14.02.2015

Kawiarenka w Kutnie. Wyniki konkursu



Święto Szynki- właśnie tak kiedyś nazwałyśmy dzień 14.02. z przyjaciółką. Na przekór i dla żartu. Wesołe singielki. Zrobiłyśmy sobie upominki i z pewnością wychyliłyśmy jakiś napój chmielowy pod tą okazję. Lata lecą, perspektywa się nie zmieniła. Dziś mam u boku faceta, ale udawanie tego jednego dnia, narzucanie, że to właśnie dziś jest czas kochania, nie jest w moim stylu. Po prostu nie. Szanuję jednak tych,którym ten dzień coś wnosi, wszak każdy powód jest dobry aby być dla siebie miłym i czułym.


Ja nie dostałam dziś kwiatów, czekoladek, ani biżuterii. Ale tuż po przebudzeniu, po wyjrzeniu za okno i nacieszeniu się promieniami słonecznymi, padło spontaniczne- jedziemy! No może nie do Włoch czy nawet nad morze, ale gdzieś niedaleko, na krótką wycieczkę. Uwielbiam takie historie:)


Wylądowaliśmy w Kutnie. Piękne stare miasto, multum ludzi. Obok rynek. Krótki spacer w blasku słońca i siadamy w kawiarni- Cafe Zamenhofa. Latte z dużą ilością czekolady i cynamonu, to są największe skarby tego świata- nie złoto i rubiny!

Zanim zdążyłam usiąść, zauważyłam, że w kawiarni wisi kilka ozdób, na pierwszy rzut oka wykonanych ręcznie. Co krok właściwie jakieś cudaki. Pod oknem był długi blat, który jak się później okazało, popołudniami, parę razy w tygodniu, służy jako biurko. Zbierają się tu miłośniczki ręcznych robótek i szyją, kleją na potęgę. Nie dziwo, że poczułam się jak u siebie w domu- no może panował tu większy porządek niż u mnie;) Ochoczo spytałam właścicielki czy mogę pstryknąć kilka fotek.













Nad barem wisiały trzy lampy. wykonane z giętej sklejki. Do nich, rzecz jasna tego dnia, zawieszone serducha, ale wszystkie szyte ręcznie! Ze ścinek materiałów i tasiemek:)
















Siadam grzecznie na kawę, zerkam w okno, a w oknie latarenka, a w latarence uroczo ozdobione słoiki-świeczniki. Całe delikatnie spryskane srebrnym brokatem, przewiązane koronką, sznurkiem i groszkową kokardką:) A obok duże szklane naczynie z lampkami, na zewnątrz przewiązane drutem, a na druciku hand made serduszka (w technice decoupage, naniesione serwetki). Myślę sobie, że może i ja tych Walentynek nie lubię, ale jak tu fajnie. Tak miło. Patrzę na te drobiazgi i widzę jakieś dłonie, które je sobie tworzyły:)






Już biorę łyka, patrzę przed siebie, w kącik i znowu wstaję z aparatem. Ludzie się na mnie trochę dziwnie patrzą, ale co mi tam. Takie piękne te drobiazgi, że chcę je mieć w telefonie ;P Pięknie wydziergany klosz. Jak nie przepadam za kwiatkami, u siebie, tutaj nie mogę się napatrzeć:)




I kabel! Jak sprytnie udekorować kabel? Robiłyście kiedyś na włosy z muliny taką ozdobę? No to zróbcie to samo na kablu i proszę bardzo. Nie widziałam wcześniej takiego rozwiązania. Oczywiście komuś się będzie podobać kolorowe, komuś innemu szare. Uważam, iż to świetnie wpasowało się w klimat tej lampeczki!

Kit z lampką. Patrzę na ścianę i myślę sobie "niemożliwe". Tak, widziałam setki łapaczów snów, ale ten, w wersji dla dzieci, rozczulił mnie dokumentnie! Chciałam go zabrać do domu i zacząć remont sypialki pod pokój dziecięcy :D Przyznajcie same, że jest przeuroczy:)


A na ścianie, w drugim pomieszczeniu, taka oto wystawka. Oh skłamałam, były trzy balony:) Wybaczam , za te cudne sosnowe ramki i szyte chmury w środku:)


Przynudzam trochę? Chcecie po prostu wiedzieć, kto co wygrał? Ok, dobra, proszę, w drodze tradycyjnego losowania, wyniki wyglądają następująco:

1. miejsce, zegarek zdobywa -    Justyna Ślusarczyk



2.3.4. a więc nagrody pocieszenia, biżuterię, wylosowały:  Cynamon, Olga R, Paulina Ż.
nie chcę wybierać za Was, więc która pierwsza w komentarzu wpisze po prostu:
 pierścionek     /lub bransoletka różowa/    lub bransoletka cytrynowa, tą nagrodę otrzyma:)


Zwycięzcy zgłaszają się mailowo: refreszing@gmail.com podając adres do wysyłki. Na podanie tych danych czekam do poniedziałku (do końca dnia). Jeśli nie nadejdą, losuję drugi raz;)Chciałam Wam pięknie podziękować za zabawę i zaprosić abyście zostały na dłużej, bo nagród w tym roku będzie dużooo więcej. Podobnie jak refreszingów meblowych, tutoriali DIY/zrób to sam i Waszych Projektów oraz inspiracji.

Ściskam Was, w tą zbliżającą się, wiosenną aurę, pełna optymizmu i energii do działania! Widzimy się we wtorek, powstanie dzieło na ścianę, które możecie zrobić w domu:) Tymczasem.



« Nowszy post Starszy post »

Komentarze