09.12.2014

Odnawianie mebli PRL. Fotel PRL w nowej odsłonie.



Oto kolejny refreszing kultowych foteli z okresu PRL-u. Te podarowałam siostrze. Idealnie wpisały się do jej nowoczesnego salonu.


Model z pewnością doskonale znacie:





Fotele od początku były traktowane jako meble do adopcji. Wiedziałam, że nie zostaną ze mną. Podobnie, jak ten sam model, podarowany przyjaciółce :)

Do refreszingu foteli potrzebowałam:

  • szlifierka
  • pistolet tapicerski
  • śrubokręt/ wkrętarka
  • maszyna do szycia i pomoc specjalisty

Do renowacji drewna potrzebowałam:
  • papier ścierny
  • bejca do drewna
  • lakier matowy do drewna

Do renowacji siedziska potrzebowałam:
  • pianki tapicerskiej 
  • materiał obiciowy - tkanina odporna na plamy i wchłanianie wody


Krok 1. Szlifowanie

Oczywiście poprzedzony rozkręceniem foteli:)

Na tych egzemplarzach szczęśliwie nie było warstwy błyszczącego lakieru. Natomiast powierzchnię suchego drewna należało wyrównać. Szlifowanie to również gwarancja tego, że bejca/farba zostanie wchłonięta. To trochę tak jak z farbowaniem włosów- suche lepiej zasysają pigment;)

Krok 2. Bejcowanie

Ile gustów tyle rozwiązań.  Zdecydowałam się na kolor bejcy BUK.


Krok 3. Lakierowanie/woskowanie


Wybór należy do nas. Dzisiaj wosk do drewna możemy już nawet kupić w interesującym kolorze- świetnie sprawdza się przy meblach stylizowanych. Chcąc lepiej zabezpieczyć drewno, zdecydowałam się na położenie matowego lakieru. Z pomocą wujka został on położony metodą natryskową- bardzo równomiernie.


Krok 4. Obicie

Podobnie, jak w przypadku pozostałych foteli, o których już pisałam rozbieramy mebel. Po tej czynności będziemy mogli ocenić,  co nadaje się do pozostawienia, a co należy wymienić. Sugerując się tym, iż chciałam aby fotele pełniły swoją funkcję kolejne lata należało wymienić wszystko. 




Gąbka i pasy do wymiany. Dopiero teraz możemy mieć pewność, iż mebel nie "skruszeje". Ja wybrałam ciekawą w kolorze i fakturze tkaninę "bąbelkową". Oczywiście w jej dopasowaniu pomagał mi tapicer.

Efekt po







EDIT 2017: Od kilku lat  po refreszingu stanowią wystrój pokoju dziennego mojej siostry. Nie da się ich ubrudzić czy zniszczyć, a dodam , iż siostra mieszka w domu z dwójką dzieci :)

Fotele, jak już mam w zwyczaju były znalezione, przeznaczone do utylizacji. Oddanie nim nowego życia to niesamowita frajda i przyjemność. Serdecznie polecam!
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze