28.08.2015

Blue chair story- krzesła Judyty


Pokłosie konkursu, w którym przedstawiałyście swoje prace (klik),
w super pozytywny sposób ciągnie się do dziś. Konkurs rozpoczął się dwa miesiące temu, ponad miesiąc temu skończył, ale ja już mam pewien pomysł, jak poznać i przedstawić Was więcej!

Dziś jednak chcę, abyście poznali Judytę. 
Jej krzesła bardzo się Wam spodobały, zgaduję, że nie tylko ze względu na kształt, ale kolory, jakie wybrała do ich metamorfozy.






Mail od Judyty:

"Tak sobie grzebię w meblach, ale to bardziej dla siebie chyba, bo jak mam coś pokazać, to zaczynam się okropnie wstydzić :)

A więc wszystko zaczęło się od tego, że chciałam zmienić krzesła kuchenne na bardziej lekkie - dosłownie i wizualnie.
Potem było to tak:

Sześć krzeseł zdobyłam po znajomości   Ktoś opróżniał mieszkanie po byłym lokatorze. Krzesła nie były w złym stanie (pomijając to, że były pokryte wieloletnim brudem), jedno lekko się chybotało, ale po sklejeniu było ok.
  
Po dokładnym kilkukrotnym szorowaniu i wysuszeniu oraz uzupełnieniu ubytków krzesła zostały delikatnie przeszlifowane papierem ściernym 250.

Następnie 2 zostały dwukrotnie pomalowane w całości satynową farbą akrylową do mebli w kolorze turkusowym. 
Cztery pozostałe pomalowałam farbą kredową w odcieniu przełamanej bieli, było to moje pierwsze doświadczenie z tymi farbami, przez co, nieco utrudniłam sobie pracę. Po nałożeniu 4 warstw i wyschnięciu krzesła zostały przeszlifowane drobniutkim papierem ściernym 800. Następnie nałożyłam wosk i delikatnie wypolerowałam, woskowanie powtórzyłam po 24 godzinach. Krzeseł pomalowanych farbą akrylową nie zabezpieczyłam lakierem, chciałam przetestować jej trwałość bez niego.
Na razie 
się trzyma  :)


Po zakończeniu malowania przyszedł czas na obicie siedzisk. Użyłam tkanin bawełnianych. Dołożona została również gąbka tapicerska przez co siedziska stały się bardziej komfortowe.


Podsumowując znalezienie pomysłu i odpowiednich materiałów zajęło 1/3 czasu, a samo wykonanie 2/3. 

Użyłam farby akrylowej Luxens - satynowy turkusowy oraz farby kredowej Annie Sloan w kolorze old white.


Jeszcze raz dzięki za wyróżnienie! (..)



Pozdrawiam"

Efekt końcowy:





Ulubione zestawienie przed i po:)


Judyta otworzyła swoją pracownię, którą możecie odwiedzić tutaj, klik. A także fanpage'a, na którego Was odsyłam :)


Tymczasem, dobrego weekendu!




« Nowszy post Starszy post »

Komentarze