02.12.2014

DIY duży ampersand wykonany z rolek po papierze



Znacie trend liter/znaków na półkach? 

Passé ? Oby nie, bo właśnie poczyniłam swoją pierwszą! Oczywiście mogłam ją też  kupić w internecie za około 50 zł w zależności od 
materiału i wielkości. Ale po cóż skoro po domu walają się zbierane rolki?:)
A czego więcej potrzebowałam do refreszingu rolek?



  • tektury- może być również z recyklingu, albo ze sklepu, albo z bloku technicznego
  • kleju MAGIC- czyli kleju do wszystkiego:) ok. 8zł 
  • taśma maskująca- resztki z  wielu malowań- rolka ok. 10zł
  • farba w spray'u- ok 19zł puszka (czarna matowa)
  • klej do serwetkowania


Krok 1. Rysowanie.
Znak "&" chciałam mieć większy niż standardowe A4. Rysowałam
go więc na dużym 
tekturowym kartonie. Wycięłam. (sztuk dwie).


Krok 2. Rolki
Rolki (np. od papieru lub ręczników) pocięłam na taką samą grubość- stanowią wypełnienie literki. Aby była grubaśna 
i stabilna. Układamy je tam gdzie się mieszczą- szerokość znaku/litery. Tam gdzie się nie mieszczą , można rolki delikatnie zgnieść.

Krok 3. Klejenie
Klej magiczny- czyli to wszystkiego. Dokładnie kleimy brzegi rolek do "dna" znaku/litery, a następnie na górze, aby przykryć górną część znaku/litery.


Krok 4. Taśmowanie.
Proszę otworzyć wyobraźnię- do tej czynności można użyć absolutnie wszystkiego. Ponieważ ja zakładałam spray'owanie litery na czarny mat, użyłam taśmy- zwykłej papierowej, żółtej taśmy używanej np. do zabezpieczenia w trakcie malowania. Ale jeśli tylko macie pod ręką, możecie wykorzystać tasiemkę- ozdobną, tkaninę, kolorową taśmę klejącą, sznurek- co tylko przyjdzie Wam do głowy.




Po zakończonym taśmowaniu ja polakierowałam literkę klejem/lakierem do serwetkowania. Dzięki temu taśma na brzegach nie odchodziła i wyrównała się powierzchnia znaku.




Na koniec tylko wybrać kolor, wyjść na balkon i spray'ować:)










Przy okazji ujrzeliście kawałek mojego sypialnianego parapetu.
Jeśli zastanawiacie się czy będzie kalendarz adwentowy to uprzedzę- nie:) Jest tego mnóstwo w internecie, że być może z lenistwa a być może z braku posiadania jednostek zainteresowanych takowym w domu, po prostu go nie poczynię.


Nie mniej jednak czas przysiąść do ozdób świątecznych. W moim mieszkanku takich dekoracji nie ma zbyt wiele. Symbolicznie postaram się podkreślić charakter zbliżającego się czasu. Ale o tym dopiero po Mikołajkach.



foto pierwsze: Ryan McGuire
« Nowszy post Starszy post »

Komentarze