07.11.2014

Jak odnowić fotele PRL? Motyw animal


Kolejna sentymentalna historia sprzed lat. Fotele tym razem znalezione na serwisie społecznościowym, x lat temu, w ogłoszeniu pt. "Oddam za darmo". Wszystko było cudnie, poza tym, że oddam było z Warszawy (a nie z Łodzi), do tego poza tymi fotelami było kilka innych mebli, a moje autko maluczkie. Od czego ma się jednak przyjaciół, znających mój niepoważny i szalony charakter. Kolega, posiadacz kombi, uśmiechnął się tylko i dodał, że nawet do jego auta nie zmieszczę wszystkich tych klamotów. Poprosiłam więc aby wynajął przyczepę na stacji. Mieliśmy jechać w sobotę, jest piątek, a ja słyszę o imieninach kolegi i niemożności prowadzenia auta dnia następnego. I choć moje dotychczasowe doświadczenie w prowadzeniu auta składało się może z 3 tygodni i zwykłego hatchbacka byłam tak zdeterminowana aby zdobyć te graty iż wsiadłam w krowę (czyt. kombi) z przyczepą zasłaniającą tylne lusterko i mknęłam do stolicy z duszą na ramieniu:)





Tak właśnie prezentowały się Zdziśki i nie ukrywam potrzebowały sporo pracy.
Do refreszingu tych foteli potrzebowałam narzędzi:
  • szlifierki (od 100zł)
  • takera (od 20zł)
  • wiertarko/wkrętarka (od 80zł)
  • pędzli do malowania (od 5zł)
  • pistoletu natryskowego (od 100zł)
  • papier ścierny (rolka ok. 10zł)

oraz materiałów:


  • bejca do drewna (ok. 20zł)
  • wosk do drewna (ok 35zł)
  • zszywki do takera (od 10zł)
  • pasy tapicerskie (rolki od 10zł)
  • gąbka tapicerska grubość 9cm (2x 200cm x120cm  180zł)
  • materiał obiciowy zebra (ok 8mb , ok 250zł) 
Nie będę już wspominać o podstawowym kroku jakim jest rozkręcenie fotela. Sprawdzenie śrub- czy potrzebują wymiany etc.

Krok 1. Obróbka drewna
W przypadku Zdziśka, wybrałam bejce w kolorze wenge (może bardziej ciemnej wiśni:) Po pomalowaniu foteli, zamiast lakieru, położyłam z wujkiem wosk, pistoletem natryskowym, który rozprowadził go w taki sposób jakby fotel wyjechał spod maszyny- bardzo równo!
Pistoletu można również użyć do malowania- nadawania koloru. Ale jeśli szlifowaliśmy fotel i zamierzamy wyciągnąć strukturę drewna na zewnątrz- lepiej bejcować go ręcznie. Mamy wtedy kontrolę nad intensywnością koloru i pokryciem słojów drewna.

Krok 2. Tapicerowanie


Jeśli siedzisko fotela to nie kawałek dykty, nasza gąbka musi się na czymś "oprzeć".
W tych fotelach zastosowałam pasy. Pasy mocuje się- dobrze naciągnięte- przy pomocy gwoździ i dodatkowo można je zabezpieczyć zszywkami (takerem).Przy rogach aby uniknąć tworzenia się zakładek postępujemy podobnie jak pakując prezenty.
Pozostały materiał dokładnie przycinamy i mocujemy do drewnianego stelażu takerem.


               Po refreszingu fotele Zdziśka prezentują się następująco:






Mam nadzieję, że w takim zwierzęcym wydaniu przypadły Wam do gustu. Mają charakter i są najczęściej wybieranym "siedziskiem" przez gości płci męskiej podczas spotkań u mnie w domu. Nie wiem czy budzą ich pierwotne instynkty czy czują się po prostu jak na tronie:)



w poście użyto zdjęcia (pierwsze):
Dietmar Becker

« Nowszy post Starszy post »

Komentarze