07.07.2015

Balkon (wąski) bliżej wschodu ?

drewno na balkonie

Prawie trzy tygodnie temu pokazałam Wam metamorfozę mojego wąskiego, czyli długiego na prawie 6 metrów i "szerokiego" na całe 56cm balkonu (w porywach do 86cm),>>> klik. Co prawda, skończyłam go ponad miesiąc temu, ale dopieszczałam, żeby Wam pokazać w pełnej krasie.


I wyobraźcie sobie minę mojego M., kiedy mu oznajmiłam, że zmieniamy podłogę :) Nie był zachwycony, chociaż przy poprzedniej metamorfozie nawet nie kiwnął palcem. Taki już z niego leniwiec, ale na leżankę to pierwszy :) Poznał mnie już trochę, i tak jak moich przyjaciół, nie dziwi go np. to, że  w mieszkaniu jest już czwarty z rzędu stół,a piąty czeka w pracowni. Taka już jestem. W moim "domu" te same meble nie stoją długo, a już z pewnością nie w jednym miejscu ;)

Zapragnęłam podłogi drewnianej i taka właśnie przyjechała do mnie przed poprzednim weekendem z Gumi Wood Decking, ale nie myślcie sobie, że poświęciłam go w całości na zmiany. W sobotę wieczorem odwiedzali nas przyjaciele i chciałam abyśmy wspólnie zasiedli przy lampce, podziwiając widoczki, w nowym entourage :)

Olejowane, jesionowe deski układało się jak puzzle. Serio. 

balkon z deskami

Filmik z układania z moją uśmiechniętą mordką zobaczycie tutaj:



Kauczukowe łączniki, około godziny zabawy i nowa podłoga gotowa. I tak sobie na nią popatrzyłam, powąchałam (oj tak, drewno pachnie cudownie) i uznałam, że dzisiaj przyjaciół, zamiast do mojego kolorowego świata zabiorę bliżej na wschód...

Wizja na aranżację pojawiła się szybko, a akcesoria rzecz jasna znalazłam we własnym mieszkaniu. Wpierw biała skrzynka (o odnawianiu skrzynek czytaliście tutaj,klik) z małego balkonu, później złapałam jakieś stare, małe szufladki w pracowni, taca z sypialki, poduszki z kanapy w salonie oraz moje ulubione figurki hipopotamów i Buddy, świece.. 

I voila! Jak przyjemnie stanąć na tych pachnących deskach:
deski na balkonie

Przygotowałam tacę z owocami oraz karty na partyjkę makao:)





Dekoracja na osłonce to jakieś stare szuflady (oczywiście upcykling), w które wbiłam gwoździe i umocowałam do drutów, którymi osłonka jest łączona. Można tą dekorację łatwo zdjąć.



Dzięki "półeczkom" powstało dodatkowe miejsce na świeczki. Figurki Buddy i hipopotamów zbieram od ponad dekady. Krążą po całym mieszkaniu, więc i na balkonie musi ich być kilka:)



Nie mam pewności czy to właściwie były szuflady, bo mają przedziwne mocowanie u szczytu:



Skrzynię (w lewym "skrzydle wąskiego) już widzieliście, dostała koce i poduszki aby gościom było ciepło i wygodnie. Pod nią miejsce siedzące (siedziskiem jest poducha z salonowej kanapy):


Po prawej stronie,gdzie wcześniej stała kolorowa skrzynka, przyjechała inna, z małego balkonu. Została zaaranżowana jako: kwietnik, półka, a także pseudo kominek. Widzieliście takie realizacje gdzie wkłada się tylko świece? Właśnie taki efekt chciałam uzyskać. I poduszki do siedzenia, chociaż bardziej opierania, bo drewno jest ciepłe i bardzo przyjemne. Deski od Gumitaras.pl optycznie poszerzyły balkon:







Powoli wychodzimy już z balkonu.. 


Żartuję!


Nastał wieczór.. I tym razem nie zostawię Was bez zdjęć ;)



świece na balkonie

lampki na balkonie

Kolorowe lampiony z Tiger'a powędrowały na mały balkon.
Wschodni wąski został ubrany w świece, a także lampion z ledami w słoiku. Kabel, idący aż do salonu, schowałam między deskami:)


Uwielbiam się wylegiwać na własnoręcznie zbudowanej skrzyni:) (klik)
Nie mogło zabraknąć odpalenia moich ręcznie robionych cottonków






Zrobiło się całkiem romantycznie...




 Powiem nieskromnie, że spędziliśmy na "wąskim ze wschodu" cały, długi wieczór. Jak się okazuje potrzeba było raptem dwóch godzin aby kompletnie zmienić jego wygląd:


 balkon przed i po

Rzecz jasna dla mnie kolorowe meble wróciły na niego z chwilą nadejścia upałów. Na drewnianych deskach równie pięknie kontrastują:)

A co się stało z kolorową skrzynką w paski i trawą? Oczywiście zostały wykorzystane, jak się domyślacie, na małym balkonie. Który to w nowym look'u także pokażę.

Tymczasem ja wracam się byczyć na balkonie, a Wam życzę owocnego tygodnia! Dobranoc Kochani!





wpis powstał we współpracy z firmą Gumitaras
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze