29.05.2015

DIY kreatywna gra memory


Najpierw była niespodzianka, a takie właśnie lubię najbardziej. Oto siła internetów. Gdzieś na instagramie spotyka się ludzi, podobnie zafiksowanych na temat drewna, mebli i pasjonatów, a następnie..


Ni z gruchy ni z pietruchy odbieram przesyłkę pachnącą drewnem:

Znacie już Pracownię Retro Concept? Nie?! To poznajcie czym prędzej na facebooku-> klik,
ich instagram-> klik

Piotr napisał do mnie, w liście (! starszemu pokoleniu wyjaśnię, że to jest taki email, na papierze, pisany długopisem :P), że podoba mu się to co robię i, że przesyła mi drewniane talarki do zabawy i refreszingów. Gdyby nie fakt, że ma Żonę, a ja swego M., chyba bym się zakochała <3 ! ;)

Najszybciej do głowy przychodzą oczywiście podstawki pod kubki prawda? Ok, nie mówię, nie. Ale chciałam czegoś mniej oczywistego. I tak, przez absolutny przypadek wpadłam na pomysł.

 Po kolei. Jedna strona talarków musiała być pomalowana. Wybrałam sprawdzony, ulubiony, piękny kolor turkusowy:



Już takie są ładne, prawda? :)

I teraz pytacie gdzie pomysł? Nastał wieczór...





To powyżej to będą sowy :)

Poniżej stemple. Świetna zabawa!


Wąs jaki jest każdy widzi...


Jak Mama to i Tata, wąs już jest i tak oto przez przypadek przyszedł pomysł na upominek z okazji Dnia Ojca. Tadam. Wąsato Tatowe podstawki. Pod herbatę lub coś mocniejszego, fajowe prawda?




Ale prezent z okazji Dnia Ojca powstał przez przypadek w trakcie tworzenia czegoś większego, czegoś dla dzieci, wszak w poniedziałek Wszystkich Nas święto.. Ciekawe, czy pamiętacie to z dzieciństwa... Czy coś świta, poza słoneczkiem?




Kojarzycie grę "memory"? Na ćwiczenie pamięci? Oto i ona w moim eko, kreatywnym wydaniu. Dlaczego kreatywnym?


Bo poza ćwiczeniem pamięci, umożliwia jeszcze:




Układanie dowolnych konfiguracji, ciągów przyczynowy skutkowych, podobieństw. Jak "Tata w samochodzie", "Słońce, chmury", "Tata, Mama, dom", "Motyl siada na kwiatku, kwiatek rośnie bo świeci słońce". I jakkolwiek infantylnie to brzmi, pozwoliłam sobie na okoliczność odwiedzin mojej serdecznej koleżanki z dzieciństwa przetestować moją kreatywną memory na jej synku- Franku:










Tak! Proszę sobie wyobrazić, że pokolenie kciuków, smartfonów, odnalazło radość w zabawie drewnianymi talarkami. Serce rośnie!

No to jak? Kreatywna gra memory, czy dalej zwykłe talarki? :)



Mam nadzieję, że czujecie się zainspirowani i równie podekscytowani, jak ja :)

Grę zabieram jutro na kiermasz dla dzieci, jak nie znajdzie swego amatora,wyląduje na bazarku :)

Tymczasem, ja dziś cały dzień spędziłam na konferencji, o której więcej w przyszłym tygodniu, będzie lajfstajlowy, motywujący wpis mam nadzieję. Widzimy się po weekendzie, na ten czas odsyłam Was na swój instagram i facebooka.

Aha i każdy kciuk w górę, google plusik, komentarz, to dla mnie olbrzymia gratyfikacja. Bo to dopiero początek!





« Nowszy post Starszy post »

Komentarze