Wam swoje gniazdko, to są tygodnie pracy! 


Przypominam, że na sam koniec, dla osłodzenia końca akcji, dołączyło, aż czterech sponsorów:









Są to małe, polskie firmy. Rzemieślniczki, projektantki. Tym bardziej zasługują na wielkie dziękuję, że zechciały dołączyć, same z siebie, do akcji! Dziękuję Wam Dziewczyny!

Ja obiecuję Wam, dalej wybierać perełki, o których, tj. o Olach, powstają odrębne wpisy. Abyście mogły poznawać wspaniałe Kobiety, które oddają całe serce i czas, swojej pasji. Do zobaczenia w środę na kolejnym wpisie o remoncie i nowych, dwóch odcinkach serialu Home Refreszing.



Czołem!










« Nowszy post Starszy post »

Komentarze