28.10.2014

Jak odnowić stolik kawowy? Przyklejanie okleiny


Roman mieszkał z nami już jakiś czas. Kupiony na pchlim targu jako tzw.  "tymczasowe rozwiązanie". Tymczasowe dwa lata później...:) Stolik sprawdzał się ze względu na gabaryty. Mimo, że nie wpisuje się w design epoki PRL to służy dzielnie, podobnie jak gazetnik Rysiek, do jedzenia, picia kawy czy pracy przy komputerze, lub po prostu trzymania nóg podczas oglądania telewizji.
Pomysł na jego refreszing przyszedł wraz z chęcią dokonania przemeblowania w salonie. Jak łatwo się domyśleć mój narzeczony nie zareagował ochoczo na ciąg zdarzeń-> weekend-> malowanie ->przemeblowanie->refreszingi. Ale kocha, więc dzielnie pomagał.





Do odświeżenia stolika potrzebowałam:
  • szpachli do drewna (ok.15zł)
  • papier ścierny (ok 10zł rolka)
  • farba do malowania (ok.22zł) 
  • klej do serwetkowania (ok 16zł)
  • plakat na blat (ok.25zł)
  • lakier pół-mat do utwardzenia plakatu (ok.13zł)
  • pędzel -wałek- do położenia  kleju/lakieru (ok. 5zł)
Krok 1. Szpachlowanie ubytków
Jak można zauważyć, Roman posiada pewne ubytki. Dziś to jednak żaden problem. Szpachla do drewna (możemy ją wybrać w dowolnym kolorze) poradzi sobie wyśmienicie. Ja użyłam akrylowej (białej), która pozostała po innych pracach.


Po nałożeniu szpachli- wyrównaniu szpachelką- należy dać jej czas na zwarcie.



Po około godzinie, lub po podsuszeniu zwykłą suszarką po 30 minutach, szlifujemy dokładnie wystające części nałożonej szpachli i całą powierzchnię blatu, który będzie nie tylko malowany. Na powierzchnię blatu będziemy nakładać plakat.

Krok 2. Malowanie 
Nie należę do cierpliwych osób, a więc podpowiedź. Ustaw stolik na np. denkach po kawie, aby móc dokładnie pomalować nogi od razu, bez konieczności odczekiwania na wyschnięcie blatu, odwrócenie stołu do góry nogami i domalowywanie nóg:)


 Dwie warstwy pozwoliły uzyskać oczekiwany efekt. Błękit oceanu:) 

Krok 3. Przyklejanie plakatu



Ja dla blatu wybrałam wymarzonego kampera. Może łatwiej będzie zrealizować ten cel przyglądając mu się codziennie?:)
Wymierzyłam plakat i odcięłam po 2cm aby uzyskać ramę z blatu.










Plakat zrolowałam, przykleiłam zwykłą taśmą u brzegu stołu,
a następnie smarując drewno (!) pędzlem
z klejem układałam na nim plakat.
Krok 4. Lakierowanie
Po wyschnięciu kleju (około godziny), blat stołu pokryłam lakierem - użyłam zwykłego lakieru do drewna- pół mat- który nie naruszył struktury plakatu.

Finał refreszingu Romana:




Liczę, że powoli przekonuję do nie wyrzucania mebli z defektami lub w nieodpowiednim kolorze na śmieci. Czasem naprawdę nie potrzeba wiele (czasu&pieniędzy) aby dalej wykorzystywać  klamoty  z własnego podwórka.





w poście wykorzystano zdjęcie, pierwsze,
autor: Caroline Gutman



« Nowszy post Starszy post »

Komentarze