20.02.2015

DIY jak zrobić kartkę urodzinową ?


























Tytuł posta świadczy o tym, że zgłupiałam? Bynajmniej. Po prostu "myślę poza schematem". Opowiadałam Wam niedawno o urodzinach mojej przyjaciółki Kasi, a dokładnie o tym jak zrobić pudełko na prezent ze zwykłego kartonu (klik). O tym co dostała Kasia mieliście się dowiedzieć i odkrywam tym razem kartę.. urodzinową kartkę. Jak pisałam w poście o "happy box", zależało mi aby wszystkie składowe prezentu były hand-made. Nie tylko z uwagi na moją nieskrywaną radość z ich wykonania, ale także dlatego, że jubilatka to fanka robótek ręcznych i chciałam ją mile zaskoczyć.

Do brzegu. Zobaczyłam zwykłe opakowanie po kluskach i wpadłam na pomysł.
Aby zrefreszingować karton potrzebowałam:

  • farby
  • taśm washi
  • sznurka
  • kleju magicznego
  • kleju na gorąco, pistolet
  • sznurka
  • wycinanek z gazet
Krok 1.
Wycięcie z pudełka po makaronie, tego co potrzebne, czyli pierwszej i drugiej strony, zabezpieczenie zafoliowanej "szybki" przed malowaniem i malowanie.




Krok.2
Dekorowanie. Kartki były malowane dwukrotnie, po wyschnięciu położyłam na nich na noc stos gazet aby się wyprostowały. "Szybkę" z pierwszej strony obkleiłam taśmami washi, chciałam aby było za nią widać liczbę trzydzieści. A ją wykonałam używają zeszłorocznych świeczek z urodzin M. Mają one wypukłe krawędzie, potraktowałam je farbą akrylową i odcisnęłam na kartce:)



Dekorowania ciąg dalszy. Chciałam aby kartka była prosta, ale zawierała wszystkie elementy wskazujące na to, że mamy do czynienia z urodzinami;) Taśmy washi posłużyły do wykonania ozdobnej "girlandy". Mogłam ją namalować, ale dzięki temu wykonaniu projekt stał się 2D:)



Do trzydziestki doszedł balonik i girlanda. Wszystko genialnie mocuje klej magiczny:)



Dekoracje prawie skończone. Pistoletem z klejem na gorąco, skleiłam pierwszą i drugą stronę. Kartki po malowaniu były dość sztywne, więc zakładkę trzeba było mocno wygiąć i kleić dwa razy, następnie "sprasować" stosem gazet:)

Kacha to podróżniczka, na ostatnią stronę poszedł więc zacny statek:


A gotowa kartka prezentuje się następująco:
(czerwone paski dekoracyjne to fragment jakiejś prezentowej torebki)



Ta zakładka w środku- pod dziewczyną trzymającą balonik, była miejscem gdzie złożyliśmy jubilatce życzenia:)


Wiem, że to drobiazg, ale dla mnie właśnie z takich drobiazgów składa się świat. Sama bardzo doceniam ładnie zapakowany prezent czy ten wykonany ręcznie. Nie musi być idealny ani drogi. Coś w co wkłada się trochę serca i pomysłu będzie zawsze przywodzić miłe wspomnienia, Rzeczy masowe zazwyczaj nie zostawiają po sobie nic;)

źródło pierwszego zdjęcia:
kaboompics.com
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze