06.10.2015

Projekt sypialni. Nieduża sypialka w bloku.



Pomysł na sypialkę urodził się- tak sądziłam- spontanicznie. Ale jak zwykle głowa mi spłatała figla i było to tak...
Dlaczego w ogóle kupiłam to mieszkanie, jaki jest jego układ, poczytacie tutaj, klik.To ważne, co widzicie na rzucie z tego wpisu:


Zgodnie z nim w prawym, dolnym rogu, widzicie sypialkę. Tuż po zakupie wyglądała tak (widok z drzwi):


Ponieważ po kredycie na mieszkanie, oszczędności zostało mi tylko na remont łazienki, wysupłałam na nowe meble kuchenne i sprzęt, jak się łatwo domyśleć na pokoje już brakło :) Musiałam więc to byłe studio muzyczne poddać szybkiemu home refreszingowi :)

Wszechobecne drewniane ściany- tak, zamiast karton gipsu, wszędzie drewniane wykończenie, oraz dźwiękochłonne panele. Plus taki, że wszystko elegancko wypiło farbę do drewna i powstała taka oto sypialka.

Czekała, czekała, jak i reszta mieszkania- jadalnia i salon- na zebranie środków,pomysłów i remont. I się doczekała:) Jak wiecie, trwa intensywny home refreszing mojego mieszkanka. Część sypialni demontowałam samodzielnie, powstał przy tym niezły bałagan, ale pokażę Wam kilka kadrów:



Nie jest to normalne pakowanie mieszkania- biegając między krzesłami i innymi meblami z aparatem, musiałam się nieźle gimnastykować aby ująć cokolwiek. Jak widzicie w praktyce, po samej wprowadzce, zmieniłam ustawienie łóżka. Ale i tak ciasno. Ten pokój ma ok. 10m2. Jest w kwadracie i tylko to go ratuje.

Jeśli ciekawią Was te panele z fioletową (co ja sobie myślałam?- ano tak, kocham fiolet!) tkaniną, to nie zdejmowałam ich. Blok stoi w centrum i dodatkowe wyciszenie nie zaszkodzi. Takerem przybiłam tkaninę w swoim ulubionym kolorze i tak żyłam przez trzy lata. Aż przyszedł czas na demolkę:




Niezła fuszerka przy malowaniu, prawda ?:D

Ah , szkoda było farby po prostu. Co nie zmienia faktu, że z panelami dźwiękochłonnymi odkryłam coś naprawdę fantastycznego. Sprawdźcie na instagramie, co to!

I teraz pojawia się pytanie o wystrój nowej sypialni. Ale przede wszystkim jej nową lokację ;) 



Nie będzie to już to samo pomieszczenie. Sypialnia najprościej rzecz ujmując wyląduje w salonie. Wejście do niej zostanie przeniesione - będzie visa vi drzwi łazienki. A jadalnia, która teraz stanie się mikro salono-jadalnią, została opisana Wam tylko w ujęciu moich rozterek dotyczących kanapy, tutaj, klik. Jeszcze nie chcę zdradzać wszystkiego, bo i pomysły się zmieniają, i chcę abyście miały niespodziankę.

Wpis zaczęłam od tego, że pomysł na sypialnię był spontaniczny. Otóż wcale nie. Kilkanaście tygodni temu na blogu Kasi, w jej Piątym Pokoju (klik), natrafiłam na moodboard, z którego tapeta musiała zostać mi w głowie. I tak kilka dni temu - kompletnie zapomniawszy o wpisie Kasi, siedziałam pół nocy z tabletem szukając tapety pod hasłami: dżungla, tropiki, wieczorowy las tropikalny :) Szlag mnie trafiał, bo coś w głowie dzwoniło, ale w którym kościele? I nagle taki flashback- widziałam to u Kasi. Jakaż była moja radość, kiedy finalnie na jej blogu, odkopałam ten wpis, znalazłam tapetę,w dodatku ze źródłem (!DZIĘKI!) i namierzyłam Polską firmę, z Łodzi, która dystrybuuje cuda marki Cole&Son, z kolekcji Contemporary Restyled.
Oj kompletnie utonęłam w morzu inspiracji na stronie :



Polecam Wam wszystkie kolekcje Cole&Son, natomiast zlepek z Contemporary Restyled moich strzałów:



Nie wiem, czemu tak mi ta palmowa dżungla utkwiła w głowie. I to jedna konkretna. Nocą. Jest w niej coś egzotycznego, ale również coś retro. Po prostu się zakochałam i koniec kropka. Na pinterest wynalazłam takie zastosowania wzoru, który sobie upodobałam:






I przepadłam zupełnie, z drżącym sercem, po stworzeniu swojego moodboardu, podesłałam go M., który gdzieś krąży w delegacji i..


źródła: komoda,  oświetlenie, łóżko, fotel, tapeta  
Usłyszałam tylko "Bella" i już byłam spokojna,że będę miała sypialnię marzeń. 

Jej centralnym punktem stanie się ściana z tapetą. Zostanie ulokowana za łóżkiem. Nie jest to dokładnie ten model. Mój jest nieco ciemniejszy i nie ma rantów, tylko obłe wykończenia. Po obu stronach łóżka chce- wykorzystując aktualne kinkiety, po ich demontażu- zamocować dwa zwisy, z niebieskim kablem, jako lampki nocne. Stoliczki nocne już mi krążą jakieś po głowie. Jeden z czytelników, co uważam za przeurocze i miłe, wspomniał, że ma dwa w garażu i chciał się ich pozbyć. Przygarnę je więc z moją refreszingową miłością i dam im nowe życie w swojej alkowie!

Do sypialni wjedzie z pewnością fotel- jedna zebra (druga na sprzedaż!). Będzie panowała pewna egzotyka, więc i animalsowy wzór sprawdzi się, jak ulał. Mam w planie zmieścić w sypialni biurko- temat otwarty, będzie trzeba pobiegać po śmietnikach, duże, dwuosobowe biurko i przy nim staną dwa krzesła, które znacie z tego wpisu, klik:

Komody, którą widzicie na moodboardzie, chociaż jest piękna, z pewnością nie kupię. Wykonam sama refreszing jednej z kilku zalegających w piwnicach lub poddam metamorfozie szafkę wiszącą. Czas pokaże, głowa buzuje od pomysłów.

A półki z desek? Ze starej sypialni, co widać na zdjęciach u góry, deski zostały zdemontowane i powstaną z nich półki na wspornikach. Zainspirowała mnie Magda z Ranczo od Nowa, która bierze udział w akcji #babskirefreszing i na instagramie pokazała, jak z półek z meblościanki, zrobiła nowe na książki. Właśnie temu ma służyć ta akcja! Poznawaniu się,inspirowaniu, motywowaniu. Podglądaniu:) Piękne dzięki:)

I tak się plasuje moja sypialka, rozpisałam się tak, że aż mi samej będzie ciężko sprawdzić stylistykę i ortografię :) 

Dziewczyny, za każde ciepłe słowa od Was, dziękuję. Piszecie mi maile, wiadomości priv, hasztagujecie na potęgę. Oglądam Was z pasją i błyszczącymi z radości ślepiami. Remont da w kość, ale z takim wsparciem, to ja mogę góry przenosić. Bardzo, bardzo Wam dziękuję!




« Nowszy post Starszy post »

Komentarze