16.01.2015

Jak odnowić krzesło z metalowymi nóżkami ?



Poznajcie Krzesisławę. Postanowiłam o takim imieniu z dwóch powodów: primo, banalnie,"krzesi" kojarzy się z krzesłem, secundo, "sława", bo ten model to już dzisiaj rarytas. Rzadko spotykany. Tak rzadko, że nie mogłam nawet znaleźć dobrego zdjęcia ukazującego ten model sprzed renowacji,a ja sama przed refreszingiem nie wpadłam wówczas na to aby wykonać pamiątkowe foto;) Pozostawię Was jednak ze zdjęciem dokładnie tego modelu znalezionego w serwisie sprzedażowym:



źródło olx

Do refreszingu krzesła potrzebowałam narzędzi:
  • pistolet tapicerski (od 20zł)
  • śrubokręt/ wkrętarka
  • maszyny do szycia

Do odnowienia metalowych nóżek potrzebowałam:
  • papier ścierny (ok.5 zł)
  • farba do drewna i metalu biała, matowa (0,5l ok. 20zł)

Do renowacji siedziska potrzebowałam:


  • pianki tapicerskiej grubość 2cm - kawałek 0,5x0,4 (wykorzystałam ścinek po poprzednich pracach)
  • materiał obiciowy mniej niż 1mb- tkanina odporna na plamy i wchłanianie wody- (ok. 40zł) 

Krok 1. Nóżki
Odkręcenie metalowych nóżek- krzyżakowych, od siedziska. I od nich właśnie zaczniemy, czyli od metalu. Nóżki były ciemne, miały kolor brudnego metalu. Pokazuję zdjęcie poglądowe, tylko dla samego ułożenia krzyżaka. 


Oczywiście metal należało przetrzeć, po pierwsze aby usunąć rdzę i inne nierówności, po drugie aby zmatowić powierzchnię i mieć gwarancję dobrego przylegania farby. Wybór papieru ściernego zależy od pożądanego efektu. Zasada jest taka: im większa liczba, tym drobniejszy papier ścierny (będzie o tym więcej w poradniku, czyli tipach dotyczących odnawiania). W tym wypadku wybrałam 120.

Drobnoziarnisty papier ścierny pozwoli zetrzeć nam poprzednie powłoki, rdzę, wypukłości, lakier, farbę. Cokolwiek, co znajduje się na metalu. Chcemy uzyskać gładką i jednolitą powierzchnię. Tym efektowniejsze będzie nasze malowanie.


Wybrałam białą, matową farbę. Dwie warstwy dla uzyskania pokrycia nóżek:




Krok 2. Siedzisko
Forma krzesła jest obła- nie ułatwi to pracy, bo materiał poza naciągnięciem będzie wymagał szwów- na obwodzie. Materiał został rozcięty po bokach (po lewej i prawej stronie), zszyty od spodu i założony na ramę od góry.



Pod spodem, pod siedziskiem, aby nie marnować tkaniny obiciowej znajduje się kawałek bawełny. Mocowanej takerem.




Oczywiście w krześle wymieniłam gąbkę. Wystarczyła cienka, ponieważ krzesło ma smukły, filigranowy kształt. Po wycięciu odpowiedniego kształtu, mocujemy ją klejem do dykty:




I finito. Kiedy metalowe nóżki wyschną i skończymy siedzisko, łączymy je z powrotem. To tylko cztery śruby, można je wymienić lub jeśli są sprawne, naoliwić. Dla Krzesisławy wybrałam mocny kolor, fuksja/ amarant, jak Wam się podoba?






W pełnej krasie krzesło prezentuje się bardzo soczyście:




Krzesisława dumnie dekoruje sypialnię. Panują tam fioletowe, białe i brązowe barwy, a ona stanowi najmocniejszy kolorystyczny akcent. Co do zasady jest wykorzystywana jako wieszak na ubrania i nie wygląda tak pięknie jak wyżej;)

Podoba Wam się? A jeśli przypadły Wam do gustu dekoracyjne kule ze światełkami na kwiatku, to odsyłam tutaj. Krok po kroku dowiecie się jak wykonać je samodzielnie w domu.


zdjęcie pierwsze:Linh Nguyen
pozostałe: wg. źródła
oraz własność autorki
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze