11.08.2015

Refreszing Kazika [szafki pod telewizor], cz.II


Pierwszy etap renowacji tego klasyka PRL'u pokazałam Wam w zeszłym tygodniu, klik. To bardzo popularny stolik pod TV z żyłkami. Sama pamiętam takie z mieszkań cioć, wujków.
Ostatnio skończyliśmy szlifowanie, które odkryło orzechowy, urzekający fornir. Postanowiłam (szok!), że go nie zamaluję, tylko zawoskuję i tak właśnie pierwszy raz nabyłam ten preparat i zabrałam się do pracy!

Bawełniana szmatka i do dzieła:)




Jak widać poniżej po pierwszej warstwie nie było jeszcze idealnie...




Filmik zdradzi całość pracy, czyli pierwszą warstwę wosku, 2 godziny później szlifowanie (drobnoziarnistym papierem ściernym) i kolejna warstwa wosku. Aha, mamy nowy przebój Bruno Marsa, ciekawe, jak Wam się spodoba ?:)


I jak? I oczywiście kciuki w górę pod filmikiem mile widziane ;)

Poza samym pudłem, musiałam oczywiście coś zrobić z nogami i listewkami. Były czarne i chciałam tą czerń odświeżyć, zdjęłam więc warstwę lakieru i farb specjalnym zmywaczem, następnie przeszlifowałam i pomalowałam farbą w sprayu:




W wersji video ten etap wygląda następująco:



Przydatne ? Mam nadzieję, że tak. Czy już używaliście takiego zmywacza i jakie są Wasze metody na stare powłoki?

W wersji krótkiego przepisu:

Reasumując, mam na tą chwilę piękny, matowy stolik.
W okleinie z orzecha, którą przeszlifowałam i zawoskowałam.


 Zaś dodatkowe elementy nogi stolika i listewki, potraktowane zostały zmywaczem do farb i lakierów,przeszlifowane, a następnie pomalowane.



Do malowania wybrałam farbę w sprayu, bo najłatwiej radzi sobie z nierównomiernymi powierzchniami.






W ostatniej, trzeciej części zobaczycie montaż żyłek i efekt końcowy metamorfozy, także bądźcie na bieżąco:)
W szczególności, ze kolor.. Nadal nie wybrany:P





Tymczasem, do zobaczenia w piątek, po 20:00.

Śledźcie mnie też na snapchacie-> refreszing





« Nowszy post Starszy post »

Komentarze