03.02.2015

DIY jak zrobić pudełko na prezent?



























Pod koniec stycznia moja przyjaciółka miała urodziny. Grozi mi to trwałym kalectwem, ale odważę się napisać- trzydzieste, 30, 30-te, XXX :)
Może mniej zabawny jest fakt, że jesteśmy z tego samego rocznika?:) Ale to ona rozpoczyna to rozdanie, ja bawię się do czerwca jako dwudziestka;)
Kasia to nieświadoma fanka refreszingu, po prostu uwielbia ze swoim mężem odnawiać różne przestrzenie, tylko jeszcze nie wie, jak ja to nazwałam. Ich kilka projektów, poznacie niebawem w dziale "Wasze projekty". Próbowałam ją urobić podczas urodzinowego spotkania aby pozwoliła zrobić zdjęcia i okazała aprobatę dla publikacji;)

Wróćmy jednak do tematu wpisu, a więc pakowania prezentu. Nie mogę nawet zdradzić, co dostała jubilatka (może poza biżuterią), bo reszta wykonanych upominków, stanowić będzie odrębny wpis dla Was:) Nie mniej jednak najistotniejsze jest zapakowanie prezentu, a dla kogoś kto lubi majsterkowanie, malowanie, etc., to wyzwanie. Chciałam wykorzystać refreszing w pełnej krasie, a więc zastosowałam elementy: recyklingu, upcyklingu, hand made i co tam jeszcze przychodzi Wam do głowy. Prezentów było sporo (składkowy), a więc i opakowanie musiało mieć swoje gabaryty. Po kolei do wykonania pudełka na prezent potrzebowałam:
  • kartonu- w zależności od potrzeb (z marketu,za darmo)
  • farby akrylowej (ok.15zł-0,5 litra), choć dodam,że karton możecie pomalować każdą inną farbą,którą macie w domu, okleić bibułą, gazeta- głowa pełna pomysłów
  • wycinanek z gazet do napisu (darmowe z domu), można napisać, namalować itd.
  • taśmy washi-tape do dekoracji(ok 8zł rolka), ale nada się wszystko, co Wam się spodoba nawet ziarnka kawy;)
  • taśma srebrna izolacyjna, również do dekoracji (cena nieznana, prezent od koleżanki), jw,można wykorzystać tasiemki krawieckie, ścinki materiału (np. z second-handu)
  • klej magiczny (ok.10zł), niezbędny, niezastąpiony, wspaniały i przeźroczysty!:)
  • klej i lakier do decoupage w jednym  do zabezpieczenia napisu (ok.20zł duży słoiczek),przyda się jakikolwiek lakier jeśli chcemy aby dekoracja była trwała, a ja chciałam
  • brokat dekoracyjny (ok. 10zł opakowanie 5-ciu kolorów),co kto lubi, chciałam aby błyszczało
  • pomysł- bezcenny ;p
Na początku był karton. Zwykły tekturowy karton, zacnej wielkości. Ażeby go pomalować bez szkód w mieszkaniu, wykonałam opisywaną w ostatnim wpisie kabinę pomysłu Piotra (klik). Bezpiecznie mogłam w domu pokolorować pudło:

Oczywiście pudło można okleić. Technika jest dowolna, zawsze -co podkreślam- zależy od efektu i materiałów jakie mamy pod ręką. Mogę jednak zdecydowanie odradzić spray. Rozpyliłam go na próbę (bystrzacha:) i nie dość, że moczył karton dosłownie, to właściwie wcale nie krył. Zostaję więc przy farbie akrylowej (takiej regularnej do drewna i metalu, a co!):


No dobra, może to formalność, ale pamiętajcie wymieszać farbę;) Swoją drogą świetnie w tej roli sprawują się pałeczki do sushi (oczywiście te zużyte i przemyte-recykling). Zabieramy się za malowanie.


Jak widzicie farba elegancko kryje, szybko wysycha. Jedna warstwa wystarczy. Chyba, że chcemy większej intensywności koloru, to po wyschnięciu kartonu malujemy drugi raz.


Głupia Paula, rozpędziła się i pomalowała w środku. Nie. Pudło zrobione z zamiarem, a może nadzieją (?) iż obdarowana zechce je wykorzystać w domowych warunkach lub kiedyś coś komuś podarować. Więc i wnętrze musiało się prezentować zacnie.


Karton schnie, czas na dekorację. To paczka na urodzinowe prezenty, więc jakoś karton należało przyozdobić. Wybrałam sobie takie a nie inne zdanie, wycięłam z gazet "szablony", po czym.. Stwierdziłam, że nie będą to szablony tylko naklejanki. Klej+lakier w jednym do decoupage przytwierdziły wycinanki z gazet na amen.


Same, gołe literki wyglądałyby trochę smutno. Z taśmy washi zrobiłam "prezent", zaś srebrnym brokatem udekorowałam krawędzie liter z gazety- trochę blichtru nie zaszkodzi. Od razu dodam, że jeśli nie chcecie mieć przez tydzień mieszkania w brokacie, po skończonej pracy obficie spryskajcie brokat lakierem do włosów. Poskleja się i nie będzie już tak sypać:)


I tak właśnie powstał "Happy Box". W kolorze, ale stonowanym. Z dekoracjami, ale kilkoma. Po zamknięciu "klapy", tudzież spakowaniu prezentów, stojące pudło ma tylko napis box, zaś od góry widać happy. Taśmę washi- jeśli obdarowana znajdzie inne przeznaczenie- można zdjąć bez niszczenia kartonu:)


Środek wyszedł super. Zaś wcześniejszą taśmę u dna kartonu- mocującą- zamaskowałam taśmą do izolacji. 


Nie muszę mówić, że obdarowana ucieszyła się bardzo. Do środka zostały włożone pomięte gazety, spośród których wygrzebywała prezenty. I taki był zamysł. Chciałam aby poczuła się, jak mała dziewczynka, która dostaje wielkie pudło i nurkuje w nim szukając upominków:)

Podoba Wam się? Przy następnej okazji (ślubu, urodzin, rocznicy, chrztu i każdej innej) nie trzeba od razu biec do sklepu po papier do pakowania czy torebki. Wystarczy trochę wyobraźni i tadam!


« Nowszy post Starszy post »

Komentarze