13.02.2015

Malowanie grzejników. Czarna ściana w kuchni




Dzisiaj zabieram Was do kącika kuchennego Anity, która zmieniła go nie do poznania za pomocą kolorowego akcentu!


Pomysł zmian w kuchni, chodził Anicie po głowie od dłuższego czasu. Motywem przewodnim stała się czarna farba tablicowa. A wiodącym akcentem- żółty kolor na kaloryferze. Jeśli temat farby tablicowej wydaje się Wam mocno oklepany, mam nadzieję, iż efekt jaki osiągnęli autorzy, bardzo Was zadziwi!



Do pomalowania ściany kuchennej potrzebne będą:



Ściana przed malowaniem farbą tablicową:



Jeśli chodzi o przygotowanie ściany i  kaloryfera, zostały one poddane standardowym przygotowaniom (oczyszczenie oraz osuszenie).  Ich powierzchnie były gładkie i gotowe do prac. Gdybyście próbowali u siebie i napotkali na nierówności, pamiętajcie je delikatnie zeszlifować.


Ściana malowana farbą tablicową i pomalowany grzejnik:




Autorka pomysłu napisała iż trzeba liczyć się z mocno drażniącym zapachem farby ftalowej. Był dość uciążliwy, w związku z czym, w trakcie prac, non stop wentylowano mieszkania. Cały projekt zajął 4 dni.









Jeśli nasuwają się pytania, skąd powyższe dodatki? Oto lista :
·         Gwiazdka JOY- Pepco
·         Plakaty- wydrukowane z Internetu
·         Stara ramka odniowona przez właścicielkę
                              

Co sądzicie o pomalowaniu ściany w kuchni farbą tablicową? Jak podoba się Wam metamorfoza w kuchni Anity? Co powiecie na farbę tablicową w takiej odsłonie? Ja jestem zakochana, w tym żółtym, odważnym kolorze, w  pop-artowych i nie tylko dodatkach. Moim zdaniem wszystko się tutaj zgadza. Wybór akcentu do czarnej ściany, pięknie uwydatnił kaloryfer. To świetny trick, bo co do zasady, niepotrzebnie, staramy się raczej chować grzejniki. Całe wnętrze nabrało wyrazu i charakteru. Kto by pomyślał, że drobny dodatek, jak wiatraczek, tak podkreśli nowe kolory w kuchni? Strzał w dziesiątkę. Jestem wielką fanką, takich właśnie przemian. Anita pisze swojego bloga, na którego Was odsyłam (klik)

Mam nadzieję, że już się nawet nie zastanawiacie i macie jasną odpowiedź na pytanie: czy można pomalować grzejnik? Zabierajcie się do pracy!



« Nowszy post Starszy post »

Komentarze